«Polish SAFE 0%» от Глапинского и Навроцкого: 185 миллиардов злотых «без процентов» — то, что пока не объяснено

thefad.pl 2 часы назад

Karol Nawrocki ogłosił 4 marca 2026 r. propozycję „Polski SAFE 0%”, przedstawiając ją jako krajową alternatywę dla unijnego programu SAFE (Security Action for Europe), czyli pożyczek na obronność. Nawrocki mówił o „konkretnej, polskiej, bezpiecznej i suwerennej alternatywie”, która ma „nie wiązać się z żadnymi odsetkami finansowymi”. W wystąpieniu podkreślał skalę środków, wskazując kwotę 185 mld zł, oraz deklarował, iż „fundusze nie będą stanowiły zobowiązań kredytowych do 2070 roku”.

Fot. screen shot, youtube / Prezydent RP

„Polski SAFE 0%”: zapowiedź Nawrockiego i rola NBP

W tym samym przekazie Nawrocki akcentował, iż mechanizm ma zapewnić wojsku większą swobodę zakupową niż rozwiązania unijne. Według relacji z Kancelarii Prezydenta, Nawrocki argumentował, iż środki „nie będą powiązane z jakimikolwiek zmianami sytuacji w Unii Europejskiej” i mają dać Siłom Zbrojnym RP elastyczność wyboru sprzętu „z UE lub z innych regionów świata”. Zapowiedział też, iż skieruje do rządu zaproszenie na spotkanie w sprawie programu, a „w razie potrzeby” wyjdzie z inicjatywą ustawodawczą.

Czym jest unijny SAFE i jak działa finansowanie pożyczkowe UE

Równolegle Komisja Europejska i Rada UE opisują SAFE jako instrument finansowy do 150 mld euro w formie konkurencyjnie oprocentowanych, długoterminowych pożyczek, spłacanych przez państwa korzystające z programu. SAFE ma służyć szybkim i dużym zakupom uzbrojenia oraz wzmocnieniu europejskiego przemysłu obronnego, a wypłaty mają następować na podstawie krajowych planów. W polskim sporze politycznym o SAFE ważnym tłem jest ustawa przyjęta przez parlament 27 lutego 2026 r., która, ma umożliwić pełne skorzystanie z puli przypisywanej Polsce (ok. 43,7 mld euro), ale prezydent nie zadeklarował, czy ją podpisze.

Deklaracje o „0%” a ograniczenia prawne: co mówią NBP i ekonomiści

Największa niewiadoma dotyczy tego, jak „Polski SAFE 0%” miałby działać w praktyce i na jakiej podstawie prawnej. W dniu ogłoszenia propozycji nie przedstawiono projektu ustawy ani technicznego opisu mechanizmu finansowania. Prezes NBP Adam Glapiński, występując z prezydentem, mówił o „gotowości do pracy dla ojczyzny” i zapowiadał rozmowy, ale zaznaczał, iż „obecnie nie ma żadnego projektu”. Kluczowe są też jego słowa o ograniczeniach prawnych: „Z żadnej części rezerw (…) nie możemy skorzystać, w tym sensie, iż część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu”. Wskazywał jednocześnie, iż istnieją kanały zgodne z ustawami, w których środki NBP mogą trafiać do sektora finansów publicznych, podając jako przykład zysk banku centralnego przekazywany do budżetu.

W kolejnych godzinach i dniach rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz próbował doprecyzować kierunek rozwiązań, ale nie przedstawił kompletnej konstrukcji programu. W wypowiedzi cytowanej przez „Rzeczpospolitą” Leśkiewicz mówił o skali aktywów: „Mamy prawie bilion złotych rezerw, które są zgromadzone w NBP. Mamy 550 ton złota i rezerwy w różnych walutach, głównie w dolarach, euro, ale także w innych walutach”. WP relacjonowała, iż rzecznik przekonywał, iż „SAFE 0 proc.” ma opierać się na wykorzystaniu „zysku z rezerw” i iż w ostatnich 30 miesiącach operacje inwestycyjne na rezerwach miały przynieść NBP przychody rzędu „ponad 180 mld zł”. Na tym etapie nie ma jednak publicznie dostępnego dokumentu rządowego lub prezydenckiego, który opisywałby krok po kroku, w jaki sposób te wielkości miałyby zostać przełożone na gwarantowane 185 mld zł „bez odsetek” i bez naruszenia zakazów konstytucyjnych.

