Dotychczasowy poseł PiS Szymon Giżyński dołączył do klubu parlamentarnego Rozwój Plus. - Przed nowym ugrupowaniem otwiera się szansa, można wrócić do tego, co kiedyś w PiS było najcenniejsze – powiedział poseł. Dodał, iż klub skupia "ludzi mądrych, zdolnych, z dobrymi intencjami, polskich patriotów".
Poseł PiS Szymon Giżyński dołącza do klubu Rozwój Plus. "Powrót do tego, co było najcenniejsze"

Dotychczasowy poseł PiS Szymon Giżyński poinformował PAP, iż dołączył do klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Choć na stronie Sejmu przez cały czas mowa o 40 posłach Rozwoju Plus, to - jak przekazał poseł - jego decyzja o transferze została już sformalizowana.
W czwartek oficjalnie zarejestrowano klub parlamentarny Rozwój Plus. Klubowi, w większości byłych parlamentarzystów PiS, przewodniczy Mateusz Morawiecki.
Poseł Giżyński przyznał, iż decyzja o zmianie była bardzo poważna - również w wymiarze osobistym. Giżyński przypomniał, iż jeszcze w 1990 r., wspólnie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim i przy życzliwości późniejszego prezydenta Lecha Kaczyńskiego współtworzył Porozumienie Centrum. Później, w 2001 roku, Giżyński dołączył do PiS.
- To jest coś, co sobie w życiu najbardziej cenię w mojej drodze, co jest niezmienne i zostanie ze mną do końca moich dni - mówił Giżyński.
- Będę w dalszym ciągu poszukiwał pewnego sedna, tej mocnej drogi, która mnie z panem Jarosławem Kaczyńskim jako prezesem i twórcą obu tych ugrupowań bardzo mocno związała na całe życie - powiedział poseł.
Spytany, czym obóz Morawieckiego przekonał go do siebie, odparł, iż przed nowym ugrupowaniem paradoksalnie otwiera się szansa, "gdzie można jeszcze raz wrócić do tego, co w historii PiS i wcześniej Porozumienia Centrum było najcenniejsze, najpiękniejsze i w dalszym ciągu pozostaje bardzo atrakcyjne, także na dzisiejsze czasy".
Dodał też, iż Rozwój Plus skupia "ludzi mądrych, zdolnych, z dobrymi intencjami, polskich patriotów".
Klub Rozwój Plus. Poseł PiS Szymon Giżyński dołącza do nowej formacji
W połowie lipca Giżyński został zawieszony w prawach członka PiS do czasu zakończenia postępowania przez rzecznika dyscyplinarnego. Powodem były wypowiedzi posła z Częstochowy o angażowaniu się kierownictwa okręgu partii w referendum ws. odwołania prezydenta Częstochowy i rady miasta.
Tydzień temu upłynął termin ultimatum, jakie kierownictwo PiS postawiło swoim parlamentarzystom na złożenie deklaracji - pod groźbą wykluczenia z partii - o nieprzynależeniu do stowarzyszeń prowadzących działalność "o charakterze politycznym".
W ubiegły piątek Jarosław Kaczyński oświadczył, iż grupa polityków partii zrezygnowała z członkostwa w niej, wiedząc, z czym wiąże się niepodpisanie. Politycy związani z "Rozwój Plus" podkreślali wtedy, iż nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a oświadczenie nie dotyczyło przynależności do partii. Morawiecki i jego stronnicy twierdzili, iż to "intryganci" chcą "wypchnąć" ich z partii.
ZOBACZ: To już oficjalne. Nowy ruch w sprawie klubu Morawieckiego
We wtorek Komitet Polityczny PiS nie zakomunikował wykluczenia działaczy, którzy nie złożyli prawidłowych oświadczeń, ale skierował sprawę do indywidualnego rozpatrzenia przez rzecznika dyscypliny partyjnej Karola Karskiego.
Politycy związani ze stowarzyszeniem Rozwój Plus deklarowali jednak, iż zgodnie z piątkowym oświadczeniem Kaczyńskiego uważają, iż nie są już w PiS. W środę politycy związani ze stowarzyszeniem zapowiedzieli utworzenie klubu w parlamencie.










