Próbna mobilizacja jednej brygady nie testuje mobilizacji państwa

polska-zbrojna.pl 7 часы назад

Wracam do tego tematu po ponownym przejrzeniu materiałów dotyczących mobilizacji, odporności i obrony powszechnej, które gromadziłem przez lata – od polskich opracowań po doświadczenia Finlandii, Szwecji, Szwajcarii i państw bałtyckich. Na początek warto uporządkować samo pojęcie. Ustawa o obronie ojczyzny (art. 2) definiuje mobilizację jako proces przygotowania państwa, w tym sił zbrojnych, do osiągnięcia gotowości do przeciwdziałania bezpośredniemu zewnętrznemu zagrożeniu bezpieczeństwa państwa, uruchamiany zarządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. I to rozróżnienie jest fundamentalne.

Siły zbrojne każdego roku prowadzą wiele ćwiczeń z udziałem żołnierzy rezerwy i sprawdzają elementy systemu mobilizacyjnego. W 2026 roku przepisy przewidują możliwość powołania na ćwiczenia wojskowe do 200 tysięcy osób. Dlatego sam pomysł sprawdzania gotowości mobilizacyjnej jednostek wojskowych jest zasadny – i niczym nie zaskakuje. Trzeba jednak precyzyjnie określić, co taki sprawdzian rzeczywiście mierzy.

Mobilizacja jednej brygady może zweryfikować system powiadamiania, stawiennictwo, uzupełnianie pododdziałów, wydawanie wyposażenia czy osiąganie kolejnych poziomów gotowości. Będzie to jednak przede wszystkim test gotowości konkretnej jednostki oraz części wojskowego systemu mobilizacyjnego.

REKLAMA

W mojej ocenie nie jest to adekwatna forma oceny przygotowania mobilizacyjnego całego państwa, bo państwo jest znacznie bardziej złożonym systemem.

Ćwiczenia „Dzielny Dzik 2026”.

Doświadczenia państw nordyckich, szczególnie Finlandii i Szwecji, pokazują, iż przygotowanie do wojny obejmuje równocześnie siły zbrojne, administrację, gospodarkę, transport, ochronę zdrowia, infrastrukturę krytyczną i społeczeństwo. Dlatego szerszy sprawdzian powinien odpowiedzieć także na inne pytania.

Co się stanie z przedsiębiorstwem, kiedy znacząca część jego pracowników zostanie powołana?
Czy transport będzie w stanie jednocześnie obsłużyć potrzeby wojska, gospodarki i ludności?
Czy system ochrony zdrowia zachowa zdolność działania?
Czy administracja państwowa i samorządowa będą funkcjonować pod presją?
Czy energetyka, telekomunikacja, logistyka i system zaopatrzenia zachowają zdolność działania w warunkach zakłóceń, cyberataków i działań hybrydowych?
I przede wszystkim: czy potrafimy sprawdzić te wszystkie elementy razem?

Możemy więc bardzo dobrze przećwiczyć mobilizację jednej brygady i przez cały czas wiedzieć zbyt mało o zdolności państwa do funkcjonowania przez pierwsze tygodnie poważnego kryzysu lub wojny.

Dlatego ćwiczenia mobilizacyjne jednostek – zdecydowanie TAK. Ale jako jeden z elementów szerszego systemu sprawdzania przygotowania państwa. Bo w wojnie nie mobilizujemy tylko sił zbrojnych. Mobilizujemy państwo.

Tekst pochodzi z profilu LinkedIn gen. broni Macieja Klisza

gen. broni Maciej Klisz , szef Sztabu w Sojuszniczym Dowództwie Sił Połączonych NATO
Читать всю статью