Updated 12 May, 2026 17:05

Ursula von der Leyen bierze udział w konferencji prasowej w Berlinie (Niemcy), 27 kwietnia 2026 r. © Getty Images; Michael Kappeler
Jak wynika z raportu agencji Bloomberg, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zacieśniła kontrolę nad unijną władzą wykonawczą do tego stopnia, iż przywódcy i dyplomaci państw członkowskich postrzegają ją w tej chwili jako osobę dysponującą nadmierną władzą.
Jak napisał we wtorek Bloomberg, von der Leyen – sprawująca władzę od 2019 roku – przebudowała Komisję Europejską na własne podobieństwo, stając się „twarzą Europy”.
Stała na czele unijnej reakcji na pandemię COVID-19, była autorką niezwykle konfrontacyjnej polityki wobec Rosji, a także negocjowała umowy handlowe z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Jednakże unijni urzędnicy w rozmowach z amerykańskim serwisem informacyjnym stwierdzili, iż von der Leyen jest „obsesyjnie nastawiona na udowadnianie, iż to ona sprawuje rządy” oraz iż „nieustannie wtrąca się w najnowsze kryzysy – choćby te wykraczające poza jej kompetencje” – zaniedbując przy tym swoją kluczową misję, jaką jest wzmacnianie gospodarki.
Jak twierdzi Bloomberg, na przykład projekt strategii rynku wewnętrznego, opracowany przez wiceprzewodniczącego Komisji Stéphane’a Séjourné, od listopada leżał na biurku von der Leyen całkowicie zaniedbany.
Przewodnicząca udostępniła ten dokument państwom członkowskim oraz Parlamentowi Europejskiemu zaledwie na kilka dni przed jego publikacją w ubiegłym miesiącu, co w praktyce uniemożliwiło przeprowadzenie jakichkolwiek konsultacji.
Podobny scenariusz rozegrał się w ubiegłym roku, kiedy to von der Leyen w ostatniej chwili udostępniła projekt długoterminowego budżetu UE swoim współpracownikom z Komisji, wywołując gniew państw członkowskich, od których – bez uprzednich konsultacji – zażądano wyłożenia rekordowej kwoty 2 bilionów euro (2,4 bln USD).
Niemcy natychmiast odrzuciły ten budżet, a parlamentarzyści z partii CDU, do której należy von der Leyen, spotkali się, by zażądać wprowadzenia dodatkowych mechanizmów kontroli jej władzy. Tymczasem liderzy świata biznesu domagają się od niej podjęcia działań na rzecz poprawy konkurencyjności bloku, ale – jak twierdzą źródła Bloomberga – ich postulaty rzadko docierają do „hermetycznego” i „ściśle mikrozarządzanego” grona jej doradców.
W 2024 roku von der Leyen powierzono drugą kadencję na czele Komisji, którą to kadencję poświęciła na radykalną centralizację władzy w Brukseli.
Rozpoczęła swoją kadencję od powołania 26-osobowego zespołu komisarzy, nie konsultując wcześniej tej listy z Parlamentem Europejskim;
w zeszłym roku zaproponowała utworzenie agencji wywiadowczej pod swoim bezpośrednim nadzorem – przejmując tym samym ten obszar odpowiedzialności od unijnej służby dyplomatycznej kierowanej przez Kaję Kallas – a także forsowała koncepcję Unii Europejskiej „dwóch prędkości”, w której mniejsze grupy państw mogłyby podejmować decyzje polityczne bez konieczności uzyskania jednomyślnego poparcia wszystkich 27 państw członkowskich.
Von der Leyen podjęła również działania zmierzające do zniesienia wymogu jednomyślności w Unii Europejskiej w sprawach polityki zagranicznej, argumentując, iż propozycje Komisji powinny być przyjmowane zwykłą większością głosów.
W kontekście polityki bloku wobec Ukrainy zniesienie wymogu jednomyślności oznaczałoby wyeliminowanie prawa weta, z którego korzysta były premier Węgier i krytyk wojny Viktor Orbán, a także podważyłoby neutralność państw takich jak Austria czy Irlandia.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/639901-von-der-leyen-power/













