Polska dekadencja – liczba ludności spada ale powstają nowe miasta

magnapolonia.org 1 день назад

Zgodnie z prognozą demograficzną, przygotowaną przez ZUS, liczebność populacji Polski spadnie z 37,4 mln osób w 2025 r. do 27,2 mln w 2080 roku. Katastrofa demograficzna nie przeszkadza jednak w sztucznym powiększaniu miast, a choćby tworzeniu nowych.

Polska pod rządami POPiS to prawdziwa kraina absurdów. W raporcie „Prognoza wpływów i wydatków Funduszu Emerytalnego do 2080 roku”, który został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej ZUS, wskazano, iż liczebność populacji kraju spadnie z 37,4 mln w 2025 r. do 31,7 mln w 2060 r. i do 27,2 mln w 2080 r. Oznacza to, iż liczba mieszkańców będzie mniejsza niż w tej chwili o 10,1 mln, tzn. o 27,1%.

W raporcie zaznaczono, iż liczba osób w wieku przedprodukcyjnym (0-17 lat) maleje do 2040 r. „W latach 2041-2050 liczba ta utrzymuje się na podobnym poziomie (4,6-4,7 mln osób), po czym spada, osiągając w 2080 r. poziom o 3,2 mln mniejszy niż w 2025 r.” – wyjaśniono.

Z kolei populacja w wieku produkcyjnym (mężczyźni w wieku 18-64 lata i kobiety w wieku 18-59 lat) cały czas maleje, osiągając w 2060 r. poziom o 6,4 mln osób niższy niż w 2025 r., a w 2080 r. o 9,2 mln niższy niż w 2025 r., czyli o 42,3 proc.

Według raportu populacja osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni w wieku 65 lat i więcej oraz kobiety w wieku 60 lat i więcej) rośnie do 2057 r., osiągając poziom 12,3 mln, tzn. o 3,3 mln osób wyższy niż w 2025 r. (wzrost o 36,7 proc.). „Od 2058 r. populacja osób w wieku poprodukcyjnym spada i osiąga 11,3 mln w 2080 r. Spadek populacji w wieku poprodukcyjnym po 2057 r. związany jest z jednej strony z wymieraniem wyżu demograficznego lat osiemdziesiątych XX wieku, a z drugiej strony z wchodzeniem w wiek poprodukcyjny osób z niżu demograficznego przełomu XX i XXI wieku” – napisano.

Tymczasem 1 stycznia 2026 roku sześć polskich miejscowości otrzymało prawa miejskie. Chodzi o Stanisławów (pow. miński), Małkinia Górna (pow. ostrowski) i Staroźreby (pow. płocki). Miastami zostały także: Janów Podlaski (pow. bialski, woj. lubelskie), Branice (pow. głubczycki, woj. opolskie) oraz Janów (pow. częstochowski, woj. śląskie).

Powiększyło się też kilka polskich miast, kosztem terenów podległych do tej pory ościennym gminom. Chodzi o Słupsk, Radom, Lębork, Ustkę, Radzionków (woj. śląskie – tu akurat kosztem miasta Piekary Śląskie), Strzelce Krajeńskie i Zbąszynek (oba w woj. lubuskim).

Jak widzimy, przepychanki administracyjne realizowane są w najlepsze, zupełnie jakby to był najbardziej palący problem naszego kraju. prawdopodobnie będą trwać nadal, dopóki nie przyjdzie moment na złowrogie „SPRAWDZAM”. Wówczas okaże się, iż król jest nagi.

Polecamy również: Skandal na rządowej stronie konsultacji społecznych

Читать всю статью