Polacy na Kubie: jest nas garstka, a jeden z nas został generałem wolnej Kuby

naszapolska.pl 3 дни назад

Polaków na Kubie jest dziś zaledwie garstka – dokładne statystyki nie są znane, bo kubański spis nie wyróżnia narodowości, a szacunki wahają się od kilkudziesięciu osób na stałe do około dwustu aktywnych członków Polonii razem z potomkami dawnych emigrantów. To jednak społeczność o zaskakująco bogatej historii: od legionistów napoleońskich, przez generała walczącego o niepodległość wyspy, aż po polskich misjonarzy trwających dziś przy prześladowanym Kościele. Na tej odległej wyspie nasze losy splotły się z kubańską wolnością i z dramatem komunistycznej rewolucji. Choć jest nas niewielu, ślad, jaki zostawiliśmy, znaczy więcej niż liczby.

Jeden z nas, urodzony w Warszawie Karol Roloff-Miałowski, został generałem armii kubańskiej i skarbnikiem generalnym młodej republiki. Współtworzył z José Martím ruch niepodległościowy i walczył o wolność Kuby – tę samą, której Polska, wówczas wymazana z mapy Europy, mogła wyspie tylko zazdrościć.

Ile Polaków mieszka na Kubie?

Dokładne statystyki nie są znane. Kubański spis powszechny nie wyróżnia narodowości polskiej, a placówka dyplomatyczna nie prowadzi otwartego rejestru, więc dysponujemy wyłącznie szacunkami. Według źródeł polonijnych aktywna Polonia liczy dziś około dwustu osób razem z potomkami przedwojennych emigrantów, podczas gdy na stałe, z polskim paszportem, żyje tu prawdopodobnie kilkadziesiąt osób – w większości Polki, które przyjechały za mężami. Do tego dochodzi grupa polskich misjonarzy. Społeczność od lat topnieje, odkąd po 1989 roku załamała się kooperacja polsko-kubańska.

Wskaźnik Dane Źródło
Aktywna Polonia z potomkami ok. 200 osób szacunki polonijne
Na stałe z polskim paszportem kilkadziesiąt osób szacunki
Polscy misjonarze ok. 23 dane kościelne, 2024
Dane spisowe brak ewidencji spis kubański

Skąd wzięli się Polacy na Kubie?

Pierwsi Polacy pojawili się na Kubie już na początku XIX wieku. W 1803 roku trafili tu żołnierze Legionów, przerzuceni przez Napoleona do tłumienia powstania na sąsiednim Saint-Domingue, a część z nich osiadła na wyspie. Kilka dekad później, po klęsce cesarza Maksymiliana w Meksyku, na Kubę przedostali się kolejni polscy wojskowi z jego armii.

Wyraźniejsza fala przyszła w latach dwudziestych XX wieku, gdy Kuba stała się przystankiem w drodze do Stanów Zjednoczonych. Osiadło tu wtedy kilkaset polskich rodzin, a w 1927 roku powstała pierwsza organizacja, Związek Narodowy Polaków, działający do połowy lat trzydziestych. To był krótki, ale prawdziwy rozkwit zorganizowanego życia polonijnego.

Ostatni rozdział otworzyła rewolucja 1959 roku. W czasach współpracy PRL z Hawaną na wyspę przyjeżdżali polscy specjaliści i inżynierowie, powstawały polsko-kubańskie małżeństwa, a w latach osiemdziesiątych działała choćby polska szkoła dla około czterystu dzieci. Po 1989 roku kooperacja się załamała, szkołę i bibliotekę zlikwidowano, a Polonia zaczęła topnieć.

Generał Roloff – Polak, który walczył o wolną Kubę

Najbarwniejszą postacią polskiej obecności na Kubie jest Karol Roloff-Miałowski, urodzony w 1842 roku w Warszawie. Jego rodzina emigrowała z ojczyzny, gdy ojca prześladowano za udział w powstaniu listopadowym. Młody Karol trafił do Stanów Zjednoczonych i jako ochotnik walczył w armii Unii podczas wojny secesyjnej, zdobywając doświadczenie, które niedługo oddał sprawie kubańskiej.

Gdy w 1868 roku wybuchła kubańska wojna dziesięcioletnia, Roloff stanął po stronie powstańców. Został generałem majorem i szefem sztabu sił w prowincji Las Villas. W 1892 roku wspólnie z José Martím współtworzył Kubańską Partię Rewolucyjną, a trzy lata później wylądował na wyspie jako dowódca jednej z grup ekspedycyjnych, by walczyć w decydującym powstaniu.

