Podpisanie umowy z Mercosur to świetna wiadomość

liberte.pl 13 часы назад

Decyzja Rady Unii Europejskiej o udzieleniu zgody na zawarcie umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosur z Ameryki Południowej to bez wątpienia jedna z najlepszych wiadomości dla europejskiej gospodarki i pozycji geopolitycznej UE od lat. W czasach narastającego protekcjonizmu, fragmentaryzacji globalnego handlu i rywalizacji bloków politycznych Europa wysyła jasny sygnał: pozostaje otwarta, racjonalna i strategicznie myśląca.

Mercosur, w którego skład wchodzą Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj, to blok państw zróżnicowanych, ale w przeważającej mierze opartych na wartościach demokratycznych. Integracja dwóch dużych stref wolnego handlu – europejskiej i południowoamerykańskiej – oznacza nie tylko wymierne korzyści ekonomiczne, ale także istotne wzmocnienie pozycji Zachodu w globalnej rywalizacji. To realna przeciwwaga dla ekspansji gospodarczej państw autorytarnych, w szczególności Chin, a jednocześnie skuteczna odpowiedź na coraz ostrzejszy protekcjonizm celny forsowany przez Stany Zjednoczone w czasach prezydentury Donalda Trumpa.

Na szczególne uznanie zasługuje fakt, iż Rada Unii Europejskiej nie uległa presji lobby rolniczego, które – w imię wąsko pojmowanych interesów jednej branży – próbowało zablokować projekt korzystny dla całej europejskiej gospodarki. Mercosur to rynek liczący ponad 260 milionów konsumentów, z dynamicznie rosnącą klasą średnią i rosnącym popytem na europejskie towary: samochody, maszyny, chemię, farmaceutyki czy żywność przetworzoną. Dziś europejscy eksporterzy napotykają tam bariery celne sięgające choćby 55 procent. Umowa stopniowo je obniży, rozkładając proces liberalizacji choćby na dziesięć lat, w zależności od sektora, z licznymi mechanizmami ochronnymi i limitami ilościowymi.

Europejscy rolnicy otrzymują czas na dostosowanie się do nowej rzeczywistości, a producenci z Ameryki Południowej – obowiązek spełnienia rygorystycznych norm unijnych. Umowa z Mercosur zawiera szereg klauzul zabezpieczających interesy europejskiego rolnictwa. Jak przypominał niedawno Mateusz Michnik z Forum Obywatelskiego Rozwoju, wiele produktów objętych będzie ścisłymi limitami ilościowymi, w mocy pozostaną europejskie wymogi sanitarne, a sama umowa przyczyni się do dywersyfikacji łańcuchów dostaw i ułatwi dostęp do surowców o strategicznym znaczeniu dla Europy. Większa konkurencja może też oznaczać niższe ceny żywności dla konsumentów. Dla polskiego rolnictwa byłaby to z kolei zachęta do przesunięcia się w stronę produkcji bardziej jakościowej, proekologicznej i uwzględniającej dobrostan zwierząt.

Redukowanie debaty o tej umowie wyłącznie do rolnictwa jest jednak poważnym uproszczeniem. Równie istotne są inne sektory, w tym przemysł motoryzacyjny. Dla Polski produkcja związana z branżą samochodową – przede wszystkim komponentów dla niemieckich, francuskich i włoskich fabryk – stanowi drugą najważniejszą gałąź przemysłu. To sektor, który dziś przeżywa głęboki kryzys, w dużej mierze na skutek nieprzemyślanych decyzji europejskich regulatorów. Otwarcie rynków Ameryki Południowej daje realną szansę na dywersyfikację eksportu i częściowe odwrócenie negatywnych trendów.

Przeciwko umowie głosowały Francja, Polska, Irlandia, Austria i Węgry, a Belgia wstrzymała się od głosu. Na szczęście poparły ją Włochy, które przez długi czas wahały się, czy dołączyć do obozu sceptyków. Bez ich głosu niemożliwe okazało się utworzenie tzw. mniejszości blokującej, wymagającej poparcia co najmniej czterech państw reprezentujących 35 procent ludności Unii. Postawa premier Włoch Giorgii Meloni po raz kolejny zaskakuje. Polityczka wywodząca się z radykalnie prawicowych środowisk po raz kolejny zachowała się odpowiedzialnie, kierując się nie partyjną kalkulacją, ale szeroko rozumianym interesem europejskim.

Читать всю статью