Polski autokar rozbił się na Węgrzech. MSZ potwierdza tragedię

dzienniknarodowy.pl 6 часы назад
Zdjęcie: Polski autokar rozbił się na Węgrzech. MSZ potwierdza tragedię


MSZ potwierdziło 16 sierpnia, iż na Węgrzech doszło do tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami. Według komunikatów zginęło 12 osób, kilkadziesiąt jest rannych, a poszkodowani trafili do szpitali. Prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk przekazali rodzinom wyrazy współczucia.

Pierwszy obowiązek: sprawdzone informacje

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło w niedzielę tragedię na Węgrzech. Szef resortu Radosław Sikorski przekazał, iż służby konsularne pracują, a Warszawa utrzymuje kontakt z władzami węgierskimi. Zapowiedziano też podawanie wyłącznie sprawdzonych informacji.

To nie jest drobiazg proceduralny. Przy śmierci rodaków każda niepewna wiadomość może trafić prosto do rodzin, które czekają na telefon, nazwisko, potwierdzenie losu bliskich. Państwo musi działać szybko, ale nie może zamieniać tragedii w strumień niesprawdzonych komunikatów. Tu liczy się prawda i porządek.

Z informacji Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie wynika, iż do wypadku doszło około godziny 2:00 w nocy w rejonie Mezőkeresztes, na autostradzie M3 w kierunku Nyíregyházy. Autokarem podróżowała pielgrzymka wracająca z Bośni i Hercegowiny. Urząd podał bilans 12 ofiar śmiertelnych, kilkudziesięciu rannych i 40 osób pozostających pod opieką medyczną.

Nawrocki i Tusk składają kondolencje

Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do rodzin i bliskich ofiar w tonie żałoby i modlitwy. Oficjalna strona Prezydenta RP opublikowała kondolencje 16 sierpnia. Donald Tusk również przekazał wyrazy współczucia po śmierci polskich obywateli.

Wcześniej opisaliśmy, iż premier rozmawiał z Péterem Magyarem po tragedii na M3. Węgierski premier miał złożyć kondolencje rodzinom ofiar i całej Polsce. Takie gesty są potrzebne, ale po nich musi przyjść praca urzędów: ustalenia, dokumenty, transport, opieka nad rannymi i kontakt z bliskimi.

To sprawa polskiego państwa, choćby jeżeli miejsce wypadku leży za granicą. Obywatel nie traci prawa do ochrony Rzeczypospolitej w chwili, gdy przekracza granicę. Właśnie wtedy sprawdza się sens konsulatu, dyplomacji i administracji kryzysowej.

Pielgrzymka z Podkarpacia

Podkarpacki urząd wojewódzki przekazał, iż autokarem wracała pielgrzymka z Podkarpacia. Polsat News informował o mieszkańcach Strzyżowa i okolic. Za tymi miejscowościami stoją parafie, sąsiedzi i rodziny, dla których ta wiadomość nie jest nagłówkiem, ale osobistym dramatem.

W regionie uruchomiono działania kryzysowe. Wojewoda Teresa Kubas-Hul zwołała sztab, a urząd podał informacje o pomocy psychologicznej dla poszkodowanych i rodzin. To adekwatna odpowiedź na pierwszy etap tragedii. Później przyjdzie czas na żmudne formalności, leczenie, powroty i wyjaśnianie przyczyn.

W innym tekście pisaliśmy o ocenie tragedii jako stres-teście dla państwa. Ta próba nie rozgrywa się w studiu telewizyjnym. Rozgrywa się przy telefonach rodzin, w szpitalach na Węgrzech i w dokumentach, które muszą zostać dopilnowane bez zwłoki.

Cisza, prawda i pomoc

Przyczyny wypadku będą ustalały adekwatne służby. Do tego czasu odpowiedzialna redakcja i odpowiedzialna władza powinny trzymać się potwierdzonych faktów. Bez spekulacji. Bez gonitwy po sensację. Bez obciążania rodzin dodatkowymi domysłami.

Polska wspólnota jest dziś w żałobie po swoich obywatelach. Dla wierzących naturalnym odruchem jest modlitwa za zmarłych i rannych. Dla państwa naturalnym obowiązkiem jest skuteczna pomoc. Stawką jest zaufanie Polaków do własnych instytucji wtedy, gdy ból przychodzi nagle i daleko od domu.

Źródło: Interia Wydarzenia, Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, Kancelaria Prezydenta RP, Polsat News

Źródło: Interia Wydarzenia

Читать всю статью