Francja wyraziła "poważne zainteresowanie" zakupem polskich przenośnych zestawów przeciwlotniczych Piorun – podała PAP, powołując się na źródła zbliżone do resortu obrony. Również Niemcy wykazują "wstępne" zainteresowanie systemem, jak poinformował w miniony piątek wiceminister obrony Cezary Tomczyk. To kolejne kraje, które chcą kupić polską broń przeciwlotniczą po niedawnych zamówieniach Szwecji i Belgii.
Szwecja zamówiła we wrześniu ubiegłego roku Pioruny o wartości około 270 milionów euro. Belgia przeznaczyła na ich zakup prawie 140 milionów euro. W ostatnich miesiącach systemy zostały dostarczone do obu krajów.
System Piorun to głęboko zmodernizowana wersja rakiety Grom. Charakteryzuje się zwiększonym zasięgiem, większą precyzją naprowadzania i odpornością na zakłócenia. Działa w dzień i w nocy, może zwalczać śmigłowce, samoloty i pociski manewrujące na wysokości od 10 do 4000 metrów i w odległości od 500 metrów do ponad 6000 metrów.
Rosnące zainteresowanie w Europie
Pioruny są już wykorzystywane przez Estonię, Łotwę, Norwegię i Mołdawię. System może być obsługiwany manualnie lub montowany na pojazdach, co zwiększa jego skuteczność.
Polska przekazała znaczną liczbę zestawów Piorun Ukrainie po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na pełną skalę. O zainteresowaniu Francji jako pierwszy poinformował portal Defence24.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).






![Droga Polski do bomby atomowej. „5–10 lat do głowicy” [WYWIAD]](https://cdn.defence24.pl/2026/02/02/1200xpx/sRDDHLhfjcxpeVc97Uwic8ceHVZt8td2LYqbQJDm.youw.jpg)








