Ścigany listem gończym, ukrywający się w Norwegii przestępca Rafał Gaweł ogłosił, iż w najbliższych dniach wraca do Polski, aby dobrowolnie poddać się wykonaniu zasądzonej wobec niego kary dwóch lat więzienia za oszustwa finansowe.
Rafał Gaweł wraca do Polski, by odsiedzieć wyrok. Jak wynika z oświadczenia wydanego podczas krótkiego briefingu w Oslo, Gaweł miał powiedzieć: – Przez ostatnie lata wielokrotnie podkreślałem znaczenie praworządności. Uznałem więc, iż najlepszym sposobem na potwierdzenie tych słów będzie osobiste zmierzenie się z konsekwencjami wyroku. Wracam do Polski, by – mówiąc wprost – odsiedzieć swoje i spłacić wierzycieli. To decyzja trudna, ale konieczna, jeżeli chce się być wiarygodnym jako antyfaszysta. Czas zamknąć pewien rozdział – przekazał norweskiemu korespondentowi telewizji wRealu24.
Według relacji obecnych na miejscu działaczy polonijnych i reporterów, lewicowy aktywista miał być spokojny, a momentami choćby żartobliwy. – Mam nadzieję, iż cela będzie miała dostęp do Wi-Fi, a stołówka oferuje moje ulubione hamburgery. jeżeli nie, potraktuję to jako swoisty detoks, dodatkową pokutę – dodał, wywołując lekkie poruszenie wśród zebranych.
Nie mniej zaskakujący był komentarz ze strony Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Konrad Dulkowski, szef OMZRiK, w oficjalnym stanowisku wyraził pełne poparcie dla decyzji swojego współpracownika. – Jako organizacja, która od lat bezwzględnie walczy o przestrzeganie prawa i standardów demokratycznych, nie możemy pozwolić sobie na dalsze trwanie w hipokryzji. jeżeli wymagamy od innych respektowania wyroków sądów, najpierw musimy być gotowi zrobić to samo – podkreślił.
W dalszej części wypowiedzi zaznaczył, iż decyzja Gawła może stać się precedensem: – Być może zapoczątkujemy nową jakość w życiu publicznym. Koniec z unikaniem odpowiedzialności – jeżeli ktoś z naszego środowiska otrzyma wyrok, powinien go wykonać, choćby jeżeli oznacza to konieczność czasowego zawieszenia działalności. Ze swej strony – idąc śladami kolegi – zamierzam dobrowolnie poddać się karze w związku z toczącym się przeciwko mnie postępowaniem za oszustwa, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.
Niektórzy komentatorzy zwracają uwagę, iż deklaracja Dulkowskiego byłaby wydarzeniem bez precedensu w polskim życiu publicznym. Inni podchodzą do sprawy z większym dystansem, sugerując, iż może to być jedynie symboliczny gest lub element szerszej strategii wizerunkowej.
Co ciekawe, nieukrywaną euforia z powrotu Gawła na łono Ojczyzny wyraził Adam Bodnar. – Jeśli to prawda, kamień spadnie mi z serca, gdyż od lat jestem podejrzewany o tajne układy z Rafałem Gawłem i ochranianie go – powiedział.
Czy rzeczywiście mamy do czynienia z przełomowym momentem i nowym standardem odpowiedzialności w życiu publicznym, czy raczej z wyjątkowo dopracowaną mistyfikacją? Odpowiedź poznamy – być może – już w najbliższych dniach.
Artykuł sponsorowany przez naszego partnera strategicznego, portal www.primaaprilis.com.
Polecamy również: Świat potępił żydowską eskalację wokół Bazyliki Grobu Pańskiego







![Nowy fotoradar między Olsztynem a Dobrym Miastem? Drogowcy są na tak [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/46/46544/b7c298f942a0293db4c252d25c04949c.jpg)





