Sylwestrowa noc w Amsterdamie przyniosła dramatyczne wydarzenia. Pożar objął Vondelkerk – XIX-wieczny kościół, będący jednym z charakterystycznych obiektów architektonicznych miasta. Ogień poważnie uszkodził wieżę oraz dach dawnej świątyni. Choć na szczęście nie odnotowano ofiar, straty materialne i symboliczne są ogromne.
Przyczyny pożaru nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Nieoficjalne doniesienia holenderskich mediów wskazują jednak, iż źródłem ognia mogły być fajerwerki odpalane podczas sylwestrowych celebracji. To kolejny przypadek, który rodzi pytania o bezpieczeństwo masowych zabaw i tolerowanie niekontrolowanego użycia materiałów pirotechnicznych w gęsto zabudowanych centrach miast.
Ewakuacja mieszkańców i paraliż okolicy
Ogień bardzo gwałtownie objął dach i wieżę budynku. Deszcz iskier spadających na sąsiednie ulice zmusił służby do ewakuacji mieszkańców kilkudziesięciu pobliskich domów. Dodatkowo odcięto dopływ energii elektrycznej do około 90 budynków, co jeszcze bardziej spotęgowało chaos i zagrożenie.
Straż pożarna poinformowała, iż konstrukcja murów kościoła jest stabilna i nie grozi zawaleniem, jednak działania gaśnicze wciąż trwają. W godzinach porannych ogień przez cały czas nie był w pełni opanowany, a w okolicy utrzymywało się silne zadymienie.
Zabytkowy obiekt w ogniu
Do akcji ratunkowej skierowano największy w Holandii podnośnik koszowy o zasięgu 60 metrów, co pokazuje skalę pożaru i trudność w dotarciu do źródła ognia. Vondelkerk został oddany do użytku w 1880 roku i przez dziesięciolecia pełnił funkcję świątyni katolickiej. W latach 70. XX wieku został zdegradowany z tej roli i przekształcony w obiekt kulturalny – miejsce koncertów i wydarzeń artystycznych.
Dla wielu mieszkańców i obserwatorów to symboliczny obraz współczesnej Europy Zachodniej: zabytkowe kościoły, które utraciły swoje pierwotne znaczenie, stają się jedynie elementem pejzażu rozrywkowego, a ich ochrona schodzi na dalszy plan.
„Ogromna tragedia”, ale czy wyciągnięte zostaną wnioski?
Na miejscu pożaru pojawiła się burmistrz Amsterdamu Femke Halsema, która określiła zdarzenie mianem „ogromnej tragedii”. Trudno się z tą oceną nie zgodzić. Pytanie jednak brzmi, czy za tymi słowami pójdą realne wnioski i decyzje – dotyczące ochrony zabytków, bezpieczeństwa publicznego oraz odpowiedzialności za organizację masowych wydarzeń.
Pożar Vondelkerk to nie tylko strata architektoniczna, ale także sygnał ostrzegawczy. Tradycja, dziedzictwo i bezpieczeństwo nie mogą przegrywać z chwilową zabawą i pobłażliwością wobec ryzykownych zachowań. jeżeli Europa chce zachować swoje kulturowe korzenie, musi zacząć je realnie chronić – nie tylko w deklaracjach, ale w konkretnych działaniach.













