Polska poderwała myśliwce. Zmasowany atak Rosji na Ukrainę

polsatnews.pl 5 часы назад

W związku z atakiem Rosji na Ukrainę, w sobotę nad ranem nad Polską operowały myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania. Po kulku godzinach Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych powiadomiło o zakończeniu działań, zaznaczając, iż nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej. Wcześniej w kierunku ukraińskich miast z bombowców Tu-95MS Rosja wystrzeliła pociski manewrujące.

Pixabay
Polska poderwała samoloty w związku z atakiem Rosji na Ukrainę. Zdjęcie ilustracyjne

"Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w najnowszym komunikacie na platformie X.

Polskie i sojusznicze lotnictwo w powietrzu. Nowy komunikat wojska

DORSZ poinformował, iż nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. "Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej" - zapewniono.

Wojsko podziękowało za wsparcie NATO, Siłom Powietrznym Francji, których samoloty "pomagały dziś zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie". "Podziękowania kierujemy także do Holenderskich Sił Zbrojnych za wsparcie systemami obrony powietrznej" - dodano.

ZOBACZ: Pilny apel Polski i państw bałtyckich. Chcą "nowych zasad w Europie"

W porannym komunikacie Dowództwo Operacyjne RSZ informowało o rozpoczęciu operowania polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej w związku z atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem środków napadu powietrznego.

"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują m. in. myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości" - podawało polskie wojsko.

Rosja zaatakowała Ukrainę. Celem m.in. Charków i Kijów

Dowództwo Operacyjne RSZ podkreślało, iż działania te miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. "Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - zapewniano w komunikacie.

ZOBACZ: Polskie F-16 przechwyciły rosyjskie myśliwce. Akcja nad Bałtykiem

Ukraińskie Siły Powietrzne informowały, iż w nocy z piątku na sobotę Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy z bombowców strategicznych Tu-95MS z rejonu Morza Kaspijskiego pociski manewrujące.

Według agencji Unian w wyniku rosyjskiego ataku w mieście Dniepr rannych zostało kilka osób. Rakiety kierowały się też m.in. na Kijów. W Charkowie uszkodzony został gazociąg oraz budynek mieszkalny. Rosjanie poza pociskami manewrującymi posłużyli się również dronami szturmowymi.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Zależało mu na tym". Przydacz jasno o ruchu Tuska, w tle ważna wizyta
Читать всю статью