Ekonomiści i analitycy, pytani o propozycję, podkreślają przede wszystkim bariery prawne oraz brak danych niezbędnych do oceny kosztów i ryzyk. W depeszy PAP analityk DI Xelion Piotr Kuczyński zwracał uwagę, iż „NBP nie może finansować swoimi środkami budżetu państwa”, odnosząc się do konstytucyjnego zakazu finansowania deficytu przez bank centralny. Jednocześnie wskazywał, iż choćby jeżeli rozważany byłby przepływ środków na obronność poza budżetem, w praktyce dotyczyłby on wydatków publicznych, które co do zasady powinny przechodzić przez system finansów państwa. Kuczyński mówił też: „Prezes Glapiński wspominał o jakiejś ustawie, ale ustawa nie może być niezgodna z konstytucją. Nie wiem więc, jak należałoby to zrobić”.

W innym materiale PAP ekonomista Santander Bank Polska Piotr Bielski oceniał, iż na podstawie dotychczasowych wypowiedzi „trzeba zaczekać na publikację bardziej szczegółowych informacji”, bo dziś nie da się jednoznacznie wskazać mechanizmu, który spełniałby zapowiadane warunki. Bielski wskazywał również na ryzyka: „opcje, które jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, niosą ze sobą ryzyko inflacyjne i dla wiarygodności banku centralnego”, zwłaszcza jeżeli miałyby omijać zakaz finansowania deficytu. W tych samych analizach PAP przytaczała hipotezy rozważane w debacie publicznej, m.in. o możliwym księgowaniu lub realizacji zysków na aktywach rezerwowych, ale nie są to potwierdzone założenia programu przedstawione przez prezydenta lub NBP, tylko próby odtworzenia możliwych wariantów przy braku oficjalnych szczegółów.

Rezerwy, zysk NBP i Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych: wątki bez mechanizmu

Na tym tle część specjalistów zwraca uwagę, iż dyskusja miesza cele polityczne z kwestiami stricte finansowymi, ale i tu ograniczeniem pozostaje brak dokumentów. W Polskim Radiu 24 ekspert ds. obronności Mariusz Cielma mówił, iż propozycja ogłoszona przez Glapińskiego i Nawrockiego „ma bardziej podłoże polityczne” i wiąże się z niechęcią do finansowania armii z funduszy unijnych, dodając, iż z perspektywy potrzeb wojska „nikt by się w wojsku nie obraził”, gdyby korzystać z obu źródeł. To stanowisko nie przesądza o wykonalności programu, ale pokazuje, iż część komentarzy z kręgu specjalistów dotyczy motywacji i ram sporu, a nie gotowego modelu ekonomicznego, którego przez cały czas publicznie nie opisano.

Najważniejsze niewiadome: model finansowania, koszty uboczne, ścieżka legislacyjna

Na dziś najważniejsze pytania pozostają bez odpowiedzi. Nie wiadomo, czy „Polski SAFE 0%” ma być programem budżetowym, rozwiązaniem opartym o fundusze celowe czy konstrukcją wykorzystującą wynik finansowy NBP lub operacje na rezerwach. Nie przedstawiono harmonogramu, projektu ustawy ani wyliczeń, które pozwoliłyby ocenić, co w praktyce oznacza „0%” oraz jak miałoby to współgrać z kosztami pośrednimi w gospodarce i z polityką pieniężną. Nie jest też jasne, czy program ma zastąpić SAFE, czy działać obok niego, zwłaszcza iż spór o ustawę wdrażającą korzystanie z unijnej puli jest jednym z głównych elementów bieżącej rozgrywki politycznej wokół finansowania obronności.

DF, thefad.pl / Źródło: Kancelaria Prezydenta RP, PAP, TVN24, „Rzeczpospolita”, Onet, WP, Polskie Radio 24

Читать всю статью