Będą monitorować ruch, doglądać krytycznej infrastruktury i poszukiwać min na akwenach kluczowych dla bezpieczeństwa północno-zachodniej Europy. Dziś w Świnoujściu odbyło się pożegnanie okrętu ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” i utworzonego przez Polaków sztabu, który już za kilka dni oficjalnie przejmie dowodzenie natowskim zespołem SNMCMG1.
Polska marynarka otworzyła właśnie kolejny rozdział w bogatej historii służby pod flagą NATO. Dziś port w Świnoujściu opuścił ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”, który obrał kurs na Rygę. Już za kilka dni dojdzie tam do uroczystego przekazania obowiązków pomiędzy obecnym a przyszłym dowódcą SNMCMG1. Na czele natowskiego zespołu okrętów stanie kmdr por. Kacper Sterne z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Wesprze go sztab złożony przede wszystkim z polskich oficerów i podoficerów, choć nie tylko. – Moim zastępcą został Norweg, oficerem operacyjnym Niemiec, mamy też specjalistów z Finlandii – wylicza kmdr por. Sterne. Sztab będzie operował z pokładu „Czernickiego”, któremu przypadnie rola jednostki flagowej. Oprócz niego do zespołu dołączą niszczyciele z kilku państw NATO.
SNMCMG1 będzie operował na północy Europy – od Bałtyku po Ocean Atlantycki. Załogi skupią się na monitorowaniu szlaków żeglugowych i doglądaniu infrastruktury krytycznej. Wezmą też udział w szeregu ćwiczeń oraz operacji polegających na poszukiwaniu i usuwaniu min z czasów obydwu wojen światowych. Zespół stanie się wreszcie istotnym elementem natowskiej operacji „Baltic Sentry”. Sojusz uruchomił ją na początku 2025 roku. Była to odpowiedź na serię incydentów związanych z uszkodzeniami biegnących po dnie Bałtyku rurociągów i kabli. – Większą niż wcześniej uwagę poświęcimy budowaniu świadomości sytuacyjnej w tym regionie – zapowiada kmdr por. Sterne. Marynarze będą na przykład sprawdzać, czy przechodzące przez Bałtyk statki mają włączony AIS, czyli elektroniczny system pozwalający na identyfikację danej jednostki, i czy przekazywane przezeń dane zgadzają się ze stanem faktycznym. Meldunki na ten temat popłyną do CTF-B – nowo utworzonego bałtyckiego dowództwa Sojuszu, które w tej chwili mieści się w Rostocku. Misja pod polskim dowództwem potrwa pół roku.
REKLAMA
SNMCMG1 to jeden z czterech natowskich zespołów okrętowych. Wszystkie wchodzą w skład sojuszniczych Sił Odpowiedzi (NRF), a to oznacza, iż praktycznie z marszu mogą zostać wysłane w rejon kryzysu bądź konfliktu zbrojnego. Dwa składają się z jednostek przeciwminowych, kolejne dwa z dużych okrętów bojowych – fregat i niszczycieli. Połowa operuje w północnej, połowa zaś w południowej części Europy. Polska jest w nich obecna od początku XXI wieku. Najsilniej – w zespołach przeciwminowych. W latach 2002–2015 kilkanaście razy posyłała do nich niszczyciele min projektu 206FM, a ostatnio także trałowce. W 2023 roku w SNMCMG1 służyły zmodernizowane ORP „Hańcza” i ORP „Drużno”, zaś 31 grudnia 2025 roku półroczną misję pod flagą NATO zakończył ORP „Necko”.
Pięciokrotnie jak dotąd okrętem flagowym zespołu zostawał wspomniany „Czernicki” – cztery razy w SNMCMG1, a raz w SNMCMG2, bliźniaczym zespole, który na co dzień operuje na Morzu Śródziemnym i Czarnym. – Podczas takich misji „Czernicki” jest nie tylko okrętem dowodzenia, ale także jednostką logistyczną. Możemy zaopatrywać inne okręty w paliwo, wodę, wykonywać na ich rzecz drobne naprawy. Na pokładzie mamy komorę dekompresyjną, która pozwala zabezpieczyć nurkowania. W razie potrzeby jesteśmy choćby w stanie wypiekać chleb – wylicza kmdr ppor. Mariusz Kujawa, dowódca ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. Pod jego komendą „Iks”, bo tak potocznie nazywają go sami marynarze, poszedł do zespołu już po raz szósty.
Po raz szósty też dowodzenie nad zespołem obejmuje oficer z Polski. Wcześniej nasi marynarze czterokrotnie kierowali SNMCMG1 i raz SNMCMG2. A wyniesione z natowskich misji doświadczenia pozwoliły pchnąć polską marynarkę na zupełnie nowe tory. – Ich owocem są choćby okręty Kormoran II, nominalnie niszczyciele min, faktycznie wielozadaniowe platformy do gromadzenia danych z morskiego dna – przekonuje kadm. Piotr Sikora, dowódca 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Polska ma na razie trzy tego typu jednostki. niedługo do służby wejdą kolejne trzy. Niebawem też pierwszy Kormoran wyruszy na misję w zespole NATO.