Polska przekaże Ukrainie amunicję 20 mm do F-16. Jest warunek

dzienniknarodowy.pl 4 часы назад
Zdjęcie: Polska przekaże Ukrainie amunicję 20 mm do F-16. Jest warunek


Polska rozpoczęła przekazywanie Ukrainie amunicji kalibru 20 mm do myśliwców F-16, które mają zwalczać rosyjskie drony odrzutowe. Dostawy zapowiedział 1 października 2026 r. szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha. Nie ujawniono liczby nabojów ani wartości wsparcia. Dla Polski oznacza to pomoc obronie wschodniego sąsiada, ale też obowiązek ochrony własnych zapasów.

Dostawy amunicji już się rozpoczęły

Polska, Hiszpania i Belgia mają dostarczyć Ukrainie naboje kalibru 20 mm przeznaczone dla myśliwców F-16. Andrij Sybiha poinformował o porozumieniu 1 października, wskazując, iż Polska rozpoczęła już proces przekazywania amunicji. Według ministra rozwiązanie ma zabezpieczyć potrzeby ukraińskiego lotnictwa na znaczący okres.

To jednak cała publicznie znana skala przedsięwzięcia. Nie podano liczby nabojów, wartości dostawy, harmonogramu ani źródła zapasów. Nie wiadomo także, jaka część wsparcia przypada na Polskę. Przy pomocy wojskowej część danych musi pozostać niejawna, ale brak podstawowych informacji utrudnia ocenę, czy decyzja nie uszczupli gotowości Sił Zbrojnych RP.

F-16 przeciw rosyjskim dronom odrzutowym

Ukraiński minister tłumaczył, iż myśliwce F-16 są w tej chwili jednym z najskuteczniejszych dostępnych środków zwalczania dronów odrzutowych. Systemy obrony powietrznej pozostają potrzebne, ale według Sybihy ich ciągłe używanie przeciw bezzałogowcom jest zbyt kosztowne. Amunicja do pokładowych działek ma więc pozwolić Ukrainie oszczędzać część droższych środków przechwytujących.

Ta ocena pochodzi od strony ukraińskiej i nie zawiera pełnego rachunku operacji. Lot myśliwca również kosztuje, a skuteczność zależy od wykrycia celu, naprowadzenia i warunków działania. Potrzeba amunicji jest jednak realna. Już wcześniej opisywaliśmy polskie plany przekazania Ukrainie uzbrojenia do F-16 i systemów Patriot, a obecna decyzja pokazuje, iż walka z masowymi środkami napadu wymaga stałego łańcucha dostaw.

Pomoc zgodna z polskim interesem

Rosja prowadzi wojnę na Ukrainie i rozwija środki zdolne uderzać w cele daleko od linii frontu. Ograniczenie skuteczności rosyjskich nalotów leży w interesie Polski. Każdy system, który wiąże rosyjskie zasoby i utrudnia ataki na wschodzie, zwiększa bezpieczeństwo państw położonych na wschodniej flance NATO.

Nie jest to argument dzięki bez limitu i bez rachunku. Polska odpowiada najpierw za własną przestrzeń powietrzną, ludność oraz gotowość wojska. Rosyjskie drony i kooperacja Białorusi pojawiają się już w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. Warszawa musi zatem równolegle wspierać obronę Ukrainy i budować własne, warstwowe zdolności antydronowe.

Rząd powinien rozliczyć zapasy

Polacy mają prawo wiedzieć, czy przekazywana amunicja pochodzi z nadwyżek, jaki jest plan jej odtworzenia i czy dostawa nie ogranicza szkolenia naszych pilotów. Nie chodzi o ujawnianie danych przydatnych przeciwnikowi. Chodzi o cywilną kontrolę nad decyzjami dotyczącymi majątku obronnego państwa.

Wojna pokazała, iż choćby zaawansowany samolot jest zależny od regularnych dostaw amunicji, części i obsługi. Dlatego Polska nie może poprzestać na roli magazynu, z którego kolejne partie uzbrojenia wyjeżdżają na wschód. Każda dostawa powinna uruchamiać równoległe zamówienie odtworzeniowe, najlepiej wzmacniające krajowy przemysł i odporność łańcuchów dostaw.

Przekazanie amunicji 20 mm ma wojskowy sens, o ile pomaga zatrzymywać rosyjskie ataki bez osłabienia polskiej gotowości. Taki powinien być warunek każdej decyzji. Solidarność z napadniętym sąsiadem nie zwalnia rządu z pierwszego obowiązku: zapewnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i Polakom.

Źródła: Defence24, Ukrinform.

Źródło: Defence24

Читать всю статью