Policjanci z warszawskiej Woli, działając wspólnie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zatrzymali 44-letniego obywatela Ukrainy, który nielegalnie przebywał na terytorium Polski. Z ustaleń śledczych wynika, iż mężczyzna zajmował wysoką pozycję w strukturach przestępczości zorganizowanej wywodzącej się z obszaru byłego ZSRR. Posiadał status tzw. „wora w zakonie” – jednego z najwyższych tytułów w hierarchii przestępczej, oznaczającego autorytet o randze „ojca chrzestnego”.
Policja zatrzymała szefa ukraińskiej mafii w Polsce. Jak ujawniono, pochwycony był wcześniej skazany za poważne przestępstwa, w tym za zabójstwo. Po wykonaniu czynności procesowych został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej w Warszawie, którzy prowadzą dalsze postępowanie w jego sprawie.
Zatrzymanie 44-latka nie jest odosobnionym przypadkiem. Jak wskazują dane służb, w ostatnich miesiącach w Polsce ujęto kilku „worów w zakonie” – głównie związanych z mafiami gruzińskimi i szerzej rosyjskojęzycznymi. Eksperci podkreślają, iż obecność takich osób świadczy o rosnącym znaczeniu Polski jako zaplecza operacyjnego dla międzynarodowych grup przestępczych. „Wor” nie jest zwykłym przestępcą – pełni funkcję nadzorczą, rozstrzyga konflikty i kontroluje przepływ pieniędzy w strukturze mafijnej. Jego obecność oznacza, iż dana organizacja osiągnęła wysoki poziom rozwoju i stabilności.
Z raportów Centralnego Biura Śledczego Policji wynika, iż liczba cudzoziemców podejrzanych o udział w przestępczości zorganizowanej w Polsce dynamicznie rośnie. W 2025 roku zarzuty postawiono 265 osobom, z czego aż około 80 proc. stanowili obywatele państw postsowieckich. Wśród nich znaczną grupę stanowią Ukraińcy. Według danych cytowanych przez media, tylko w jednym roku 111 podejrzanych należało właśnie do tej narodowości. Co istotne, struktury te coraz częściej działają w modelu rozproszonym geograficznie. Kierownictwo bywa ulokowane poza Polską, a kraj pełni rolę zaplecza logistycznego lub finansowego.
Ukraińskie gangi coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność w konkretnych obszarach przestępczości, zwłaszcza tzw. cyberprzestępczości. Z ustaleń służb wynika, iż grupy te organizują profesjonalne centra oszustw – tzw. call center – zlokalizowane m.in. w Kijowie czy Odessie. Zajmują się wyłudzeniami metodą „na bankowca” lub „na inwestycje”, a ich działalność ma charakter niemal korporacyjny. W rozbitych dotąd strukturach tego typu obywatele Ukrainy stanowili choćby ponad 90 proc. członków, co pokazuje skalę ich zaangażowania w ten segment przestępczości.
Eksperci i raporty służb wskazują, iż istotnym czynnikiem wzrostu przestępczości zorganizowanej z Europy Wschodniej jest trwająca wojna w Ukrainie i szczególny status nadany ukraińskim pseudouchodźcom, którzy często traktowani są jak „święte krowy”. Destabilizacja regionu i naiwność lokalnych władz ułatwiają przemieszczanie się osób powiązanych ze światem przestępczym. Służby ostrzegają również przed możliwym wzrostem przemytu broni, handlu ludźmi czy prania pieniędzy w przyszłości – szczególnie w kontekście potencjalnej demobilizacji żołnierzy i zwiększonej dostępności broni na czarnym rynku.
Zatrzymanie ukraińskiego „wora w zakonie” na warszawskiej Woli pokazuje, iż Polska staje się istotnym obszarem działania dla międzynarodowych grup przestępczych. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, iż choć rośnie liczba zatrzymań wykonawców, wciąż trudno dotrzeć do najwyższych szczebli zarządzania tymi strukturami. To oznacza konieczność zmiany podejścia do walki z przestępczością zorganizowaną – większego nacisku na działania operacyjne, współpracę międzynarodową oraz analizę sieci powiązań finansowych i personalnych.
Zatrzymanie 44-latka jest więc nie tylko sukcesem służb, ale także sygnałem ostrzegawczym. Pokazuje, iż rosnąca aktywność ukraińskiej mafii staje się jednym z kluczowych wyzwań dla bezpieczeństwa wewnętrznego Polski. Co ważne, mafia ta jest znacznie brutalniejsza od mafii polskiej, która mimo wszystko kierowała się pewnym niepisanym kodeksem honorowym. Ukraińcy nie mają żadnych zahamowań.
Polecamy również: Antyfaszysta zamordował nastolatkę za żartobliwe narysowanie swastyki











