PGZ i tureckie MKE łączą siły w obronie przeciwlotniczej. Polska musi zyskać technologię

dzienniknarodowy.pl 6 часы назад
Zdjęcie: PGZ i tureckie MKE łączą siły w obronie przeciwlotniczej. Polska musi zyskać technologię


Polska Grupa Zbrojeniowa i tureckie MKE podpisały w czwartek, 10 września, w Kielcach porozumienie o współpracy przy systemach obrony przeciwlotniczej krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu. Dokument obejmuje wymianę technologii, wspólny rozwój rozwiązań i działania eksportowe. Dla Polski stawką jest większa samodzielność przemysłowa, ale na konkretne kontrakty i zakres transferu trzeba jeszcze czekać.

Porozumienie wyznacza kierunek, ale nie jest kontraktem

Polska Grupa Zbrojeniowa i turecki koncern obronny MKE zawarły dokument podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Jak podał Defence24, kooperacja ma objąć systemy krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu. Partnerzy przewidują wymianę technologii, rozwój wspólnych rozwiązań oraz ich oferowanie na rynkach zagranicznych.

Na tym etapie nie podano wartości przedsięwzięcia, terminów ani nazw systemów, które miałyby powstać. Nie ma też informacji o zamówieniu dla Wojska Polskiego. Trzeba więc nazywać rzecz precyzyjnie: podpisano porozumienie otwierające drogę do dalszych prac, a nie umowę na dostawy gotowego uzbrojenia.

MKE jest tureckim producentem uzbrojenia, amunicji, rakiet i zintegrowanych rozwiązań obronnych. Firma rozwija między innymi system bliskiej obrony powietrznej TOLGA, łączący sensory, zakłócanie elektroniczne oraz efektory lufowe. Nie przesądza to, iż właśnie ten system obejmie kooperacja z PGZ. Pokazuje jednak zaplecze technologiczne tureckiego partnera.

Polski przemysł musi dostać realne kompetencje

Dla Polski samo rozszerzenie katalogu zagranicznych partnerów ma sens tylko wtedy, gdy za podpisem pójdą zdolności pozostające w kraju. Liczą się prawa do produkcji, serwisowania, modernizacji i dalszego rozwoju sprzętu. Bez tego choćby atrakcyjny projekt kończy się zależnością od dostawcy, a rachunek za tę zależność przychodzi w chwili kryzysu.

PGZ ma już istotną rolę w budowie krajowej obrony powietrznej. Program Narew opiera się na szerokim konsorcjum polskich spółek, które odpowiadają za znaczną część infrastruktury, łączności, radarów, pojazdów i wsparcia systemu. Agencja Uzbrojenia informowała, iż sześć umów wykonawczych dla Narwi podpisanych 30 maja 2026 roku przewiduje dostawy elementów do 2035 roku.

Turecka kooperacja powinna wzmacniać ten dorobek, a nie tworzyć obok niego kolejną zamkniętą wyspę technologiczną. Wojsko potrzebuje systemów, które można połączyć z istniejącą architekturą dowodzenia, utrzymać polskimi siłami i rozwijać bez każdorazowego pytania zagranicznego partnera o zgodę. Podobna zasada dotyczy włączania krajowego uzbrojenia do nowych platform wojskowych: zakup powinien budować zdolność państwa, nie sam stan magazynu.

Obrona przed dronami wymaga tempa i skali

Krótki oraz bardzo krótki zasięg mają dziś szczególne znaczenie z powodu masowego użycia bezzałogowców i amunicji krążącej. Drogiego pocisku nie można traktować jako jedynej odpowiedzi na każdy tani cel. Potrzebna jest warstwowa obrona, w której radary, zakłócanie, środki lufowe i rakiety współpracują w jednym systemie.

Porozumienie PGZ z MKE może więc przynieść Polsce wymierną korzyść, jeżeli przełoży się na wspólne prace, produkcję i eksport z udziałem polskich zakładów. Następne komunikaty powinny odpowiedzieć na trzy proste kwestie: jakie rozwiązania obejmie współpraca, które kompetencje trafią do Polski i kiedy powstanie zdolność gotowa dla wojska. Dopiero te odpowiedzi pokażą, czy w Kielcach rozpoczęto budowę suwerenności technologicznej, czy podpisano dokument bez twardego przemysłowego finału.

Źródło: Defence24, MKE, Agencja Uzbrojenia

Źródło: Defence24

Читать всю статью