Przed sądem w Brukseli rusza proces pomiędzy przedstawicielem amerykańskiej Big Pharmy a Polską, w sprawie zerwania kontraktu na zamówienia szczepionek przeciw COVID-19. W 2022 r. decyzją ówczesnego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, Polska odmówiła zapłaty 6 mld zł za dostawy szczepionek, powołując się na argument „siły wyższej” dotyczący zaangażowania naszego kraju w pomoc dla Ukrainy.
Proces Pfizer-Polska zaczyna się 21 stycznia 2026 roku przed sądem pierwszej instancji w Brukseli. Sprawa dotyczy wydarzeń z 12 kwietnia 2022 r., kiedy Rzeczpospolita Polska poinformowała Pfizer Inc. oraz Komisarza UE ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności, iż nie przyjmie dostawy 60 mln sztuk szczepionek.
W ten sposób została zerwana umowa z maja 2021 roku, kiedy Polska wraz z innymi państwami europejskimi, podpisała porozumienie na odbiór określonej liczby szczepionek. Pfizer domaga się od naszego państwa zapłaty niemal 6 mld zł. Warto nadmienić, iż zamówione szczepionki, w momencie zerwania kontraktu nie były jeszcze wyprodukowane.
Komentatorzy przewidują trzy scenariusze zakończenia konfliktu. W pierwszym belgijski sąd przychyli się do argumentacji Polski, czyli działaniem pod wpływem „siły wyższej” (wojna na Ukrainie) oraz faktem, iż zagrożenie zdrowotne w tamtym czasie było już znikome, znaczna część już zakupionych preparatów była utylizowana, więc nie było potrzeby zamawiać dodatkowych dawek.
W drugim scenariuszu sprawa zakończy się jakąś formą ugody z przedstawicielem Big Pharmy i wypłąceniem części sumy. W trzecim przypadku, sąd w Brukseli orzecze na korzyść Pfizera, zmuszając Polskę do wypłaty zaległej kwoty.
Źródło: rynekzdrowia.pl
PR
Pobicie Niedzielskiego: zasada Omerty i zbrodnia założycielska sanitaryzmu [OPINIA]













