Polonia w RPA to od 10 do 30 tysięcy osób polskiego pochodzenia żyjących na południowym krańcu Afryki. Polacy w RPA to społeczność, która składa się z trzech zupełnie różnych warstw: sierot z Syberii, które trafiły tu w czasie II wojny światowej, żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, którzy nie mieli do czego wracać, oraz inżynierów i lekarzy, którzy w latach osiemdziesiątych uciekali z PRL za lepszym życiem. Historia Polaków w Afryce Południowej to jeden z najmniej znanych rozdziałów polskiej emigracji — zaczyna się od dzieci.
Ilu Polaków mieszka w RPA?
Dokładne statystyki nie są znane — Polonia w RPA jest rozproszona, a część potomków dawnych osadników nie ma już polskiego obywatelstwa.
| Osoby polskiego pochodzenia w RPA | 10–30 tys. | Encyklopedia PWN |
| Polskie dzieci w Oudtshoorn (1943) | ok. 500 (z opiekunami 600) | Instytut Pamięci Narodowej |
| Największe skupisko | aglomeracja Johannesburga | Encyklopedia PWN |
| Kolejne skupiska | Kapsztad, Vaal Triangle, Pretoria, Durban | Encyklopedia PWN |
Rozpiętość od 10 do 30 tysięcy bierze się stąd, iż inaczej liczy się obywateli polskich, inaczej osoby urodzone w Polsce, a jeszcze inaczej wszystkich, którzy mają w RPA polskie korzenie. Wśród białych mieszkańców Republiki Południowej Afryki Polacy nigdy nie byli grupą wielką — byli za to obecni w zawodach, w których liczyły się kwalifikacje.
Dlaczego Polacy emigrowali do RPA?
Polska obecność w Afryce Południowej narastała falami, a każda miała inny powód.
– w 1943 roku przyjechały dzieci — ocalone z „nieludzkiej ziemi” sieroty, ewakuowane z ZSRR wraz z armią generała Andersa;
– na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych osiedlili się tu byli żołnierze Polskich Sił Zbrojnych, przybyli z Europy Zachodniej — dla nich powrót do Polski rządzonej przez komunistów nie wchodził w grę;
– w latach osiemdziesiątych przyszła największa fala nowoczesna: inżynierowie, lekarze i technicy, których RPA czasów apartheidu chętnie przyjmowała, bo brakowało jej wykwalifikowanych rąk do pracy;
– po 1994 roku, wraz z końcem apartheidu i narastającymi problemami gospodarczymi, część Polaków wyjechała dalej — do Australii, Kanady i Wielkiej Brytanii — albo wróciła do kraju.
To dlatego Polonia w RPA jest dziś mniejsza niż w latach dziewięćdziesiątych. Reemigracja to w tej społeczności temat równie istotny jak sama emigracja.
Oudtshoorn — polskie miasteczko na południowym krańcu Afryki
Najbardziej niezwykły rozdział tej historii rozegrał się w Oudtshoorn, miasteczku słynącym ze strusich ferm. To tam premier Jan Smuts zgodził się przyjąć polskie dzieci — ocalałe z sowieckich zsyłek sieroty, które przez Iran i ocean trafiły na drugi koniec świata. Powstało dla nich osiedle z polską szkołą i kaplicą.
Pomnik w Oudtshoorn, ufundowany przez Związek Sybiraków w Afryce Południowo-Wschodniej oraz Instytut Pamięci Narodowej, upamiętnia 600 osób — 500 polskich dzieci i ich opiekunów, którzy znaleźli tu schronienie po sowieckich deportacjach.
Ośrodek zamknięto w 1947 roku. Część wychowanków wyjechała do Wielkiej Brytanii, ale wielu zostało w Afryce Południowej na zawsze — i to oni stali się zalążkiem dzisiejszej Polonii, budując kraj, który ich przygarnął.
Gdzie mieszkają Polacy w RPA
Polonia skupia się w miastach, nie na prowincji. Najliczniejsza jest w aglomeracji Johannesburga — gospodarczym sercu kraju. Kolejne skupiska to Kapsztad (Cape Town), przemysłowy okręg Vaal Triangle z Vanderbijlpark, a także Pretoria i Durban. Polacy trafiali tam, gdzie były huty, kopalnie i szpitale — czyli tam, gdzie liczyły się konkretne kwalifikacje, a nie znajomość miejscowych układów.
