Najnowszy sondaż instytutu Forsa przynosi zmianę na niemieckiej scenie politycznej. Gdyby we wrześniu odbyły się wybory do Bundestagu, w Nadrenii Północnej-Westfalii, czyli najludniejszym kraju związkowym Niemiec, największe poparcie uzyskałaby AfD. Według badania mogłaby liczyć na 24 proc. głosów, podczas gdy chadecka CDU otrzymałaby 22 proc.
Sondaż jest o tyle istotny, iż po raz pierwszy w badaniu dotyczącym wyborów do Bundestagu AfD znalazła się w tym landzie przed CDU. Jeszcze w kwietniu sytuacja wyglądała odwrotnie: chadecy mieli 26 proc. poparcia, a AfD 22 proc. W wyborach parlamentarnych z lutego 2025 roku CDU uzyskała natomiast w Nadrenii Północnej-Westfalii 30,1 proc. głosów.
AfD przeciwko Ukrainie?
Wzrost poparcia dla AfD wpisuje się w trwającą w Niemczech dyskusję o przesuwaniu się sceny politycznej w prawo. Jednocześnie partia przedstawia coraz bardziej zdecydowane postulaty dotyczące polityki zagranicznej i stosunku Berlina do wojny w Ukrainie.
Jak wynika z dokumentu, do którego dotarł dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, AfD krytycznie odnosi się do pomysłu kanclerza Friedricha Merza dotyczącego przyznania Ukrainie specjalnego statusu członka stowarzyszonego UE przed ewentualnym uzyskaniem przez nią pełnego członkostwa we Wspólnocie. Przedstawiciele ugrupowania argumentują, iż sytuacja wewnętrzna Ukrainy, w tym ujawniane afery korupcyjne, budzi zastrzeżenia dotyczące przestrzegania standardów praworządności. W dokumencie wskazano również na niewystarczającą, zdaniem AfD, siłę gospodarczą Ukrainy.
Partia sprzeciwia się ponadto możliwości wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej lub NATO poprzez rozwiązania, które omijałyby standardową drogę akcesyjną. Rzecznik AfD ds. polityki zagranicznej Markus Frohnmaier przekonywał w rozmowie z „FAZ”, iż Ukraina nie powinna uzyskiwać członkostwa w tych strukturach w sposób pośredni.
Ugrupowanie chce również ograniczenia niemieckiej pomocy finansowej i wojskowej dla Kijowa. Według propozycji wsparcie miałoby zostać wstrzymane do czasu, gdy Ukraina będzie gotowa do rozpoczęcia negocjacji pokojowych z Rosją. Dokument nie precyzuje jednak, jakie warunki musiałyby zostać spełnione, aby rozmowy można było uznać za wystarczająco poważne.
Kolejnym elementem stanowiska AfD jest postulat zaprzestania nakładania nowych sankcji na Rosję. Partia uzasadnia to przekonaniem, iż restrykcje nie służą interesom Niemiec, nie przedstawiając przy tym w dokumencie szczegółowego uzasadnienia tego stanowiska.
Opozycja ostrzega
Propozycje dotyczące zasadniczej zmiany niemieckiej polityki wobec Rosji i Ukrainy spotkały się ze sprzeciwem przedstawicieli innych partii. Politycy krytykujący AfD ostrzegają przed konsekwencjami realizacji jej postulatów. Poseł CDU Roderich Kiesewetter ocenił, iż przedstawione przez ugrupowanie plany pokazują jego bliskie związki z interesami Kremla i zarzucił AfD działanie na rzecz rosyjskiej polityki.











