Rosja zwiększa presję. Bosacki zapewnia: NATO ochroni Polskę

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Rosja zwiększa presję. Bosacki zapewnia: NATO ochroni Polskę


Marcin Bosacki ostrzegł 18 września, iż liczba rosyjskich aktów wrogości wobec państw NATO będzie rosła, a Polsce zapewnił ochronę sojuszu. Wiceminister MSZ nazwał też „absolutnym skandalem” zarzut Marcina Przydacza, iż premier zmyślił tajny raport CIA. Dla Polaków liczy się jedno: państwo musi mówić spójnie, zanim nadejdzie kolejna prowokacja.

Rosyjska presja ma rosnąć

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki powiedział 18 września w TVN24, iż polskie władze otrzymują od służb sojuszniczych informacje o spodziewanym wzroście rosyjskich aktów wrogości wobec państw NATO. Wymienił Polskę, Niemcy i kraje bałtyckie. Jego zdaniem Moskwa chce zastraszyć państwa wspierające Ukrainę i osłabić zachodnie dostawy.

To ostrzeżenie pada po serii niebezpiecznych zdarzeń w pobliżu polskiej granicy i alarmów w kraju. Rosyjska presja jest przedstawiana przez rząd jako wojna hybrydowa, a jej celem ma być sprawdzanie odporności państwa oraz determinacji społeczeństwa. Kreml uderza także w zaufanie obywateli do instytucji. Każdy chaos informacyjny działa na jego korzyść.

NATO wzmacnia bezpieczeństwo Polski

Bosacki zapewnił, iż Polska znajduje się w bezpieczniejszym położeniu niż Ukraina dzięki członkostwu w NATO i Unii Europejskiej. Najważniejszym wojskowym filarem jest Sojusz Północnoatlantycki. Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego stanowi, iż zbrojna napaść na jednego sojusznika jest traktowana jako napaść na wszystkich, a każde państwo udziela pomocy, podejmując działania, które uzna za konieczne.

Sojusz nie zwalnia Polski z obowiązku własnej obrony. Gwarancje są wiarygodne wtedy, gdy stoją za nimi polska armia, obrona powietrzna, sprawne służby i odporność cywilna. Dobrą wiadomością jest wzmacnianie wschodniej flanki, czego przykładem jest decyzja, iż Słowacja skieruje około stu żołnierzy do Polski. Twardy realizm wymaga jednak, by Warszawa stale rozbudowywała własne zdolności.

Spór o informacje od szefa CIA

Równolegle trwa konflikt między rządem a Pałacem Prezydenckim. Donald Tusk mówił 10 września, iż otrzymał od szefa CIA Johna Ratcliffe'a dość precyzyjny raport dotyczący możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach. Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta napisał później, iż nie było tajnego raportu CIA, a przekaz premiera nazwał wymyślonym kłamstwem.

Bosacki odpowiedział, iż słowa Przydacza są absolutnym skandalem. Jednocześnie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki potwierdził, iż prezydent Karol Nawrocki otrzymał informacje przekazane przez Ratcliffe'a ministrowi koordynatorowi służb specjalnych Tomaszowi Siemoniakowi. Sednem sporu stała się więc forma i charakter przekazu: czy był to raport, czy informacja przekazana inną drogą. Ten konflikt o informacje CIA opisaliśmy szerzej.

Bezpieczeństwo nie może być paliwem partyjnym

Rząd ma obowiązek informować obywateli o zagrożeniu bez budowania sensacji. Kancelaria Prezydenta ma prawo sprawdzać precyzję komunikatów, ale publiczne oskarżenia o kłamstwo wymagają mocnych dowodów. Przy realnej presji ze strony Rosji oba ośrodki władzy powinny najpierw uzgodnić stan wiedzy, a dopiero potem występować przed kamerami.

Polacy nie oczekują od najważniejszych instytucji pojedynku na wpisy i telewizyjne riposty. Oczekują ostrzeżenia podanego na czas, jasnych procedur i gotowego państwa. NATO jest strategiczną osłoną Polski, ale polityczny chaos w Warszawie możemy usunąć wyłącznie sami.

Źródło: Wirtualna Polska za TVN24, NATO.

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью