Wytwarzająca w Polsce stacje do ładowania samochodów elektrycznych szwedzka spółka Garo poinformowała w poniedziałek o przeniesieniu swojego zakładu z Polski do Szwecji. Jako powód wskazano wysokie koszty działalności, w tym rosnące pensje, a także zmiany w produkcji.
„Decyzja oznacza, iż ok. 80 pracowników w Polsce zostanie dotknięta zmianami, podczas gdy konieczne będzie zwiększenie produkcji w Hillerstorp i Gnosjoe (miasta na południu Szwecji)” – napisano w oświadczeniu.
Firma posiada zakład w Szczecinie. „Korzyści po stronie kosztów w Polsce zmniejszyły się ze względu na rosnące płace” – wyjaśniono, podając ten czynnik jako jeden z powodów. Ponadto zwrócono uwagę, iż obecne portfolio produktów spółki nie wymaga tak dużych nakładów pracy, jak wcześniej, co oznacza, iż korzyści z niższych kosztów w Polsce mają mniejsze znaczenie. Firma oprócz stacji do ładowania elektryków wytwarza również inne podobne urządzenia.
Według Garo konsolidacja działalności zostanie przeprowadzona etapami w 2026 r., a nieruchomość posiadana przez firmę w Polsce zostanie wystawiona na sprzedaż. Garo zakłada pozyskanie z tej transakcji od 110 do 130 mln koron (ok. 10-12 mln euro). Jednocześnie poinformowano o zamknięciu biura sprzedaży w Niemczech.
Założona w 1939 r. w Szwecji spółka Garo jest notowana na giełdzie w Sztokholmie. Firma w 2012 r. otrzymała zezwolenie na prowadzenie działalności na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Szczecinie — pisze na swojej stronie internetowej.
Z produkcji w Polsce na początku br. zrezygnowała inna szwedzka firma, producent systemów wyposażenia dla magazynów Troax. Wówczas w komunikacie informującym o powrocie do Szwecji podkreślono, iż spółka „zamiast dążyć do niskich kosztów, stawia na automatyzację, stabilność i długoterminową konkurencyjność”.
AB, PAP











