Program SAFE otwiera nowe możliwości dla polskiej zbrojeniówki, a duże zainteresowanie budzą nasze pływające BWP Borsuk i sprawdzone w Afganistanie kołowe transportery opancerzone Rosomak. Słowacja, dążąc do wymiany postsowieckiego sprzętu, rozważa nie tylko zakup gotowych pojazdów, ale również chce go współprodukować i razem z nami zabiegać o nowe rynki zbytu.
Kołowy transporter opancerzony Rosomak znany jest Wojsku Polskiemu i polskiej zbrojeniówce od ponad dwudziestu lat. W tym czasie nasi inżynierowie wprowadzili w nim szereg poprawek. Szczególnie selektywnym poligonem doświadczalnym była dla nich misja stabilizacyjna w Afganistanie, podczas której wozy zdobyły przydomek „zielone diabły”.
Kwintesencją pracy, jaką polskie wojsko i zbrojeniówka włożyły w dopracowanie fińskich pojazdów Patria AMV, produkowanych w Polsce pod nazwą Rosomak, jest dedykowana do tych transporterów bezzałogowa wieża ZSSW-30, przez wielu ekspertów uznawana za najnowocześniejszą konstrukcję w swojej klasie.
REKLAMA
To właśnie parametry tej wieży, w tym siła ognia wyzwalana przez 30 mm działko i podwójną wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych, przesądziły, iż wybrano ją jako element nowych polskich bojowych wozów piechoty Borsuk, które w najbliższej dekadzie mają zastąpić w Wojsku Polskim wysłużone BWP-1.
Borsuki są w tej chwili jedynymi produkowanymi seryjnie wozami bojowymi tej klasy, mogącymi bez specjalnych przygotowań, „z marszu”, pokonywać samodzielnie przeszkody wodne – rzeki, jeziora czy kanały. Wozy te budzą bardzo duże zainteresowanie naszych środkowoeuropejskich sojuszników, którzy podobnie jak my mierzą się z wymianą postsowieckiej techniki wojskowej na nowsze rozwiązania.
Słowacki sojusznik
Swoje zainteresowanie na konkrety najbardziej przekłada Słowacja. Nasz sąsiad nie tylko rozważa zakup polskiej broni – Borsuków i Rosomaków – ale również chce ją współprodukować i razem z nami zabiegać o nowe rynki zbytu.
Okazją do rozmów o tym, jak pomocny może okazać się w tych zamierzeniach program SAFE, była niedawna wizyta robocza na Słowacji Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera i ministra obrony narodowej. Szef MON-u poza rozmowami bilateralnymi ze swoim słowackim odpowiednikiem, miał również okazję spotkać się z przedstawicielami tamtejszej zbrojeniówki podczas „Polsko-Słowackiego Dialogu Obronno-Przemysłowego”. – Albo będziemy silni własnymi przemysłami, albo nas nie będzie – mówił o tych rozmowach polski wicepremier. – Mamy ogromny potencjał wspólny, mamy z czym iść razem do przodu. Partnerstwo polsko-słowackie ma ogromny sens i wierzę w nie od samego początku – dodał Kosiniak-Kamysz.
Eksperci, komentując plany pozyskania przez Słowację Borsuków oraz być może również Rosomaków, podkreślają, iż dekadę temu nasz sąsiad był bliski zakupu rodzimych KTO. W 2015 roku podpisano choćby w tej sprawie list intencyjny, ale ostatecznie Słowacja w związku z ograniczeniami licencyjnymi Rosomaków zdecydowała się kupić od Finów transportery Patria AMV.
Teraz ważą się losy zakupu przez Słowację Borsuków z wieżą Turra 30 (produkowaną przez firmę EVPÚ) oraz wspólna walka o zagraniczne rynki zbytu dla Rosomaków z tymże systemem ogniowym. Pojazd w tej konfiguracji był pokazywany na zeszłorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach.
Niewykluczone, iż w związku z przedłużeniem licencji na produkcję Rosomaków przez Polską Grupę Zbrojeniową oraz rozszerzeniem zakresu naszych praw eksportowych, Słowacja zdecyduje się na zakup naszych pojazdów ze słowacką wieżą, a nie fińskich AMV.