Tadej Pogacar po raz piąty w karierze wygrał Tour de France, potwierdzając dominację we współczesnym kolarstwie. Słoweniec z UAE Team Emirates-XRG triumfował z przewagą 6 minut i 26 sekund nad Belgiem Remco Evenepoelem, a trzecie miejsce zajął jego klubowy kolega, Meksykanin Isaac del Toro.
Finałowy etap na Polach Elizejskich wygrał Holender Mathieu van der Poel, który po emocjonującym finiszu o centymetry wyprzedził Jaspera Philipsena i Madsa Pedersena. Z powodu pożarów we Francji organizatorzy skrócili ostatni etap do 88,7 km.
Pogacar prowadził w klasyfikacji generalnej od 6. etapu i przez trzy tygodnie nie pozostawił rywalom złudzeń. W tegorocznej edycji wygrał pięć etapów, a jednym z najbardziej imponujących występów był rekordowy podjazd na L’Alpe d’Huez, gdzie poprawił rezultat legendarnego Marco Pantaniego.
To piąty triumf Słoweńca w siedmiu startach w Tour de France. Tym samym wyrównał rekord pięciu zwycięstw należący do Jacques’a Anquetila, Eddy’ego Merckxa, Bernarda Hinaulta i Miguela Induraina. Na koncie ma już także 26 etapowych zwycięstw i coraz śmielej zbliża się do rekordu Marka Cavendisha.
W wyścigu wystąpiło dwóch Polaków. Michał Kwiatkowski ukończył Tour na 110. miejscu, a Kamil Gradek został sklasyfikowany na 155. pozycji. Rywalizację ukończyło 158 kolarzy.









