Polacy na Białorusi: nie wyjechali — to granica się przesunęła. Dziś płacą za polskość

naszapolska.pl 1 день назад

Polacy na Białorusi to jedyna tak liczna polska społeczność, która nigdy nie emigrowała — po prostu obudziła się w innym państwie. Według spisu jest ich blisko 288 tysięcy, według szacunków nieoficjalnych choćby 1,2 miliona. To druga co do wielkości mniejszość narodowa Białorusi, zaraz po Rosjanach, i największa autochtoniczna polska mniejszość na świecie. Dziś ta społeczność płaci za swoją polskość realną cenę: reżim Aleksandra Łukaszenki zlikwidował niezależny Związek Polaków na Białorusi, zamknął ostatnie polskie szkoły, a jej liderów wtrącił do więzień.

Wśród blisko 288 tysięcy osób deklarujących polską narodowość polski jako język ojczysty wskazało zaledwie ok. 3,6 tysiąca. Polskość przetrwała tu nie w języku codziennym, ale w wierze, nazwisku i pamięci — bo języka nie było gdzie się uczyć.

Ilu Polaków mieszka na Białorusi?

W państwie, w którym deklaracja polskości bywa kłopotem, część ludzi po prostu jej nie zgłasza.

Wskaźnik Liczba Źródło
Deklarujący narodowość polską (spis 2019) ok. 288 tys. spis powszechny Białorusi
Szacunki nieoficjalne 500 tys. – 1,2 mln organizacje polonijne, opracowania naukowe
Wskazujący polski jako język ojczysty ok. 3,6 tys. spis powszechny Białorusi
Udział w obwodzie grodzieńskim 78% białoruskich Polaków opracowania naukowe

Oficjalna statystyka pokazuje przy tym stały spadek: w 1989 roku spis naliczył 418 tysięcy Polaków, w 1999 — 396 tysięcy, w 2009 — 295 tysięcy, a w 2019 — 288 tysięcy. To nie jest jednak zwykłe wymieranie: to efekt wyjazdów, asymilacji i tego, iż w kraju rządzonym przez reżim coraz mniej osób chce wpisywać do rubryki „Polak”. Różnica między 288 tysiącami a milionem to właśnie miara strachu.

Nie wyjechali — to granica się przesunęła

Największe nieporozumienie w tym temacie brzmi: „polska emigracja na Białorusi”. Nie ma czegoś takiego. Grodno, Lida, Wołkowysk czy Nowogródek były przez stulecia miastami Rzeczypospolitej, a mieszkający tam Polacy nigdy nie ruszyli się z domu.

– w 1921 roku traktat ryski zostawił te ziemie w granicach II Rzeczypospolitej;
– w 1945 roku decyzje jałtańskie przesunęły granicę na zachód, a Grodzieńszczyzna znalazła się w ZSRR;
– w latach 1944–1946, a potem 1955–1959, część Polaków wyjechała w ramach tzw. repatriacji do Polski Ludowej;
– setki tysięcy zostały — bo tu miały ziemię, groby i kościół.

To dlatego mówienie o nich „emigranci” jest fałszem. Oni są u siebie od pokoleń; zmieniło się tylko państwo, którego paszport noszą.

Gdzie mieszkają — polska Grodzieńszczyzna

Polska mniejszość skupia się w zachodniej części kraju, przy granicy z Polską i Litwą. Aż 78 procent białoruskich Polaków mieszka w obwodzie grodzieńskim — z Grodnem jako nieformalną stolicą, a także w Wołkowysku, Lidzie i Brzostowicy. Mniejsze skupiska są w obwodach mińskim i brzeskim. W niektórych rejonach Grodzieńszczyzny Polacy stanowią lokalną większość — i mimo to nie mają tam ani jednej państwowej szkoły z polskim językiem nauczania.

Represje reżimu Łukaszenki

Uderzenie w polską mniejszość nie jest przypadkiem — to element szerszej rozprawy z niezależnym społeczeństwem, która przyspieszyła po stłumieniu protestów w 2020 roku.

– niezależny Związek Polaków na Białorusi, kierowany przez Andżelikę Borys, od lat nie jest przez reżim uznawany; w marcu 2021 roku prokuratura wszczęła wobec jego działaczy postępowanie karne;
23 marca 2021 zatrzymano Andżelikę Borys, prezes ZPB — wyszła na wolność w 2022 roku i zrezygnowała z funkcji;
25 marca 2021 zatrzymano dziennikarza Andrzeja Poczobuta; w lutym 2023 roku skazano go na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za „wzniecanie nienawiści”;
– władze zamknęły dwie ostatnie polskie szkoły — w Grodnie i Wołkowysku — budowane niegdyś ze środków z Polski;
– nauczanie polskiego jest wygaszane: jeszcze kilka lat temu uczyło się go około 2 tysięcy uczniów, dziś zostało ich około 400.

W 2023 roku reżim sięgnął po kolejne narzędzie — zmiany w przepisach o obywatelstwie, uderzające m.in. w posiadaczy Karty Polaka. Polskość stała się na Białorusi ryzykiem prawnym.

