Rekord deportacji z Polski. Na czele listy Gruzini, rachunek w dużej mierze pokrywa UE

dzienniknarodowy.pl 2 дни назад
Zdjęcie: Rekord deportacji z Polski. Na czele listy Gruzini, rachunek w dużej mierze pokrywa UE


Polska odsyła cudzoziemców szybciej niż kiedykolwiek. W pierwszej połowie 2026 roku loty deportacyjne objęły ponad pięć i pół tysiąca osób, o niemal jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Najliczniejszą grupę stanowią obywatele Gruzji, a większość kosztów bierze na siebie Unia Europejska.

Rekordowe pół roku

Statystyki nie pozostawiają złudzeń co do zmiany tempa. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku drogą lotniczą wydalono z Polski około 5,6 tysiąca cudzoziemców, podczas gdy w tym samym okresie rok wcześniej było to nieco ponad 4,4 tysiąca. To wzrost bliski trzydziestu procentom. Jeszcze kilka lat temu podobne liczby notowano dopiero w skali całego roku. Eksperci, wśród nich Wojciech Dzięgiel z Fundacji Pułaskiego, tłumaczą tę zmianę większą skutecznością służb i bardziej stanowczym podejściem państwa do egzekwowania decyzji o powrocie.

Gruzini na czele

Od dłuższego czasu najliczniejszą grupę odsyłanych stanowią obywatele Gruzji. W 2025 roku drugie miejsce zajmowali Uzbecy, w 2026 wysunęli się na nie Kolumbijczycy. Typowa operacja wygląda podobnie: pod koniec maja dziesięciu Gruzinów opuściło Polskę na pokładzie samolotu z Łodzi w ramach akcji koordynowanej przez unijną agencję Frontex. Siedmiu z nich objęto decyzjami powrotowymi wydanymi ze względu na bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny lub interes Rzeczypospolitej. To pokazuje, iż wydalenia dotyczą przede wszystkim osób, które naruszyły prawo lub straciły podstawy legalnego pobytu.

Ile to kosztuje

Na koszt każdej operacji składa się transport lotniczy, zakwaterowanie, wyżywienie, opieka medyczna, tłumacze oraz przygotowanie dokumentów podróży. Gdy nie udaje się odzyskać tych wydatków od państwa pochodzenia migranta, obciążają one budżet. najważniejsze jest jednak to, kto realnie finansuje powroty. Zdecydowana większość operacji, rzędu 85 do 90 procent, odbywa się przy wsparciu Fronteksu. Z unijnego programu FAMI Polska pozyskała ponad 174 miliony złotych, dokładając do tego około 58 milionów złotych własnych środków.

Taniej niż bezczynność

Zwolennicy tej polityki podnoszą prosty argument: zorganizowany, sprawny powrót wychodzi taniej niż latami przeciągające się procedury i utrzymywanie osób bez prawa pobytu. Za suchą statystyką kryje się czytelny sygnał ze strony państwa, iż pobyt wbrew przepisom ma swój koniec, a decyzje administracyjne są egzekwowane, a nie tylko wydawane. Skala tegorocznych powrotów pokazuje, iż po latach zarzutów o bezradność polskie służby odzyskują inicjatywę, a migracja przestaje być obszarem, w którym prawo pozostaje na papierze.

Читать всю статью