
Pisałem już o zjawisku, które pod wpływem propagandy Putina naszą polskość nagina do wizji świata wg. Putina.
Nazwałem to kacapienie i mamy tego skutki – „ogłupienie”.

W ostatnich dniach doszło do kilku tragicznych wydarzeń w polskich szkołach. W środę w Ostrołęce 19-letni nożownik zranił dziewięć osób. W czwartek w szkole na terenie wsi Leszczydół-Nowiny w okolicach Wyszkowa 15-letni uczeń zaatakował woźną nożem. Pomimo reanimacji kobieta zmarła. Z kolei w Sierpcu policjanci udaremnili kolejny atak, do którego szykował się 17-latek.
Rząd zareagował ponownie. Sejm po raz drugi uchwalił ustawę pozwalającą na blokowanie nielegalnych treści w Internecie. Wcześniej prezydent taka ustawę zawetował. Za głosowało 242 posłów, przeciw było 61, wstrzymało się 131.
Zaczęło się od zniszczenia wiary naszych Ojców. Gdy Putin wszedł na początku lat 90-tych ubiegłego wieku do światowej polityki, wyciągnął wnioski z działań carycy Katarzyny II, Lenina i Stalina. Zrozumiał, dlaczego Polska pomimo, iż wolność dostała sama ze sobą nie przegrała – co caryca Katarzyna przewidywała. Muszę przyznać, iż po części rację miała…
Wiara naszych Ojców nam została i tego caryca Katarzyna nie przewidziała. Putin to zrozumiał. Wiedział, iż militarnie w Polsce niczego nie zdziała. Postanowił sprawić, aby Polska katolicką się stała – jak Hiszpania generała Franco. Taka enklawa w Bazylice Jasnogórskiej w Częstochowie istniała. Tam też Matka naszego Boga Maria, Maryją – jak w katolickiej Hiszpanii się nazywała. Putin zdecydował, aby to imię toruńska rozgłośnia o. Tadeusza Rydzyka rozpropagowała. To się udało – choćby samo się finansowało. Czasem się zdarzało, iż władzę przejmowało, wtedy jeszcze zarabiało. Pod koniec września 2020 roku polscy biskupi na Jasnej Górze zdecydowali, iż w całej Polsce Matkę naszego Boga Marię, Maryją będziemy nazywali. Już wtedy Polacy najważniejsze przykazanie – każdej wiary, o miłości bliźniego po „naszemu”interpretowali – iż tylko „swojego” bliźniego będziemy kochali.
W dniach 8 – 27 kwietnia 2019 roku nauczyciele zastrajkowali. Szacunku się domagali. Niczego nie uzyskali – słudzy Maryi pedagogów z błotem zmieszali. Potem był COVID, nauczyciele zdalnie pracowali.
- Pierwsze zamknięcie (wiosna 2020): Od 12 marca 2020 r. placówki były zamknięte (początkowo opieka, potem zawieszenie zajęć), a obowiązkowa nauka zdalna ruszyła 25 marca 2020 r. i trwała do końca roku szkolnego.
- Drugie zamknięcie (jesień 2020 – wiosna 2021): Od 24 października 2020 r. starsze klasy szkół podstawowych (IV-VIII) oraz szkoły ponadpodstawowe przeszły na naukę zdalną, która z przerwami i systemem hybrydowym trwała do maja/czerwca 2021 r.
- Krótkie epizody zimowe (przełom 2021/2022): Ostatnie doraźne przejście na naukę zdalną miało miejsce w styczniu i lutym 2022 r. tuż przed feriami zimowymi i powrotem do szkół w trybie stacjonarnym.
To są przyczyny tego, co dziś w szkołach mamy i albo autorytet nauczycielom przywrócimy, albo Polskę stracimy. My Putina się nie wystraszymy i do Polski go nie wpuścimy. A to, co jego, wyrzucimy.












![Makabryczne znalezisko w centrum Ostrołęki! Służby zabezpieczyły teren [FOTO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/cim_budowa.png)