Andrzej Poczobut — człowiek, którego reżim nie złamał

Dziennikarz i działacz ZPB stał się symbolem całej sprawy. Poczobut przez lata odmawiał proszenia o ułaskawienie, bo oznaczałoby to przyznanie się do winy, której nie było. Spędził w białoruskim więzieniu ponad pięć lat.

28 kwietnia 2026 roku Andrzej Poczobut wyszedł na wolność — znalazł się wśród pięciu więźniów politycznych zwolnionych przez białoruskie władze i tego samego dnia dotarł do Polski. W rozmowach o jego uwolnieniu uczestniczył specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Białorusi John Coale.

Jego uwolnienie nie kończy jednak sprawy polskiej na Białorusi. Sam Poczobut po wyjściu podkreślał, iż represje wobec Polaków trwają, a jego los był tylko fragmentem historii Związku Polaków na Białorusi.

Kościół, Mickiewicz i to, co zostało

Tym, co na Grodzieńszczyźnie utrzymało polskość przy życiu, był Kościół katolicki. Gdy nie było polskiej szkoły, polskiego zdania uczono się przy ołtarzu — pacierza, kolęd, pieśni. Do dziś msza po polsku bywa jedynym miejscem, gdzie ten język brzmi publicznie. To także ziemia polskiej literatury: pod Nowogródkiem urodził się Adam Mickiewicz, a w Grodnie mieszkała i jest pochowana Eliza Orzeszkowa. Nad Niemnem, dosłownie.

Czy na Białorusi lubią Polaków?

Trzeba oddzielić dwie rzeczy: reżim i ludzi. Wrogość wobec polskości jest polityką władz, nie odruchem białoruskiego społeczeństwa — Polacy i Białorusini na Grodzieńszczyźnie od pokoleń żyją obok siebie, mieszają się rodzinami i chodzą do tych samych kościołów. W 2020 roku, w czasie protestów, polska mniejszość w dużej mierze stanęła po stronie demokratycznej opozycji. Po polskiej stronie sympatia jest wyraźna: według badań Centrum Mieroszewskiego 79 proc. Polaków uważa Polaków z Białorusi za swoich rodaków. Stosunki dyplomatyczne Warszawy z Mińskiem pozostają natomiast bardzo napięte.

Czy Białoruś jest bezpieczna dla Polaków?

Nie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże na Białoruś — ze względu na sytuację polityczną, ryzyko zatrzymania i działania reżimu wobec obywateli polskich. Aktualne komunikaty publikuje serwis gov.pl. Dla samych Polaków zamieszkałych na Białorusi ryzykiem bywa dziś zwykła działalność kulturalna: prowadzenie zespołu, nauczanie języka czy obchodzenie polskiego święta.

Kto im pomaga

Polska mniejszość na Białorusi nie jest zostawiona sama sobie:

– wsparcie finansowe i kulturalne płynie od rządu RP oraz organizacji takich jak Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” i Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”;
Karta Polaka pozostaje najważniejszym instrumentem więzi z ojczyzną — mimo iż reżim próbuje ją obłożyć konsekwencjami;
– kierownictwo Związku Polaków na Białorusi przez lata działało z zagranicy, a w kraju wiele polskich inicjatyw zeszło do podziemia.

Polacy na Białorusi — najczęstsze pytania

Ile Polaków mieszka na Białorusi?
Według spisu z 2019 roku narodowość polską zadeklarowało około 288 tysięcy mieszkańców Białorusi. Szacunki nieoficjalne mówią o 500 tysiącach, a choćby 1,2 miliona osób polskiego pochodzenia. To druga co do wielkości mniejszość narodowa w tym kraju, po rosyjskiej.

Jaka jest sytuacja Polaków na Białorusi?
Trudna. Reżim nie uznaje niezależnego Związku Polaków na Białorusi, zamknął dwie ostatnie polskie szkoły w Grodnie i Wołkowysku, a liderów mniejszości więził — Andrzej Poczobut spędził w więzieniu ponad pięć lat i wyszedł na wolność dopiero 28 kwietnia 2026 roku.

Czy Białoruś jest bezpieczna dla Polaków?
Nie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wszelkie podróże na Białoruś ze względu na sytuację polityczną i ryzyko zatrzymania.

Czy na Białorusi lubią Polaków?
Niechęć jest polityką reżimu, a nie postawą społeczeństwa. Na Grodzieńszczyźnie Polacy i Białorusini żyją obok siebie od pokoleń, a w czasie protestów 2020 roku polska mniejszość w dużej mierze poparła demokratyczną opozycję.

Gdzie na Białorusi mieszka najwięcej Polaków?
W obwodzie grodzieńskim, gdzie żyje 78 proc. białoruskich Polaków — przede wszystkim w Grodnie, Wołkowysku i Lidzie. Mniejsze skupiska są w obwodach mińskim i brzeskim.

Читать всю статью