Gęstnieje atmosfera wokół systemu sprawiedliwości. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zapowiada, iż podejmie kroki prawne względem Prokuratury Krajowej, która – w jego ocenie – narusza prawo i ingeruje w prace TK. Śledczy ignorują decyzję Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, które nie zgodziło się na uchylenie immunitetu prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu. Ludzie Waldemara Żurka odwołują się do pojęcia tzw. sędziów-dublerów, twierdząc, iż skoro w Zgromadzeniu zasiadają osoby nieuprawnione, to jego decyzje są nieważne. – Prezes Bogdan Święczkowski jest jedną z tych osób, którą Donald Tusk i Waldemar Żurek chcą widzieć na ławie oskarżonych, a potem z wyrokiem. Dlatego też zrobią wszystko, aby zakończyć śledztwo w sprawie rzekomej afery Pegasusa i postawić prezesowi TK zarzuty – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Mieczysław Ryba, politolog Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Prokuratura chce dopaść prezesa TK w sprawie rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień przy dysponowaniu materiałami pozyskanymi dzięki oprogramowaniu Pegasus, gdy był on jeszcze prokuratorem krajowym.