Po zwycięstwie sprawy niepodległościowej Roloff objął w 1901 roku urząd skarbnika generalnego Republiki Kuby i pełnił go aż do śmierci w 1907 roku w Guanabacoa pod Hawaną. Warszawski powstańczy rodowód zaprowadził go pod sztandary cudzej wolności – a jego droga do dziś jest dowodem, iż Polacy walczyli o niepodległość nie tylko własną.

Gdy Polski nie było na mapie, jej syn został generałem cudzej niepodległości – i wygrał ją dla Kuby.

„Wyznawanie wiary groziło utratą pracy, domu, a niekiedy i wolności” – tak opisywano położenie katolików na Kubie po rewolucji.

Historia lubi się powtarzać: do Hiszpanii trafił pierwszy stały ambasador w dziejach Polski, katolicki biskup Jan Dantyszek. Więcej w artykule Polacy w Hiszpanii.

Życie polonijne dziś

Współczesna Polonia na Kubie jest niewielka i rozproszona, a jej życie spina głównie placówka dyplomatyczna i Kościół. Tworzą je przede wszystkim:

– Ambasada RP w Hawanie, która zaprasza rodaków i Polonię na comiesięczne spotkania
– polscy misjonarze i misjonarki, według danych kościelnych około dwudziestu trzech osób
– posługa polskich pallotynów oraz kapłanów wśród wiernych prześladowanego Kościoła
– nieformalne grupy rodaków, w tym liczna społeczność internetowa
– potomkowie dawnych emigrantów, pielęgnujący pamięć o polskich korzeniach

Polacy na Kubie – najczęstsze pytania

Czy Kubańczycy lubią Polaków?
Na Kubie Polacy są przyjmowani serdecznie – Kubańczycy słyną z otwartości i gościnności wobec przybyszów, a Polska nie kojarzy im się z żadnymi zaszłościami. Sprzyja temu pamięć o generale Roloffie-Miałowskim i o polskich misjonarzach, dzięki którym polski ślad na wyspie wciąż jest żywy. Na co dzień rodacy spotykają się tu raczej z ciekawością i sympatią.

Czy Polak może mieszkać na Kubie?
Formalnie tak, choć wymaga to odpowiednich wiz i pozwoleń pobytowych, a osiedlenie się na stałe bywa procedurą żmudną. Największym wyzwaniem są jednak realia codzienności: głęboki kryzys gospodarczy, przerwy w dostawach prądu oraz braki towarów. Na stałe mieszka tu dziś tylko garstka rodaków, najczęściej związanych z Kubańczykami rodzinnie.

Na co uważać na Kubie?
Sytuacja bywa trudna: pogłębiający się kryzys gospodarczy, braki paliwa, leków i przerwy w dostawach energii sprawiły, iż polski MSZ zaostrzył komunikaty dla podróżnych. Warto śledzić bieżące zalecenia przed wyjazdem, mieć zapas gotówki i leków oraz liczyć się z ograniczonym dostępem do internetu. Wyspa pozostaje malownicza, ale infrastruktura bywa zawodna.

Czy Polak może kupić mieszkanie na Kubie?
Jest to mocno ograniczone. Kuba dopuściła obrót nieruchomościami dopiero po reformie z 2011 roku, ale prawo do kupna i sprzedaży dotyczy przede wszystkim obywateli i stałych rezydentów. Cudzoziemcowi znacznie łatwiej wynająć lokal niż nabyć go na własność, dlatego zakup odbywa się zwykle przez kubańskiego współmałżonka lub rezydenturę.

Ile kosztuje życie na Kubie?
Kuba ma gospodarkę dwóch obiegów, więc odpowiedź zależy od tego, czy żyje się jak turysta, czy jak miejscowy. Ceny w sektorze turystycznym potrafią być wysokie, podczas gdy lokalne pensje są bardzo niskie, a wiele podstawowych towarów trudno w ogóle zdobyć. Codzienność na wyspie to dziś przede wszystkim radzenie sobie z niedoborami.

Zgadnij: czy wiesz, w którym kraju obchodzi się oficjalny, państwowy Dzień Polskiego Osadnika, ustanowiony na 8 czerwca? Poznaj odpowiedź →
Читать всю статью