Pawlik-Regulska alarmuje: edukacja zdrowotna wypycha religię na margines

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Pawlik-Regulska alarmuje: edukacja zdrowotna wypycha religię na margines


Agnieszka Pawlik-Regulska we wtorek w Radiu Maryja skrytykowała rangę edukacji zdrowotnej w szkole i zestawiła ją z ograniczaniem znaczenia religii. Spór dotyczy świadectw, średniej ocen i prawa rodziców do wychowania dzieci. Dla polskich rodzin to kolejny sygnał ideologicznej przebudowy szkoły.

Szkoła jako pole sporu o wychowanie

Agnieszka Pawlik-Regulska, koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, mówiła w Radiu Maryja o edukacji zdrowotnej jako elemencie głębszego konfliktu o to, kto ma realny wpływ na wychowanie dzieci. Jej zdaniem szczególnie oburzające jest budowanie wysokiej rangi nowego przedmiotu przy równoczesnym osłabianiu miejsca religii w szkole. W tle jest decyzja MEN, by od roku szkolnego 2024/2025 oceny z religii i etyki nie były wliczane do średniej ocen.

To nie jest techniczna korekta w tabelce ocen. Dla rodziców oznacza to przesunięcie akcentów w polskiej szkole: państwo wzmacnia przedmiot opisany językiem zdrowia, relacji i dobrostanu, a zarazem ogranicza praktyczną wagę religii. W państwie szanującym tradycję i rodzinę takie decyzje wymagają poważnej kontroli społecznej. Szkoła publiczna nie jest własnością ministerstwa ani laboratorium do wychowywania dzieci według chwilowej mody ideologicznej.

Edukacja zdrowotna i świadectwa

Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawia edukację zdrowotną jako nowoczesny przedmiot obejmujący zdrowie fizyczne, psychiczne, społeczne, środowiskowe i cyfrowe. Na stronie MEN zapisano, iż edukacja zdrowotna będzie nauczana od 1 września 2025 r. w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Rzecznik Praw Dziecka informował w styczniu 2026 r., iż projekt rozporządzenia MEN zmieniał nazwę przedmiotu na świadectwach: zamiast wychowania do życia w rodzinie ma pojawić się edukacja zdrowotna.

W tym miejscu trzeba być precyzyjnym. Oficjalny komunikat MEN przypomina, iż roczne i końcowe oceny klasyfikacyjne z religii i etyki są umieszczane na świadectwie. Równocześnie od roku szkolnego 2024/2025 nie są wliczane do średniej. Pawlik-Regulska uderza więc w realny problem rangi przedmiotów i sygnału wychowawczego wysyłanego przez państwo. Właśnie ta hierarchia budzi sprzeciw środowisk rodzicielskich.

Rodzice nie mogą być dodatkiem do systemu

Konflikt o edukację zdrowotną nie sprowadza się do kilku godzin w planie lekcji. Chodzi o treści, język i władzę nad wyobraźnią młodego człowieka. DN pisał już o sporze, w którym biskupi i MEN zderzają się o edukację zdrowotną oraz miejsce religii. o ile państwo chce prowadzić dzieci przez tematy relacji, seksualności, wartości i odpowiedzialności, rodzice mają prawo wiedzieć dokładnie, kto uczy, według jakiego programu i w jakiej aksjologii.

Prawica nie powinna oddawać tego pola walkowerem. Zdrowie dzieci jest ważne, ale pod tym hasłem nie wolno przepychać treści, które rozbijają naturalną rolę rodziny. Polska szkoła potrzebuje wychowania do odpowiedzialności, wierności, szacunku dla ciała i dojrzałości. Nie potrzebuje miękkiej rewolucji prowadzonej językiem dobrostanu, która odcina dziecko od rodziców, parafii i wspólnoty.

Stawka dla polskiej rodziny

Największym błędem byłoby uznać tę sprawę za kłótnię o rubryki na świadectwie. Rubryki pokazują, co państwo uważa za ważne. o ile religia staje się coraz mniej istotna w szkolnej praktyce, a nowy przedmiot wchodzi w miejsce wychowania do życia w rodzinie, to Polacy mają prawo pytać o kierunek całej reformy.

Dla rodzin stawką jest prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnym sumieniem. Dla państwa: zachowanie szkoły jako instytucji służącej narodowi, a nie ideologicznym projektom kolejnych ekip. Rodzice nie są petentami ministerstwa. Są pierwszymi wychowawcami. I właśnie od tej zasady trzeba zaczynać każdą rozmowę o edukacji zdrowotnej, religii i polskiej szkole.

Źródło: Radio Maryja, MEN, MEN – edukacja zdrowotna, RPD.

Źródło: Radio Maryja

Читать всю статью