Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o kolejnym przechwyceniu rosyjskiego samolotu. Ił-20 został zlokalizowany przez nasze myśliwce około 40 km od polskiego wybrzeża. „To nie są odosobnione incydenty, ale element ciągłej presji. Polskie niebo jest pod stałą obserwacją, a Wojsko Polskie pozostaje w stanie gotowości!” – napisał szef MON-u.
O operacji szef resortu obrony poinformował we wtorek wieczorem. „Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO. Dziś ponownie nad Morzem Bałtyckim. Rosyjski Ił-20 został przechwycony przez nasze myśliwce około 40 km od polskiego wybrzeża” – napisał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, iż to kolejny incydent, będący elementem ciągłej presji. Zapewnił jednocześnie, iż polskie niebo jest pod stałą obserwacją, a Wojsko Polskie pozostaje w stanie gotowości.
Kolejny incydent
REKLAMA
Rosjanie regularnie wykonują prowokacyjne loty w pobliżu polskiej przestrzeni powietrznej, bez zachowania niezbędnych procedur. O przechwyceniu rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20 szef MON-u informował także na początku września. Wówczas doszło do tego nad Bałtykiem, 40 km na północ od Ustki. Nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni – informowało ministerstwo.
Para dyżurnych myśliwców Sił Zbrojnych RP musiała ruszyć do akcji także pod koniec sierpnia, kiedy rozpoznawczy rosyjski Ił-20 został namierzony 30 km od Łeby. Tylko w sierpniu odnotowano trzy takie incydenty. W lipcu polskie myśliwce przechwyciły m.in. dwa wielozadaniowe Su-30.
24 godziny na dobę
Bezpieczeństwa na polskim niebie 24 godziny na dobę strzegą dyżurne pary myśliwców. Do przechwycenia dochodzi, gdy obca maszyna stwarza potencjalne zagrożenie w przestrzeni powietrznej lub nie przestrzega międzynarodowych procedur lotniczych. Wówczas poderwana para myśliwców zbliża się do wykrytego obiektu, identyfikuje go wizualnie, nawiązuje łączność lub przekazuje międzynarodowy sygnał, a następnie monitoruje jego lot. W razie konieczności piloci dyżurnych myśliwców nakazują zmianę kursu lub opuszczenie danego rejonu. Tego typu działania to standardowa procedura obrony powietrznej NATO.