Rosja i Korea Północna 7 września otworzyły pierwszy drogowy most łączący oba państwa. Kilometrową, dwupasmową przeprawą nad rzeką Tuman mają przejeżdżać początkowo ciężarówki, a pod koniec 2026 roku także auta osobowe. Nowy szlak wzmacnia logistykę dwóch reżimów, co ma znaczenie dla wojny na Ukrainie i bezpieczeństwa Europy.
Pierwsze ciężarówki na nowej przeprawie
Nowy most powstał na granicy rosyjskiego Kraju Nadmorskiego i Korei Północnej. Sam obiekt ma około kilometra długości, siedem metrów szerokości i dwa pasy ruchu. Wraz z drogami dojazdowymi cały odcinek liczy 4,7 kilometra. Uruchomiono również przejście graniczne Chasan z dziesięcioma pasami odpraw.
W dniu otwarcia po przeprawie przejechały pierwsze ciężarówki. Według podanych informacji most ma obsługiwać do 300 pojazdów dziennie. Ruch samochodów osobowych planowany jest pod koniec roku. Dotychczas lądowe połączenie obu państw opierało się na moście kolejowym, oddanym do użytku w 1959 roku.
Od symbolu do infrastruktury
Premier Rosji Michaił Miszustin i przewodniczący Rady Ministrów Korei Północnej Pak Thae Song uczestniczyli w uruchomieniu ruchu przez łącze wideo. Miszustin nazwał inwestycję nowym symbolem przyjaźni i mówił o bezprecedensowo wysokim poziomie stosunków Moskwy z Pjongjangiem. Budowa rozpoczęła się w kwietniu 2025 roku, po podpisaniu rok wcześniej traktatu o wszechstronnym partnerstwie strategicznym.
Oficjalnie chodzi o rozwój handlu, turystyki i przewozów pasażerskich. Infrastruktura nie ma jednak własnej politycznej niewinności. Most skraca i porządkuje drogowe połączenie między państwami, które zacieśniły współpracę w czasie rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wojna wzmacnia Koreę Północną, ponieważ Moskwa płaci za wsparcie pieniędzmi i technologią.
Logistyka ważniejsza niż propaganda
Nowa przeprawa nosi imię Jakowa Nowiczenki, żołnierza Armii Czerwonej, któremu w Korei Północnej przypisuje się uratowanie Kim Ir Sena przed granatem w 1946 roku. Patron i oficjalna oprawa dobrze pokazują, jak oba reżimy budują wspólną narrację historyczną. Dla bezpieczeństwa Europy ważniejsze są jednak możliwości transportowe.
Most nie przesądza, co będzie przewożone konkretnymi ciężarówkami. Nie wolno przedstawiać go jako dowodu dostaw wojskowych. Tworzy jednak dodatkową trasę, którą można wykorzystywać do handlu i logistyki między Rosją a Koreą Północną. Doniesienia o północnokoreańskich żołnierzach i wsparciu dla Rosji pokazują, dlaczego każdy nowy kanał transportowy wymaga uwagi państw NATO.
Skutek odczuwalny także w Polsce
Rosja próbuje podtrzymać zdolność prowadzenia długiej wojny, szukając dostawców poza Zachodem. Korea Północna zyskuje dostęp do rynku, pieniędzy i partnera gotowego łamać międzynarodową izolację. Most nad Tumanem jest materialnym śladem tego układu. Nie jest już deklaracją ze szczytu, ale gotową trasą dla ludzi i towarów.
Dla Polski oznacza to konieczność trzeźwej oceny. Konflikt na Dalekim Wschodzie nie jest odległą egzotyką, gdy tamtejsza infrastruktura może wzmacniać rosyjskie zaplecze. Nasze bezpieczeństwo zależy od własnego przemysłu obronnego, zapasów amunicji i konsekwentnej kontroli szlaków omijających sankcje. Moskwa buduje połączenia. Warszawa nie może odpowiadać wyłącznie komunikatami.
Źródło: Polsat News, Rzeczpospolita, Rząd Federacji Rosyjskiej
Źródło: Polsat News