Zderzenie z kulturą — polskość między afrikaans a angielskim
Polscy imigranci trafili do kraju o wyjątkowo skomplikowanej tkance: obok siebie żyli tu Afrykanerzy mówiący językiem afrikaans, anglojęzyczni biali, oraz czarna większość, przez dekady pozbawiona praw przez system apartheidu. Polacy, przyjeżdżając w latach osiemdziesiątych, wchodzili w ten świat jako obcokrajowcy o dobrym wykształceniu — i gwałtownie się w nim odnajdywali, choć rzadko stawali się jego częścią do końca. Dzieci mówiły już po angielsku, a polskość przenosiła się tam, gdzie zwykle: do kuchni, kościoła i świąt.
Życie polonijne dziś
Mimo niewielkiej liczebności Polonia w RPA pozostaje zorganizowana:
– w Johannesburgu działa Zjednoczenie Polskie, a w okręgu przemysłowym — Zjednoczenie Polskie Vaal Triangle z siedzibą w Vanderbijlpark;
– jeszcze w latach czterdziestych w Johannesburgu powstało Stowarzyszenie Osadników Polskich w Afryce Południowej;
– życie religijne prowadzą polscy księża, a polskie msze i święta pozostają głównym spoiwem tej rozproszonej społeczności;
– pamięć o Sybirakach podtrzymuje Związek Sybiraków w Afryce Południowo-Wschodniej.
Jakie są stosunki Polska–RPA?
Relacje między Warszawą a Pretorią są poprawne i pozbawione sporów historycznych — Polska nie miała w Afryce kolonii, co w tej części świata bywa realnym atutem. kooperacja opiera się dziś głównie na gospodarce, górnictwie i wymianie akademickiej, a polskie placówki wspierają lokalną Polonię i upamiętnianie polskich śladów, takich jak Oudtshoorn.
Czy w RPA jest drogo?
Nie — ogólny koszt życia w Republice Południowej Afryki jest średnio o około 29 proc. niższy niż w Polsce. Waluta to rand południowoafrykański (ZAR); przelicznik orientacyjny: 1 rand ≈ 0,23 zł.
| Bochenek chleba (700 g) | ~20–22 ZAR | ~4–5 zł |
| Litr benzyny | ~28 ZAR | ~6,3 zł |
| Obiad w restauracji średniej klasy | ~150 ZAR | ~34 zł |
| Wynajem kawalerki w centrum | ~8200 ZAR/mies. | ~1660 zł |
| Wynajem poza centrum | ~6300 ZAR/mies. | ~1270 zł |
Ceny orientacyjne (źródło: Numbeo/portale kosztów życia; kurs randa wg NBP). Tanio nie znaczy jednak łatwo: realnymi problemami życia w RPA pozostają wysoka przestępczość oraz kryzys energetyczny z planowymi wyłączeniami prądu.
Polacy w RPA — najczęstsze pytania
Ile Polaków jest w RPA?
Szacuje się, iż w Republice Południowej Afryki mieszka od 10 do 30 tysięcy osób polskiego pochodzenia. Dokładne statystyki nie są znane, bo część potomków dawnych osadników nie ma już polskiego obywatelstwa.
Gdzie w Afryce jest najwięcej Polaków?
Właśnie w RPA — to największa polska społeczność na kontynencie. Mieszkają głównie w aglomeracji Johannesburga, a także w Kapsztadzie, okręgu Vaal Triangle, Pretorii i Durbanie.
Dlaczego Polacy emigrowali do RPA?
W 1943 roku trafiły tu polskie dzieci ocalałe z sowieckich deportacji, po wojnie osiedlili się żołnierze Polskich Sił Zbrojnych, a w latach osiemdziesiątych przyjechali inżynierowie i lekarze, których RPA przyjmowała ze względu na brak wykwalifikowanych pracowników.
Jakie są stosunki Polska i RPA?
Poprawne i wolne od sporów historycznych — Polska nie miała w Afryce kolonii. kooperacja dotyczy głównie gospodarki, górnictwa i nauki, a polskie placówki wspierają Polonię oraz upamiętnianie polskich śladów, jak pomnik w Oudtshoorn.















