Prezydent Karol Nawrocki odwołał wizytę w Słowenii i pozostaje w kraju w związku z narastającym sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego – szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz zwrócił uwagę, iż prezydent musi być w Polsce na wypadek zagrożenia demokracji i praworządności. Wokół siedziby TK doszło do przepychanek między manifestantami a policją.
Pan Prezydent Karol Nawrocki z uwagi na sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego odwołał swój udział w planowanym na jutro i pojutrze spotkaniu prezydentów państw Unii Europejskiej w Słowenii.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) October 14, 2026
Marcin Przydacz zaznaczył, iż obecność głowy państwa na miejscu ma działać „mitygująco” na osoby, które określił mianem „prawnych bandytów”. Zarzucił rządzącym, iż próbują przejąć kontrolę nad Trybunałem nie „siłą prawa, ale prawem siły”.
Sejm obecnej kadencji wybrał dotychczas ośmiu sędziów TK, jednak prezydent nie odebrał ślubowania od pięciu z nich. Czterech sędziów wybranych w marcu złożyło je wcześniej w Sejmie, stosując formułę „wobec prezydenta”. W środę w podobny sposób postąpił Berek, a następnie przekazał dokumenty do Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki uznał, iż bez dopełnienia formalności przed głową państwa Berek nie jest sędzią Trybunału.
Premier Donald Tusk utrzymuje, iż wybór sędziów odbył się zgodnie z prawem, a odmowa przyjęcia ślubowania przez Nawrockiego oznacza uchylanie się od konstytucyjnych obowiązków.














