Przeszkadza ci, ze Giertych broni Krala? Uchylę ci rąbka tajemnicy i dowiesz się więcej niż inni.
Myślisz, iż ja się z choinki urwałem, co?
Całe życie walczyłem z cenzurą. Już w szkole nauczyciele płakali na mnie i po każdej wywiadówce
rodzice musieli zostawać, a świadectwa miałem z czerwonym paskiem. Byłem wielokrotnym laureatem
krajowych olimpiad przedmiotowych. I całe życie żyłem po swojemu.
Jestem jednym z najlepszych specjalistów w tym kraju od czarnego pijaru i niszczenia konkurencji.
Pracowałem dla największych korporacji w Polsce i byłem skuteczny. W pewnych środowiskach
biznesowych mam ksywę Kat.
Robiłem też kampanie wyborcze dla PO i szkoliłem polityków, choćby tych z PiS.
Do PiSu żywię nienawiść, bo mnie wykręcili na grube miliony. Teraz nadszedł czas zemsty.
Dostałem grube zlecenie na PiS. Właśnie organizuje swój zespół, ruszamy w październiku.
Zalejemy Internet antypisowską treścia i deepfake.
I powiem ci coś. Tusk mnie nie chciał. Tak. Powiedział, iż nic nie chce o tym wiedzieć i choćby nie podał
mi ręki.
Arsenie!
Legion niedługo wyleje ocean brudów na PiS i nic na to nie poradzisz.
Mozesz se tu - na Publixo porządzić wśród starych dziadków.
Gra idzie o młodych.
Zacznie się już w październiku i wreszcie poczujesz moc Legiona:
Kurwa, zajadę całą prawicę. Przyrzekam ci to!
Nie będą takie pisie syny dłużej mi urągać.
Dziesiątki tysięcy loginów, dziesiątki milionów postów, setki tysięcy filmików, piosenek i grafik - to
wszystko będzie moja robota, Arsenie.
I jeszcze wezmę za to szmal.
Ja, jestem ten, który dorżnie PiS i zawsze pozostanę w cieniu. Niewidoczny.
Ale ty będziesz wiedział, kto za tym stoi.
Legion wraca do gry po 16 latach, Arsenie.
Upokorzony i poharatany z niepohamowaną żądzą zemsty.
Pomyśl tylko... skoro Tusk się mną brzydzi... Ale, na jego zapleczu wiedzą - teraz Platforma będzie miała
swojego Kurskiego, choć ci, co mnie pamietają z dawnych czasów mówią, iż Kurski może buty czyścić
dawnemu Katowi.
Ostatnia długa prosta przed wyborami:
Wchodzi Legion, drogi Arsenie.
Tym razem nie powstrzymasz mnie, a Publixo weź sobie na pamiątkę.
Do zobaczenia w rzeczywistości Legiona, gdzie chaos jest tylko pozorny.











