Powstaje droga Nur für Juden

magnapolonia.org 6 часы назад

Izrael przygotowuje rozwiązanie, które może jeszcze bardziej podzielić palestyńskie terytoria na Zachodnim Brzegu. Chodzi o ponowne otwarcie drogi nr 463, przebiegającej przez ścisły obszar Ramallah i Al-Bireh. Odcinek ma być dostępny zasadniczo wyłącznie dla ruchu izraelskich osadników, czyli nowej „rasy panów”. Według palestyńskiej Komisji ds. Kolonizacji i Oporu przeciwko Murowi decyzja doprowadzi do odcięcia ośmiu palestyńskich wsi i dwóch dużych dzielnic od południowej części aglomeracji. To ich faktyczna gettoizacja.

Powstaje droga Nur für Juden. Informacje o planach jej otworzenia pojawiły się najpierw w izraelskich mediach. Jak podała „Haaretz”, powołując się na syjonistyczny tygodnik „Olam Katan”, izraelska armia ma przygotowywać warunki umożliwiające ponowne otwarcie trasy, mającej działać w warunkach etniczności. Yisrael Gantz, przewodniczący rady Yesha oraz rady regionalnej Binyamin, miał potwierdzić, iż zapadła wstępna decyzja w tej sprawie, zabezpieczono środki finansowe, a wojsko rozpoczęło przygotowania prawne i związane z bezpieczeństwem.

Droga nr 463, określana również jako Fellerstein Axis, ma około 10 kilometrów długości. Łączy okolice Al-Bireh i obozu uchodźców Jalazone na wschodzie z rejonem Ein Qiniya na zachodzie. Została wybudowana w 1994 roku, aby połączyć izraelskie osiedla Beit El i Dolev. Po wybuchu drugiej intifady w 2000 roku izraelska armia ograniczyła możliwość korzystania z części trasy zarówno przez osadników, jak i przez Palestyńczyków.

Teraz sytuacja ma się zmienić. Zwolennicy otwarcia drogi twierdzą, iż ma ona skrócić przejazd między izraelskimi osiedlami. Problem polega jednak na tym, iż trasa nie przebiega przez pustkowie. Przecina obszar będący częścią palestyńskiej aglomeracji Ramallah i Al-Bireh, a w jej pobliżu znajdują się ważne obiekty, w tym szpital, uniwersytet oraz oczyszczalnia ścieków.

Według palestyńskiej Komisji ds. Kolonizacji i Oporu przeciwko Murowi otwarcie drogi będzie wymagało ustanowienia nowych posterunków wojskowych, punktów kontrolnych i innych zabezpieczeń. To właśnie one mogą w praktyce ograniczyć możliwość swobodnego poruszania się Palestyńczyków. Komisja twierdzi, iż osiem wsi oraz dwie duże dzielnice w północnej części obszaru Ramallah i Al-Bireh może zostać oddzielonych od południowej części aglomeracji.

Konsekwencje mogą być odczuwalne przez dziesiątki tysięcy mieszkańców. Zamiast korzystać z bezpośredniej trasy, mieliby oni zostać skierowani na starszą drogę w pobliżu obozu Jalazone. Według palestyńskich władz droga ta już jest zatłoczona i dodatkowy ruch mógłby znacząco wydłużyć podróże pomiędzy sąsiednimi miejscowościami.

Sprawa wywołuje szczególne kontrowersje także dlatego, iż otwarcie trasy jest przedstawiane jako element szerszej polityki rozbudowy infrastruktury służącej izraelskim osiedlom. Palestyńska komisja twierdzi, iż kolejne drogi, punkty kontrolne i osiedla przyczyniają się do fragmentacji Zachodniego Brzegu, utrudniając Palestyńczykom przemieszczanie się pomiędzy ich własnymi miejscowościami.

Nie jest to zresztą pierwszy przypadek, gdy infrastruktura drogowa staje się elementem konfliktu. Według danych przytaczanych przez ONZ i palestyńską Komisję ds. Kolonizacji i Oporu przeciwko Murowi na Zachodnim Brzegu znajduje się w tej chwili 942 punktów kontrolnych, zamknięć i innych barier ograniczających ruch. W samym regionie Ramallah i Al-Bireh odnotowano ich 160. Bariery te mogą powodować, iż przejazd pomiędzy miejscowościami położonymi stosunkowo blisko siebie wymaga korzystania z długich tras objazdowych.

W ostatnich miesiącach nacisk na otwarcie drogi nr 463 miał się dodatkowo nasilić. Izraelskie grupy osadnicze organizowały przejazdy i wydarzenia na jej fragmentach, pojawiały się tam izraelskie flagi, a część takich działań odbywała się przy obecności lub przy współpracy izraelskich sił bezpieczeństwa. Według palestyńskiej komisji 8 września żydonazistowscy osadnicy zablokowali rondo w pobliżu Ein Ayoub i mieli rzucać kamieniami w palestyńskie samochody, uszkadzając co najmniej jeden z nich.

Istotą sporu jest to, iż droga ma zostać otwarta wyłącznie dla ruchu osadniczego, podczas gdy równocześnie przewidywane są wojskowe punkty kontroli i ograniczenia dotyczące palestyńskiego ruchu. W praktyce może więc powstać system, w którym izraelscy osadnicy otrzymają znacznie łatwiejszy dostęp do trasy przebiegającej przez obszar zamieszkany przez Palestyńczyków.

Palestyńska komisja uważa, iż byłby to kolejny krok prowadzący do aneksji Zachodniego Brzegu i dalszego izolowania i wysiedlania palestyńskich miejscowości. To właśnie kontrola nad infrastrukturą może decydować o tym, czy poszczególne palestyńskie miejscowości pozostaną połączone, czy też będą funkcjonować jako coraz bardziej odizolowane minigetta – siedliska biedy i beznadziei, które są celem żydowskiego reżimu.

Polecamy również: Miliony z Brukseli na promocję skrajnych ideologii

Читать всю статью