Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to dzień, kiedy doświadczamy cudu zmartwychwstania. – Nie próbujmy opierać naszej wiary, naszego bycia uczniami Chrystusa na czymkolwiek innym, jak tylko na miłości do Zmartwychwstałego – podkreślał podczas Mszy św. rezurekcyjnej w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie ks. abp Józef Górzyński.
Eucharystię poprzedziła uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem wokół świątyni, a triumfalne bicie dzwonów obwieszczało światu, iż nasz Bóg zmartwychwstał i daje nam nowe życie.
– Maria Magdalena wyruszyła do grobu natychmiast, gdy tylko minął szabat. Było jeszcze ciemno i prawdopodobnie również ona sama była pogrążona w wewnętrznych ciemnościach. Straciła umiłowanego Pana, musiała patrzeć na Jego mękę i śmierć, cały sens jej życia legł w gruzach. Kiedy dotarła na miejsce, zamajaczył jej w mroku odsunięty kamień i czarny otwór grobu. Przeraziła się. Jedyną racjonalną przyczyną mogła być kradzież ciała. Spontanicznym odruchem pobiegła do uczniów Jezusa – mówił w homilii ks. abp Józef Górzyński.
Podkreślił fakt, iż Piotr i Jan przebywali w tym samym miejscu, mimo tego, iż Piotr wyparł się Jezusa, a Jan był wierny aż do końca.
– Nie uciekli od siebie, ale byli razem. Czy Piotr rozpaczał? Czy się tłumaczył? Czy Jan go pocieszał, czy może opowiadał o ostatnich chwilach Jezusa? Tego nie wiemy, ale najwyraźniej potrzebowali siebie nawzajem i to jest bardzo piękny obraz tego zalążka rodzącego się Kościoła: zagubieni i nieszczęśliwi, ale nie samotni. Kiedy przybiega do nich Maria Magdalena ze swoją nowiną, wyzwala w nich energię do biegu do grobu – mówił metropolita warmiński.
Na zakończenie liturgii ks. abp Józef Górzyński przypomniał, iż Chrystus Pan, kiedy po raz pierwszy stanął wobec apostołów, jako zmartwychwstały, pozdrowił ich: „Pokój wam”.
– Bardzo potrzebujemy tego daru, zarówno, kiedy myślimy o naszym własnym życiu osobistym, jak i tym życiu, które dzieje się bezpośrednio wokół nas, czy szczególnie, kiedy patrzymy, co dzieje się w świecie. Jak bardzo potrzeba tego Chrystusowego daru pokoju! – podkreślał metropolita warmiński.
Rezurekcja zgromadziła mieszkańców Olsztyna.
– Poranna Rezurekcja, to mój obowiązek. Nie pamiętam świąt bez porannej Mszy św. Wracamy do domu i przygotowujemy śniadanie wielkanocne. Przyjeżdżają dzieci z wnukami, także będzie wesoło – przyznaje Jakub z Olsztyna.
– Na stole nie zabraknie pieczonej białej kiełbasy, pasztetu, sałatki i oczywiście jajek przyrządzonych na różne sposoby. To radosny poranek, pełen uśmiechów i serdecznych rozmów. Za to kocham te święta – dodaje żona pana Jakuba, Danuta.
– Chciałbym wam życzyć, aby każdy z nas doświadczył daru pokoju. Chrystus przychodzi nie tylko ze swoim przesłaniem; On nie przynosi nam tylko słusznych prawd, w które trzeba uwierzyć i podjąć. On przynosi nam konkretną moc, moc swojego boskiego daru, który objawia się pokojem serca. Niech każdy z nas doświadczy tego Chrystusowego daru w dniu zmartwychwstania. Bądźmy także siewcami tego daru w świecie, do którego idziemy, do którego wrócimy po tej Mszy świętej. Niech dobry Bóg nam na tej drodze błogosławi – życzył ks. abp Józef Górzyński.
APW, KAI










