Polski sektor obronny za SAFE

polska-zbrojna.pl 8 часы назад

W środę odbyło się spotkanie przedstawicieli spółek polskiego przemysłu obronnego, na którym rozmawiano o przyszłości sektora i wypracowaniu kierunków współpracy pomiędzy spółkami w nadchodzących latach, także w kontekście programu SAFE. Losy projektu ustawy dotyczącej sfinansowania z preferencyjnych pożyczek 139 projektów obronnych ważą się w Sejmie.

Sejmowe komisje finansów i obrony narodowej pozytywnie zaopiniowały poprawki Senatu do ustawy związanej z programem SAFE. Jutro w Sejmie ma się odbyć głosowanie za przyjęciem lub odrzuceniem projektu ustawy, za którym opowiada się koalicja rządząca. Tymczasem w środę przedstawiciele polskich firm z sektora obronnego, w tym kilkudziesięciu największych spółek z Grupy PGZ, przedstawili i podpisali wspólne stanowisko odnośnie unijnego mechanizmu SAFE. Programu, którego największymi beneficjentami mają być właśnie polscy producenci.

„W związku z pozytywną decyzją Rady Unii Europejskiej i zatwierdzeniem polskiego Planu Inwestycyjnego w ramach instrumentu SAFE, jako przedstawiciele polskiego przemysłu obronnego podkreślamy, iż program SAFE, obok kluczowego aspektu wzmocnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi bezprecedensową szansę na zwiększenie oraz przyśpieszenie zdolności produkcyjnych całego krajowego przemysłu obronnego” – czytamy w opublikowanym stanowisku.

REKLAMA

Zdaniem sygnatariuszy (PGZ S.A., GRUPA WB, ICEYE, Wielton S.A., PONAR Wadowice S.A., TELDAT, APS, AMZ-KUTNO S.A., Radiotechnika, Lubawa S.A., Transbit Sp. z o.o.), pozyskanie środków z SAFE oznacza radykalne zwiększenie produkcji obronnej. Chodzi nie tylko o wzrost mocy produkcyjnych w konkretnych firmach, ale także wpływ na rozbudowaną sieć krajowych dostawców i podwykonawców.

„Mechanizm SAFE to olbrzymia szansa dla polskiego przemysłu obronnego na nowe kontrakty, tak krajowe, jak i eksportowe. Już teraz widoczne jest w Europie rosnące zainteresowanie produktami polskiej zbrojeniówki. W tym zakresie polskie firmy zbrojeniowe chcą współpracować” – deklarują sygnatariusze. Przedstawiciele zbrojeniówki podkreślają przy okazji znaczenie aspektu tzw. local content. „Inwestycje finansowane ze środków SAFE oznaczają wygenerowanie nowych miejsc pracy, nie tylko bezpośrednio w przemyśle obronnym, ale także w całej logistyce łańcucha dostaw. To również podatki, które zostają w Polsce i wracają do budżetu pracując na rzecz krajowej gospodarki. Wreszcie – to szansa na intensyfikację prac badawczo-rozwojowych i rozwój kompetencji” – twierdzą w swoim oświadczeniu.

Sygnatariusze uważają, iż SAFE stanowi unikalną szansę dla polskiego przemysłu obronnego i bezpieczeństwa kraju. „Jako współodpowiedzialni za jego kształtowanie, działamy wspólnie, by tej szansy Polska nie zmarnowała” – skwitowali.

Program SAFE (Security Action For Europe) jest finansowym instrumentem, który zakłada pożyczenie 19 państwom członkowskim UE 150 mld euro na zakup uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Polska ma być największym beneficjentem tego programu (43,7 mld euro). Środki mają być wydatkowane do 2030 roku, a każda transza pożyczki będzie spłacana przez 45 lat. Lista planowanych zakupów jest niejawna, ale wiadomo, iż rząd stawia w głównej mierze na sprzęt i uzbrojenie polskiej produkcji.

– Agencja Uzbrojenia oszacowała, iż około 89 proc. środków trafi do polskich spółek, w szczególności do podmiotów Polskiej Grupy Zbrojeniowej – mówił w wywiadzie dla „Polski Zbrojnej wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. – Jak przekazał niedawno premier Donald Tusk, sama Huta Stalowa Wola otrzyma dzięki SAFE zamówienia o wartości minimum 20 mld zł. Tylko projekt SAN to ok. 15 mld zł. Kolejne miliardy trafią m.in. do PGZ na zakup wyposażenia osobistego żołnierzy, min oraz szerokiego asortymentu sprzętu dla Sił Zbrojnych, takiego jak polskie Borsuki – dodał.

Jakub Zagalski
Читать всю статью