Rosja może testować NATO nad Polską. Ostrzeżenie szefa wywiadu Ukrainy

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Rosja może testować NATO nad Polską. Ostrzeżenie szefa wywiadu Ukrainy


Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego gen. Ołeh Iwaszczenko ostrzegł 7 września, iż Rosja będzie zwiększać presję na wschodnią flankę NATO, także naruszając przestrzeń powietrzną Polski. Według niego Kreml chce sprawdzać reakcję Sojuszu i osłabiać pomoc dla Kijowa. Dla Polski oznacza to konieczność realnej obrony powietrznej, nie wiary w same deklaracje.

Kreml ma sprawdzać czerwone linie NATO

Gen. Ołeh Iwaszczenko, szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, przedstawił prognozę w wywiadzie dla państwowej agencji Ukrinform. Jego zdaniem Rosja będzie nasilać presję na państwa wschodniej flanki NATO, aby badać gotowość sojuszników do reakcji i przedstawiać ich jako niezdolnych do otwartego przeciwstawienia się Moskwie.

Generał wymienił Polskę, Rumunię i państwa bałtyckie jako kraje narażone na naruszenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie środki uderzeniowe. Wskazał też na prowokacje wojskowe przy granicach NATO, sabotaż infrastruktury krytycznej, cyberataki, dezinformację i operacje pod obcą flagą. Są to oceny ukraińskiego wywiadu, a nie zapowiedź konkretnego ataku w oznaczonym miejscu i czasie.

Mechanizm opisany przez Iwaszczenkę jest jednak dobrze znany: przeciwnik podejmuje działanie poniżej progu otwartej wojny, obserwuje odpowiedź, a potem przesuwa granicę dalej. Rosyjskie testowanie NATO przez sabotaż i działania w szarej strefie nie jest problemem odległym od polskich granic. Dotyczy bezpieczeństwa naszych lotnisk, sieci energetycznych, kolei i obywateli.

Pocisk Ch-101 i pytanie o intencję Rosji

Szef HUR przywołał incydent z 30 lipca 2026 roku. Wtedy na Lubelszczyźnie spadł obiekt, który premier Donald Tusk określił jako najprawdopodobniej rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Polskie służby badały szczegóły zdarzenia.

Iwaszczenko twierdzi, iż trajektoria rakiety od początku różniła się od torów pocisków skierowanych przeciw celom na Ukrainie. Na tej podstawie uznał działanie za celowe. To poważne stwierdzenie wywiadowcze, ale jego pełne materiały dowodowe nie zostały publicznie przedstawione. Polska musi więc brać pod uwagę najbardziej niebezpieczny wariant, a zarazem opierać decyzje na własnym rozpoznaniu i ustaleniach własnych służb. Suwerenne państwo nie może delegować oceny zagrożenia choćby na zaprzyjaźniony wywiad.

W tym właśnie leży stawka. jeżeli rosyjski pocisk celowo znalazł się nad Polską, był to sprawdzian procedur wykrycia, reakcji wojskowej i politycznej determinacji. jeżeli przekroczenie granicy wynikało z innej przyczyny, przez cały czas obnaża ono ryzyko, jakie rosyjska wojna prowadzona tuż za naszą granicą stwarza dla polskich obywateli. W obu przypadkach potrzebna jest twarda odpowiedź państwa: sprawne rozpoznanie, obrona powietrzna, odporność infrastruktury i jasne reguły działania.

Białoruś pozostaje rosyjskim zapleczem

Iwaszczenko ocenił bezpośrednie ryzyko wejścia Białorusi do wojny jako niskie. Jednocześnie poinformował o rosyjskich pododdziałach 101. Brygady Rakietowej z systemem Oriesznik na białoruskim terytorium. Mówił także o zgodzie Mińska na rozmieszczenie urządzeń przekazujących sygnały, które mają naprowadzać rosyjskie drony Shahed na cele na Ukrainie.

To kolejny dowód, iż niski poziom ryzyka formalnego wejścia Białorusi do wojny nie oznacza niskiego poziomu zagrożenia dla Polski. Państwo Aleksandra Łukaszenki pozostaje wojskowym zapleczem Rosji i narzędziem presji na wschodnią granicę Rzeczypospolitej. Warszawa musi patrzeć na ten kierunek przez pryzmat zdolności przeciwnika, nie uspokajających deklaracji.

Sojusz ma wartość wtedy, gdy potrafi działać

Rosyjska strategia ma wymiar wojskowy i polityczny. Według szefa HUR Kreml chce osłabiać europejską gotowość do wspierania Kijowa. Dla Moskwy podział między państwami NATO jest równie cenny jak przewaga na polu walki. Dlatego Polska powinna wzmacniać współpracę sojuszniczą, ale równocześnie budować własne zdolności. Spór o praktyczne znaczenie artykułu 5 NATO nie może kończyć się rytualnym zapewnieniem, iż wszyscy są bezpieczni.

Potrzebujemy wiarygodnego odstraszania, ochrony przestrzeni powietrznej i państwa zdolnego do działania w pierwszych minutach kryzysu. Manewry NATO i wzmacnianie wschodniej flanki mają sens, jeżeli przekładają się na rzeczywistą gotowość, logistykę i decyzje podejmowane bez zwłoki.

Ostrzeżenia ukraińskiego wywiadu należy weryfikować, ale nie wolno ich lekceważyć. Rosja od lat sprawdza, jak daleko może się posunąć bez poniesienia ceny. Polską odpowiedzią musi być narodowy realizm: własna siła, sprawne sojusze i polityczna wola obrony każdej piędzi polskiego terytorium.

Źródło: Ukrinform, WP Wiadomości

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью