
„Izrael nie może funkcjonować bez USA” – Douglas Macgregor ostrzega przed konfliktem regionalnym i załamaniem się amerykańskiej projekcji siły.
- uncut-news.ch 25 maja 2026 r. uncutnews-ch/israel-kann-ohne-die-usa-nicht-weitermachen-douglas-macgregor-warnt-vor-regionalem-flaechenbrand-und-dem-zerfall-amerikanischer-machtprojektion
Podczas gdy zachodnie media wciąż mówią o możliwych negocjacjach, dyplomatycznych przełomach i rzekomej „deeskalacji” między Waszyngtonem a Teheranem, były doradca Pentagonu, pułkownik Douglas Macgregor, przedstawia zupełnie inny obraz rzeczywistości. W kontrowersyjnym wywiadzie opisuje Bliski Wschód jako region na krawędzi historycznej geopolitycznej przebudowy – i ostrzega, iż Stany Zjednoczone mogą zostać wciągnięte w wojnę, której nie będą w stanie kontrolować ani wygrać.
Macgregor jest pewien:
konflikt z Iranem nie jest już tylko wojną regionalną.
Stał się częścią znacznie szerszej walki o władzę.
- o przyszłości Izraela,
- aby utrzymać amerykańską supremację,
- globalne zaopatrzenie w energię,
- i strategiczna reorganizacja całego Bliskiego Wschodu.
Jego analiza jest druzgocąca:
USA drastycznie niedoceniły Iranu, zignorowały własną podatność na zagrożenia i teraz stoją przed geopolitycznym dylematem, z którego nie ma łatwego wyjścia.
„Wycofanie się USA byłoby katastrofalne w skutkach dla Izraela”.
Macgregor rozpoczyna swoją analizę od stwierdzenia, które jest szokujące:
Izrael po prostu nie może sobie pozwolić na wycofanie się Ameryki z wojny.
Twierdzi, iż izraelskie władze doskonale wiedzą, iż cała ich pozycja strategiczna opiera się na stałym wsparciu Stanów Zjednoczonych.
Czy Donald Trump powinien nagle ogłosić:
- „nie ma rozwiązania militarnego”
- Stany Zjednoczone wycofają się,
- lub walki zostałyby zamrożone,
Według Macgregora byłoby to „katastrofalne” z perspektywy Izraela.
Ponieważ:
Izrael musi stale angażować Waszyngton w konflikt.
Tylko w ten sposób Tel Awiw może zapobiec izolacji geopolitycznej.
Strach przed końcem amerykańskiej ochrony
Między wierszami Macgregor opisuje ogromną panikę strategiczną w Izraelu.
Jego zdaniem
izraelscy przywódcy obawiają się raczej tego,
że pewnego dnia Stany Zjednoczone nie będą już chciały lub nie będą w stanie ponosić głównego ciężaru militarnego niż samego Iranu.
Właśnie dlatego, według jego analizy, ogień wojny nigdy nie powinien zostać całkowicie ugaszony.
Ponieważ gdy tylko Waszyngton się wycofa, natychmiast pojawia się niebezpieczne pytanie:
dlaczego USA miałyby później ponownie interweniować militarnie —
na przykład przeciwko Turcji, Iranowi lub innym regionalnym przeciwnikom Izraela?
„Wielki Izrael” i eskalacja w Libanie
Wypowiedzi Macgregora na temat strategicznych celów Izraela w Libanie są szczególnie kontrowersyjne.
Otwarcie twierdzi, że
Izrael w tej chwili próbuje stopniowo „zgazować” południowy Liban — to znaczy zniszczyć go militarnie i w dłuższej perspektywie przekształcić w strefę kontrolowaną.
Jest to część szerszego planu:
rozszerzenia terytorialnego i bezpieczeństwa polityki Izraela.
Niezależnie od tego, czy ocena ta jest trafna, czy nie —
niezwykłe jest to, iż były wysoko postawiony doradca wojskowy USA teraz publicznie wypowiada się w takich kategoriach.
Turcja staje się strategicznym rywalem.
Wywiad staje się jeszcze bardziej emocjonujący, gdy Macgregor zaczyna mówić o Turcji.
Obecnie uważa Ankarę za jednego z najgroźniejszych rywali geopolitycznych Izraela.
Według Macgregora tureccy stratedzy coraz częściej realizują idee neoosmańskie:
strefy wpływów w:
- Syria,
- Irak,
- Liban
- i części wschodniej części Morza Śródziemnego.
Relacjonuje choćby dyskusje na temat tureckich map dawnych terytoriów osmańskich, które Ankara przez cały czas postrzega jako historyczną strefę wpływów.
Stwarza to zupełnie nowy scenariusz: Izrael mógłby w przyszłości stanąć twarzą w twarz
nie tylko z Iranem, ale również z rosnącą w siłę Turcją.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że
Macgregor powołuje się na wypowiedzi byłego premiera Izraela Naftalego Bennetta, który stwierdził, iż Turcja może być w dłuższej perspektywie groźniejszym przeciwnikiem dla Izraela niż sam Iran.
Egipt – niedoceniane państwo beczki prochu
Macgregor ostrzega również przed zjawiskiem, o którym zachodnie media rzadko mówią:
narastającym gniewem w Egipcie.
