Przez kilka pierwszych dni marca br. podkarpaccy strażacy gasili już 87 pożarów traw na łąkach, polach i nieużytkach. Od początku roku takich pożarów było już 113, a ogień zdewastował prawie 20 hektarów ziemi – poinformował dzisiaj rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja.
Przypomniał, iż podpalanie traw w Polsce jest zabronione. – Stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia, także dla środowiska. Ogień dewastuje, niszczy całkowicie ziemię – podkreślił.
Dodał, iż przez cały ub. rok podkarpaccy strażacy gasili ponad 3,1 tys. takich pożarów o łącznej powierzchni blisko 1,1 tys. hektarów. Pięć osób zostało rannych.
Jak zauważył, wypalanie traw jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, policjanci, służby ochrony środowiska. Pomimo akcji informacyjnych i uświadamiających wielu ludzi przez cały czas sądzi, iż ogień to najlepszy sposób na zwalczanie chwastów.
– Ludzie zapominają lub są nieświadomi tego, iż wystarczy słaby wiatr, aby ogień wymknął się spod kontroli, a co za tym idzie gwałtownie rozprzestrzenił się i przeistoczył w tragiczny w skutkach pożar. Jest to, nomen omen, palący problem występujący każdego roku – podkreślił strażak.
APW, PAP












