Ukraińskie media podały 19 sierpnia, iż w ramach operacji NABU i SAP przeszukano dom Iryny Mudrej, zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy, oraz prowadzono czynności u deputowanego Wadyma Stolara. Oficjalnie służby nie podały nazwisk. Śledztwo dotyka politycznego zaplecza w Kijowie i wiarygodności Ukrainy wobec Zachodu.
Przeszukania przy politycznym centrum
Kresy.pl, powołując się na Ukraińską Prawdę, podały, iż śledczy NABU i SAP prowadzili czynności w domach Iryny Mudrej oraz deputowanego Wadyma Stolara. Mudra jest zastępczynią szefa Biura Prezydenta Ukrainy. Stolar to ukraiński parlamentarzysta, którego tamtejsze media opisują także przez pryzmat działalności biznesowej i deweloperskiej. Oficjalny komunikat służb nazwisk nie zawiera, dlatego te informacje trzeba wyraźnie oddzielić od potwierdzonego komunikatu NABU.
Potwierdzony rdzeń sprawy jest jednak poważny. NABU i SAP ogłosiły 19 sierpnia specjalną operację przeciw domniemanej organizacji przestępczej. Według śledczych miała ona działać pod kierownictwem obecnego i byłego deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy, przy udziale wysokich urzędników Biura Prezydenta Ukrainy oraz innych osób. Szczegóły mają zostać podane później.
Mudra, Stolar i ciężar nazwisk
Iryna Mudra została zastępczynią szefa Biura Prezydenta Ukrainy 29 marca 2024 r. Wcześniej była wiceministrem sprawiedliwości w latach 2022-2024, a wcześniej pracowała w sektorze bankowym, między innymi w Oschadbanku. To nie jest marginalna urzędniczka z prowincji, ale osoba ulokowana przy centrum decyzji państwowych i międzynarodowych.
Wadym Stolar również nie jest anonimową postacią. Ukraińskie media od lat opisują go jako polityka i przedsiębiorcę powiązanego z dużym biznesem budowlanym w Kijowie. jeżeli czynności śledczych rzeczywiście obejmują takie osoby, mamy do czynienia ze sprawą, która wykracza poza jedną kartotekę. To test tego, czy ukraińskie instytucje potrafią wejść tam, gdzie kończą się dekoracje antykorupcyjne, a zaczyna realna władza.
Polska nie może finansować złudzeń
Polska ma prawo patrzeć na tę sprawę z własnej perspektywy. Pomagamy państwu, które odpiera rosyjską agresję, ale nie jesteśmy skarbonką bez dna ani politycznym zapleczem cudzych elit. Kiedy Kijów prosi o broń, pieniądze, szybkie ścieżki w Europie i specjalne traktowanie swoich obywateli, Warszawa musi pytać o kontrolę, przejrzystość i wzajemność.
To elementarna troska o interes narodowy, nie wrogość wobec Ukraińców. Na Ukrainie korupcja uderza najpierw w samych Ukraińców, bo osłabia armię, administrację i zaufanie obywateli do państwa. Uderza także w Polaków, jeżeli skutki tych patologii są przerzucane na zachodnich podatników. Niedawno pisaliśmy o sprawie, w której SBU informowała o procederach związanych z unikaniem mobilizacji za łapówki. Ten mechanizm zawsze ma cenę: dla frontu, dla budżetu i dla wiarygodności sojuszników.
Kijów musi dać odpowiedź, nie PR
Biuro Prezydenta Ukrainy od początku wojny buduje obraz państwa zwartego, heroicznego i zdolnego do reform. Część tego obrazu jest prawdziwa, bo opór wobec Rosji wymagał realnej determinacji. Ale wojna nie jest immunitetem dla układów. jeżeli służby antykorupcyjne wchodzą w okolice prezydenckiego zaplecza, opinia publiczna musi dostać konkret, a nie komunikaty do przeczekania.
Dla Polski oznacza to jedno: rozmowa z Kijowem musi być twardsza. Symboliczne gesty i wystąpienia nie zastąpią warunków. Gdy Zełenski kieruje przekaz do Polaków w dniu ważnym dla naszej historii, Warszawa powinna odpowiadać językiem państwa poważnego: pamięć, bezpieczeństwo, rozliczenia historyczne, kontrola pomocy i ochrona polskiego portfela.
Domniemanie niewinności i twarde pytania
Trzeba zachować porządek prawny. Iryna Mudra, Wadym Stolar i inne osoby wskazywane przez media nie są skazane w tej sprawie. Służby prowadzą czynności, a oficjalne nazwiska i zarzuty muszą wynikać z dokumentów procesowych. Tak działa państwo prawa. Twardy ton nie zwalnia z faktów.
Ale faktów jest dość, by postawić pytanie polityczne. Czy ukraińska elita naprawdę oczyszcza państwo, czy jedynie zarządza kryzysami, gdy stają się zbyt głośne? Polska nie może czekać biernie na odpowiedź. Powinna wpisywać przejrzystość i rozliczalność w każdy poważny pakiet rozmów z Kijowem. Pomoc dla państwa napadniętego przez Rosję ma sens wtedy, gdy służy bezpieczeństwu Polski, a nie utrwalaniu cudzych układów.
Źródło: Kresy.pl, NABU/SAP, Interfax-Ukraina, UA.NEWS, DW.
Źródło: Kresy.pl















