
Dzisiaj jest ostatni dzień roboczy przed 1 VI do której to daty muszą być zatwierdzone zakupy w ramach 3% SAFE.
Wszystkie zakupy od 1 VI de facto będą podlegały decyzji Brukseli - w szczególności nie będziemy mogli kupić niczego samodzielnie w Polskich firmach.
Co do dzisiaj kupiono? No właśnie nie wiadomo czy kupiono coś, cokolwiek, nowego czy tylko podpisano aneksy do starych umów (niektórych sprzed 2023 roku, niektórych z planów zakupowych z przed prawie 10 lat - chociaż niewątpliwie potrzebnych). Podobno też doszło też do wypłaty pierwszej transzy żyrowanej przez tas pożyczki. Nie wiem w jaki sposób zwiększy to obronność Polski - chociaż może spowodować iż poziom deficytu spadnie poniżej limitu konstytucyjnego. Czy możemy coś jeszcze z tego uratować? Nie wiem...
Co dalej? Pociąg 3%SAFE ruszył i jest - wydawało by się - nie do zatrzymania. Zakupy Bruksela / Berlin / Paryż zrealizuje zgodnie ze swoim planem.
Oczywiście wszystkie zakupy będą z kredytu który Polska żyruje. Nie wiadomo do końca jakie jest jego oprocentowanie. No i oczywiście pieniądze z Brukseli są obciążone mechanizmem warunkowości...
Jak wygląda poziom zagrożenia? Źle. Rosja i Niemcy to dwa stałe wektory zagrożenia. Ale raczej Rosja będzie wykorzystywała 'zielone ludziki' / podpalaczy i migrantów niż otwartą agresje - przynajmniej w planie kilku miesięcy - czyli będzie tak jak dzisiaj. Mogą wysłać trochę dronów, mogą atakować Polaków w Rosji. Niemcy z kolei to zagrożenie polityczne a nie militarne - chociaż zagrożenie bardzo poważne. Doszedł dzisiaj jeszcze jeden przeciwnik - Ukraina - który może szukać próby 'odegrania się' na jakimkolwiek słabszym przeciwniku - a powiedzmy to otwarcie - jesteśmy dzisiaj dość słabi militarnie - niezależnie od oficjalnych liczb. Czy zdecydują się na coś więcej niż prowokacje z UPA / ekshumacjami? Sądzę iż nie o ile nie chcą sobie zrobić dużej krzywdy... No ale ich zachowanie zależy od polityki wewnętrznej a ta zaczyna wyglądać niedobrze dla w tej chwili rządzących... Jednak bez odwrócenia sojuszy sądzę ze nas wprost i jawnie nie zaatakują bo koszta wyniosły by zbyt wiele - a i Niemcy chyba jeszcze nie są na to gotowe.
Jednak dzisiaj gwałtownie mija i pora przygotować się na jutro... Czego potrzebujemy przede wszystkim? Wszystkiego. Może nie potrzebujemy na już okrętów z serii Kartograf czy łodzi podwodnych ale lista potrzeb jest długa.
- Wyposażenie osobiste żołnierza
- mundur z tkaniny nie emitującej w podczerwieni
- Hełm który chroni głowę a nie tylko wygląda
- komunikacja radiowa - bezpieczna
- broń osobista
- pojazdy dla żołnierzy - zabezpieczone przeciwdronowo - z resztą ochrona przeciwdronowa musi być oczkiem w głowie...
- drony zwiadowcze i uderzeniowe oraz przeciwdrony nowych generacji w związku z wprowadzeniem dronów odrzutowych (Gerań 4/5 choćby). Istotne jest iż to nie mogą być wymyślne konstrukcje kosztujące miliony ale muszą to być drony tanie choć skuteczne. Potrzeba nowych rozwiązań bo świat nie stoi w miejscu.
- drony lądowe w tym
- dronizacja starego sprzętu (T72, BTR, BWP) - bez kosztownych AI - musi jechać do przodu i strzelać do celów ruchomych - bez wsparcia człowieka albo z komunikacją światłowodową...
- drony ewakuacji medycznej i zaopatrzenia (ten sam model - Rosjanie strzelają do czerwonego krzyża wiec bez dodatkowych oznaczeń na czas realizacji med-evac), Operacja autonomiczna. W sumie widziałem kilka rozwiązań 'makietowych' tego typu ale to musi być zmienione w rozwiązanie produkcyjne.
- Drony nosiciele środków rozpoznania lub ataku.
- miny samobieżne
- drony morskie - zwiadowcze (radary NSM to dobrze widoczne cele) ale też niszczyciele statków i infrastruktury.
- środki przeciwlotnicze
- rozpoznanie ataku, namierzanie celów,
- nowe generacje - tańsze - rakiet p-lot i p-dron
- działa i karabiny p-lot ale przygotowane do dużo szybszych dronów - mających choćby 800-900 km przy niewielkich wysokościach i dużej manewrowości
- Miny wszelakiego typu - najtańszy środek opóźniający - i środki automatycznego, zdalnego minowania (nie tylko takie jak Baobab).
- Środki elektronicznego pola walki.
Spora lista a przecież niekompletna.
Najważniejsze pytanie - za co, kim i z czego / gdzie....
I z tym niewesołym pytaniem zostawiam państwa zachęcając do dyskusji











