Unia Europejska nie może zwiększać swoich ambicji w dziedzinie bezpieczeństwa, konkurencyjności, energetyki i nowych technologii bez zapewnienia odpowiednich środków na ich realizację – argumentują posłowie do Parlamentu Europejskiego. Podczas debaty 7 października ponowili apel o zwiększenie przyszłego budżetu UE na lata 2028–2034. Parlament proponuje podniesienie go o około 10 proc. w stosunku do propozycji Komisji.
Negocjacje dotyczą kolejnych wieloletnich ram finansowych UE. Komisja zaproponowała budżet odpowiadający około 1,15 proc. dochodu narodowego brutto państw członkowskich. Dla porównania obecne ramy finansowe w momencie ich przedstawienia odpowiadały 1,14 proc. DNB.
Zdaniem Parlamentu taki poziom finansowania może okazać się niewystarczający wobec nowych wyzwań stojących przed Europą.
Obrona, konkurencyjność i bezpieczeństwo wymagają pieniędzy
Europosłowie wskazują kilka priorytetowych obszarów: obronność i bezpieczeństwo, konkurencyjność europejskiej gospodarki, politykę spójności oraz rolnictwo. Parlament chce również zachowania odpowiedniego finansowania polityki regionalnej i społecznej.
Carla Tavares, współsprawozdawczyni Parlamentu ds. wieloletnich ram finansowych, zwróciła uwagę, iż Europa nie mierzy się już wyłącznie z przejściowymi kryzysami, ale z wyzwaniami strukturalnymi. Dotyczą one m.in. konkurencyjności, niezależności energetycznej, bezpieczeństwa, klimatu, edukacji i zdrowia.
Siegfried Mureşan, drugi ze współsprawozdawców, zapowiedział natomiast, iż Parlament nie zaakceptuje cięć, które ograniczałyby zdolność UE do realizacji jej celów i reagowania na przyszłe kryzysy.
Skąd wziąć dodatkowe pieniądze?
Parlament proponuje także nowe źródła dochodów, które miałyby ograniczyć konieczność zwiększania bezpośrednich składek państw członkowskich. Wśród propozycji znalazły się opłata od usług cyfrowych, opłata od gier hazardowych online, rozszerzenie mechanizmu CBAM oraz opłata od zysków kapitałowych związanych z kryptoaktywami.
To jeden z punktów spornych w negocjacjach. Część państw członkowskich opowiada się bowiem za ograniczeniem wielkości budżetu i sprzeciwia się tworzeniu nowych źródeł dochodów.
Serafin: wspólnych problemów nie rozwiążemy krajowymi budżetami
Piotr Serafin, komisarz UE odpowiedzialny za budżet, przestrzegał przed sprowadzaniem dyskusji wyłącznie do pytania, ile poszczególne państwo wpłaca do wspólnej kasy i ile z niej otrzymuje. Jego zdaniem budżet europejski powinien finansować przede wszystkim przedsięwzięcia odpowiadające na wyzwania, których pojedyncze państwa nie są w stanie skutecznie rozwiązać samodzielnie albo których indywidualne rozwiązanie byłoby znacznie droższe.
Przed Europą trudne negocjacje
Parlament przyjął już swoje stanowisko, natomiast państwa członkowskie przez cały czas negocjują wspólną propozycję. Ostateczne przyjęcie wieloletniego budżetu wymaga jednomyślnej decyzji Rady oraz zgody Parlamentu Europejskiego. Stawka jest wysoka. Ponad 93 proc. budżetu UE trafia bezpośrednio do unijnych programów wspierających obywateli i projekty realizowane w państwach członkowskich, natomiast mniej niż 7 proc. przeznaczane jest na administrację.
Parlament Europejski












