Pijany Ukrainiec z zakazem jazdy rozbił na drzewie Porsche

magnapolonia.org 8 часы назад

Nietrzeźwy 31-letni tzw. „uchodźca wojenny” z Ukrainy rozbił Porsche na ulicy Młynarskiej we Włodawie. Turaniec miał ponad 2 promile alkoholu i prowadził samochód, choć obowiązywał go dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Jak ustalili policjanci, wcześniej wielokrotnie zatrzymywano go za jazdę po alkoholu na Dolnym Śląsku. Był również poszukiwany listami gończymi. O zdarzeniu służby dowiedziały się dzięki automatycznemu zgłoszeniu wysłanemu przez iPhone’a pasażera.

Pijany Ukrainiec z zakazem jazdy rozbił na drzewie Porsche. Po wypadku kierowca oraz podróżujący z nim pasażer uciekli z rozbitego auta. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, w pobliżu Porsche nie było już żadnej osoby. Funkcjonariusze nie pojawili się tam jednak przypadkowo. Na numer alarmowy wpłynęło automatyczne zgłoszenie o wypadku, wygenerowane przez telefon znajdujący się w pojeździe. Ponieważ nie udało się nawiązać kontaktu z właścicielem telefonu, na miejsce skierowano patrol.

Policjanci ustalili zarówno właściciela telefonu, jak i Porsche. Niedługo później odnaleźli obu uczestników zdarzenia – pasażera idącego drogą oraz kierowcę samochodu. Za kierownicą Porsche siedział 31-letni dezerter z Ukrainy, udający w Polsce uchodźcę wojennego. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu.

Na tym jednak problemy kierowcy się nie kończyły. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych bazach wyszło na jaw, iż wcześniej kilkukrotnie prowadził pojazdy w stanie nietrzeźwości na terenie województwa dolnośląskiego. W związku z wcześniejszymi przestępstwami drogowymi obowiązywał go dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ustalono również, iż mężczyzna był poszukiwany trzema listami gończymi, między innymi w celu odbycia kary oraz ustalenia miejsca pobytu. Policja sprawdziła także samo Porsche. Okazało się, iż samochód nie posiadał ważnych badań technicznych.

Sprawa okazała się jeszcze poważniejsza w świetle ustaleń prokuratury. Według informacji dotyczących postępowania 31-latek miał wcześniej pięciokrotnie być skazywany przez sądy we Wrocławiu i Oławie za prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu oraz łamanie sądowych zakazów. W chwili obecnej obowiązywało go pięć zakazów prowadzenia pojazdów, w tym jeden dożywotni.

Prokuratura zarzuciła mężczyźnie prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania sądowych zakazów, a także po wcześniejszym prawomocnym skazaniu za takie samo przestępstwo. Czyn zakwalifikowano z art. 178a § 4 w związku z art. 178a § 1 Kodeksu karnego.

To wciąż nie koniec. Według ustaleń prokuratury przesiedleniec miał podczas odbywania wcześniejszej kary korzystać z możliwości pracy poza zakładem karnym, po czym nie wrócił do zakładu i ukrywał się przed policją. Informacja ta była jednym z argumentów za zastosowaniem wobec niego tymczasowego aresztowania.

Po zatrzymaniu 31-latka rozbite Porsche zostało zabezpieczone i trafiło na policyjny parking. Policja i Prokuratura Rejonowa we Włodawie skierowały do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. 2 września Sąd Rejonowy we Włodawie przychylił się do tego wniosku. Zatrzymany trafił zatem do aresztu. Za zarzucane mu przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

NASZ KOMENTARZ: Po raz kolejny zwracamy uwagę na to, iż nie było w historii świata żadnej wojny, w której uchodźcy wojenni zachowywaliby się w ten sposób. Alkohol, imprezy, liczne oszustwa finansowe oraz rozbijanie się po obcym kraju drogimi samochodami – to pierwsi tego typu uciekinierzy z terenu objętego walkami. Wreszcie Ukraińcy są w czymś pionierami. Czy jednak jest się czym chwalić?

Polecamy również: Mówił prawdę o Wołyniu. Kijów nie wpuścił go do kraju

Читать всю статью