Wywiad udzielony przez Martę Nawrocką stacji TVN24 stał się jednym z najgłośniej komentowanych wydarzeń ostatnich dni. W centrum rozmowy znalazła się kwestia aborcji – temat fundamentalny dla tysięcy Polaków, dla których prawo do życia jest wartością nienaruszalną. Pierwsza dama nie pozostawiła wątpliwości co do swojego stanowiska.
„Ja przede wszystkim jestem za życiem” – powiedziała wprost. Dopytywana o swoją opinię na temat aborcji, dodała: „jestem za życiem, a przeciwko aborcji”.
Te słowa wybrzmiały szczególnie mocno, ponieważ prezydentowa odniosła się do własnej historii. Jak przypomniała, sama jako bardzo młoda dziewczyna stanęła przed dramatycznym wyborem.
„Stałam przed wyborem; różne rzeczy w głowie miałam, ale też ze względu na swoją wiarę, ze względu na wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji”
– wyznała.
To osobiste świadectwo stało się mocnym głosem w obronie życia. Pierwsza dama pokazała, iż choćby w trudnych okolicznościach możliwe jest podjęcie decyzji zgodnej z sumieniem i wiarą – decyzji, która przynosi owoce na całe życie.
W trakcie rozmowy padły również pytania o konkretne rozwiązania prawne, jednak prezydentowa nie wchodziła w szczegółowe rozważania legislacyjne. Najważniejsze było jasne wskazanie kierunku: życie – od poczęcia – ma wartość i zasługuje na ochronę.
Dziennikarka zabiera głos
Po emisji wywiadu w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele komentarzy. Do sprawy odniosła się dziennikarka Joanna Kryńska, która przeprowadziła rozmowę. W wypowiedzi dla portalu Plejada podkreśliła znaczenie tej rozmowy.
„Bardzo chciałam, żebyśmy my Polki, żebyśmy my Polacy usłyszeli pierwszą damę” – zaznaczyła. Dodała również: „To bardzo dobrze, iż pierwsza dama się wypowiedziała. (…) Polacy chcą wiedzieć, chcą poznać pierwszą damę. Chcą wiedzieć, jakie ma poglądy”.
Jak wyjaśniła, tematy rozmowy były wcześniej znane kancelarii, a sama zgoda na wywiad zapadła już niedługo po zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego. Dla wielu odbiorców była to pierwsza tak obszerna wypowiedź pierwszej damy w kwestiach światopoglądowych.
In vitro – bez ograniczania innych
W dalszej części rozmowy pojawił się także temat procedury in vitro. Marta Nawrocka zaznaczyła, iż sama nie mierzyła się z problemem niepłodności, ponieważ – jak podkreśliła – jest „szczęśliwą mamą trójki dzieci”. Jednocześnie stwierdziła:
„Ja nie ograniczałabym, o ile ktoś nie może mieć dziecka. (…) nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa”.
Choć jej stanowisko w sprawie aborcji wybrzmiało jasno i bez niedomówień – po stronie życia od poczęcia – to w kwestii in vitro pojawił się wyraźny rozjazd, który trudno przemilczeć. Procedura ta od lat budzi poważne zastrzeżenia, ponieważ wiąże się z tworzeniem wielu embrionów ludzkich, z których część nigdy nie otrzymuje szansy na narodziny. W praktyce oznacza to selekcję i odrzucanie istnień ludzkich na najwcześniejszym etapie rozwoju.
Dlatego właśnie stanowisko dopuszczające in vitro stoi w sprzeczności z jednoznaczną deklaracją „za życiem”. jeżeli bowiem każde życie ma wartość i godność od poczęcia, to nie można pomijać faktu, iż w procedurze zapłodnienia pozaustrojowego powstają konkretne, biologicznie istniejące ludzkie zarodki. Część z nich zostaje zamrożona, część obumiera, część jest eliminowana. To rzeczywistość, o której rzadko mówi się wprost. Trudno pogodzić sprzeciw wobec aborcji z akceptacją procedury, która – choć motywowana pragnieniem rodzicielstwa – również dotyka najbardziej bezbronnych istnień ludzkich.
Właśnie dlatego temat in vitro nie jest jedynie kwestią medyczną, ale głęboko etyczną. Życie ludzkie nie podlega stopniowaniu ani selekcji. Każdy embrion to człowiek w początkowej fazie rozwoju – osoba, której przysługuje pełna godność. Z tej perspektywy nie sposób nie dostrzec napięcia między jednoznaczną deklaracją obrony życia a dopuszczeniem praktyki, która to życie traktuje w sposób instrumentalny.
Ten rozdźwięk pokazuje, jak trudna i wymagająca jest konsekwencja w obronie życia – zwłaszcza dziś, gdy presja społeczna i emocjonalne argumenty często przesłaniają wymiar moralny całej sprawy.
jb
Źródło: onet.pl, TVN24, Polskim Radiu 24, dorzeczy.pl





