Najnowszy raport Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego pokazuje, iż coraz więcej obywateli Ukrainy wiąże swoją przyszłość z Polską. Według przytaczanych danych 3,5% badanych posiada już polskie obywatelstwo, 26% aktywnie ubiega się o jego uzyskanie, a kolejne 28% rozważa złożenie wniosku w przyszłości. Oznacza to, iż ponad połowa ankietowanych deklaruje chęć uzyskania polskiego paszportu. Chodzi o setki tysięcy osób.
Wiele wskazuje na to, iż w ciągu dekady powstanie ukraińska partia polityczna w Polsce. Prezydent Andrzej Duda rozdawał polskie obywatelstwo na lewo i prawo, w efekcie czego otrzymali je rożni przestępcy oraz antypolscy aktywiści jak np. Natalia Panczenko. To zjawisko wykracza zresztą daleko poza kwestie migracyjne. Nadanie obywatelstwa oznacza bowiem nie tylko możliwość stałego pobytu, ale także pełnię praw obywatelskich, w tym prawo udziału w wyborach i współdecydowania o kierunku rozwoju państwa.
W mediach głównego nurtu, które tak bardzo zachwalają „demokrację” jak dotąd nigdy nie pojawiło się pytanie, czy Polacy w ogóle zostali zapytani o zdanie w tej sprawie. jeżeli w perspektywie kilku lub kilkunastu lat liczba nowych obywateli miałaby sięgnąć setek tysięcy, a choćby około miliona osób, oznaczałoby to jedną z największych zmian demograficznych i politycznych w historii III Rzeczypospolitej. Tymczasem społeczeństwo nie miało okazji wypowiedzieć się, czy akceptuje tak daleko idące konsekwencje obecnej polityki. Z sondaży wynika, iż nie jesteśmy zbytnio przychylnie nastawieni do Ukraińców.
Nie chodzi o ocenę konkretnych ludzi ani o kwestionowanie prawa osób spełniających ustawowe wymagania do ubiegania się o obywatelstwo. Chodzi o skalę zjawiska i jego potencjalne skutki dla państwa. Tak znacząca zmiana struktury elektoratu może w przyszłości wpłynąć na życie polityczne, priorytety kolejnych rządów oraz kierunki prowadzonej polityki.
Wraz ze wzrostem liczby obywateli polskich pochodzenia ukraińskiego może pojawić się zapotrzebowanie na ugrupowania polityczne odwołujące się przede wszystkim do interesów tej grupy. Czy rzeczywiście do tego dojdzie, dziś nie wiadomo, jednak sam fakt możliwości powstania takich inicjatyw powinien być przedmiotem otwartej debaty publicznej, a nie tematem tabu.
Polskie obywatelstwo jest jedną z najważniejszych więzi łączących jednostkę z państwem. Decyzje dotyczące zasad jego nadawania powinny być poprzedzone autentyczną debatą społeczną oraz wypracowaniem ponadpartyjnego konsensusu, a nie załatwianiem tego wszystkiego za plecami Polaków oraz hurtowym wydawaniem Ukraińcom naszych paszportów. Ta niecna praktyka skutkuje, iż potem możemy oglądać w listach gończych za Ukraińcami oraz komunikatach policyjnych informacje, iż zatrzymani i poszukiwani są obywatelami polskimi.
Właśnie dlatego zasadne wydaje się przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum dotyczącego kierunku polityki naturalizacyjnej państwa oraz ewentualnych zmian przepisów regulujących nadawanie obywatelstwa, poprzez zaostrzenie śmiesznie niskich wymagań jego otrzymania. Dopiero po uzyskaniu takiego mandatu i ustaleniu nowych zasad można byłoby podejmować decyzje o dalszym kształcie tej polityki.
Do czasu przeprowadzenia referendum oraz uchwalenia ewentualnych nowych regulacji należałoby wstrzymać nadawanie nowych obywatelstw i to nie tylko Ukraińcom. Tak doniosła decyzja dla przyszłości państwa powinna zostać poprzedzona wyraźną zgodą obywateli, a nie wynikać wyłącznie z obowiązujących dziś, przestarzałych procedur administracyjnych.
Polecamy również: Ukrainiec dźgał Polkę nożem. Gdzie są dziś media?