Opisuje kraj, którego mieszkańcy coraz bardziej buntują się przeciwko bierności rządu w obliczu zniszczeń w Strefie Gazy i Palestynie.
Wielu Egipcjan pytało:
- Dlaczego Egipt nic nie robi?
- Dlaczego największy naród arabski po prostu stoi i się temu przygląda?
- Dlaczego nikt nie interweniuje?
Macgregor uważa:
Jeśli Egipt ulegnie wewnętrznej destabilizacji,
cały Bliski Wschód może eksplodować.
„Trump działa emocjonalnie, a nie strategicznie”
Jedna z najostrzejszych części wywiadu jest skierowana przeciwko samemu Donaldowi Trumpowi.
Macgregor otwarcie stwierdza:
Ataki na Iran nigdy nie były racjonalnie obliczone.
Gdyby w grę wchodziło myślenie strategiczne,
Waszyngton nigdy nie zaatakowałby Iranu.
Jego zdaniem:
- Emocje wzięły górę nad rozsądkiem
- Trump jest impulsywny,
- i coraz częściej działają pod presją polityczną.
Macgregor szczególnie krytycznie odniósł się
do faktu, iż Trump najwyraźniej założył, że
konflikt gwałtownie się zakończy —
była to błędna ocena mogąca mieć katastrofalne skutki.
Iran dostosował się i jest silniejszy, niż oczekiwano
Ocena sytuacji militarnej dokonana przez Macgregora jest szczególnie alarmująca.
Wyjaśnia:
Iran dokonał w tej chwili radykalnej adaptacji swoich sił zbrojnych:
- rozmieszczono mobilne wyrzutnie rakiet
- infrastruktura rozproszona
- Struktury dowodzenia ustabilizowane,
- Analiza zachodnich wzorców lotów,
- Obrona przeciwlotnicza dostosowana.
Dodatkowo musieliby:
- Rosja,
- Chiny,
- Rozpoznanie satelitarne,
- Systemy ISR,
- pomoc techniczna
- i wsparcia rakietowego
Iran stał się znacznie bardziej odporny.
Macgregor twierdzi nawet, że
zachodnie operacje powietrzne stały się przewidywalne,
podczas gdy potencjał Iranu został drastycznie niedoceniony.
Cieśnina Ormuz jako globalny punkt wstrząsu
Dostawy energii pozostają kluczową kwestią.
Dalsza eskalacja może zachwiać całą globalną architekturą energetyczną.
Cieśninę Ormuz uważa się za najniebezpieczniejsze wąskie gardło na świecie.
W przypadku eskalacji poważnego konfliktu:
- Ceny ropy mogą gwałtownie wzrosnąć,
- Łańcuchy dostaw się załamują,
- Gospodarka światowa weszła w fazę szoku.
Szczególnie dramatyczne jest to, że
Macgregor mówi o możliwej dekadzie globalnych zniszczeń gospodarczych.
Koniec amerykańskiej dominacji militarnej?
Jednakże najważniejsza część wywiadu nie dotyczy Iranu,
lecz samych Stanów Zjednoczonych.
Macgregor wyjaśnia:
Cała amerykańska strategia wojskowa ostatnich dziesięcioleci jest technologicznie przestarzała.
Doktryna światowych baz wojskowych („wysunięta obecność”) już nie działa:
- nowoczesne rakiety,
- Broń hipersoniczna
- Roje dronów
- Rozpoznanie satelitarne,
- Precyzyjne uderzenia
naraziłoby na niebezpieczeństwo duże bazy amerykańskie.
Według niego wiele baz na Bliskim Wschodzie jest dziś praktycznie nie do obrony.
Stany Zjednoczone same w sobie stanowią zagrożenie dla swoich sojuszników.
Macgregor idzie jeszcze dalej:
amerykańska obecność wojskowa jest coraz częściej
postrzegana nie jako ochrona, a jako zagrożenie.
Ponieważ:
Gdziekolwiek znajdują się bazy USA,
automatycznie pojawiają się potencjalne cele ataków.
Dlatego w przyszłości:
- Niemcy,
- Korea Południowa,
- Japonia
- i inni sojusznicy
coraz bardziej kwestionując amerykańską obecność.
Prawdziwy przekaz wywiadu
Pośród wszystkich analiz geopolitycznych, przez całą rozmowę przewija się jedno, centralne przesłanie:
Porządek świata zmienia się szybciej, niż Waszyngton jest skłonny zaakceptować.
Macgregor opisuje:
- Ameryka w strategicznym nadmiernym rozszerzeniu,
- Izrael w rosnącej niepewności,
- Iran, który jest bardziej odporny niż oczekiwano,
- a Türkiye on the rise
- Chiny i Rosja jako cisi zwycięzcy,
- i doktryna wojskowa, która pod względem technologicznym ulega coraz większemu rozpadowi.
Jego ponury wniosek:
USA być może nie wygrają wojny z Iranem,
ale wciąż mogą ją jeszcze bardziej zaostrzyć.
I tu tkwi największe niebezpieczeństwo:
konflikt, który początkowo miał charakter regionalny,
może przerodzić się w globalny kryzys energetyczny, militarny i systemowy,
którego skutki będą sięgać daleko poza Bliski Wschód.









