Państwowy eDziennik po wecie Nawrockiego. Prezydent stawia trzy warunki

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Państwowy eDziennik po wecie Nawrockiego. Prezydent stawia trzy warunki


Prezydent Karol Nawrocki 28 sierpnia zawetował ustawę otwierającą drogę do państwowego eDziennika. Jednocześnie zadeklarował poparcie dla samego rozwiązania, ale postawił trzy warunki: ochronę danych dzieci, konsultacje z nauczycielami i ekspertami oraz przejrzyste koszty. Pilotaż planowany na rok szkolny 2026/2027 został zatrzymany.

Weto nie zamyka sprawy eDziennika

Karol Nawrocki odmówił podpisania nowelizacji Prawa oświatowego oraz ustawy o systemie informacji oświatowej, uchwalonej przez Sejm 31 lipca 2026 roku. Projekt miał stworzyć podstawę prawną dla państwowego systemu prowadzenia dokumentacji szkolnej. Decyzja prezydenta oznacza, iż przepisy wracają do Sejmu, a zaplanowany na rok szkolny 2026/2027 pilotaż nie ruszy na ich podstawie.

To nie jest sprzeciw wobec cyfryzacji szkoły. Kancelaria Prezydenta wyjaśniła trzy przyczyny weta: bezpieczeństwo danych uczniów, koszt przekraczający 200 mln zł oraz zbyt szybkie tempo wdrażania. Nawrocki uznał samą ideę eDziennika za słuszną i wskazał, iż dobrze przygotowane rozwiązanie powinno powstać.

Dane dzieci wymagają twardszych gwarancji

Centralny system miał przetwarzać szeroki zakres informacji o uczniach, między innymi numery PESEL, zdjęcia, oceny, frekwencję i dane o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Takiej bazy nie wolno budować w logice: uruchomimy, a zabezpieczenia dopracujemy później. Wyciek danych dziecka nie jest usterką, którą można naprawić aktualizacją aplikacji. Jego skutki mogą ciągnąć się latami.

Prezydent postawił więc warunek realnej ochrony informacji oraz jasnych zasad dostępu. To adekwatna kolejność. Państwo może przejąć odpowiedzialność za cyfrową infrastrukturę szkoły, ale wraz z nią przejmuje obowiązek zapewnienia standardu bezpieczeństwa wyższego niż rynkowe minimum. Rodzice muszą wiedzieć, kto administruje danymi, jak długo je przechowuje i jak system reaguje na próbę włamania.

Bezpłatny dla rodzica nie znaczy bez kosztu

Rząd przedstawiał eDziennik jako bezpłatną alternatywę dla komercyjnych rozwiązań. Dokumentacja sejmowa druku nr 2842 potwierdza, iż dostęp miał być możliwy również przez aplikację mObywatel. Szkoły miały korzystać z systemu dobrowolnie, a po pilotażu pełna funkcjonalność była planowana od roku szkolnego 2027/2028.

Słowo "bezpłatny" opisuje sytuację użytkownika końcowego, nie rachunek państwa. Budowę, utrzymanie, audyty i obsługę systemu finansują podatnicy. Skoro mowa o ponad 200 mln zł, opinia publiczna ma prawo otrzymać czytelny kosztorys, harmonogram i odpowiedź, jakie wydatki zastąpi nowa platforma. Cyfryzacja ma odciążać rodziny i szkoły, a nie tworzyć kolejny kosztowny system zależny od bieżących decyzji resortu.

Rządowy projekt przeszedł przez Sejm w kilka dni

Projekt wpłynął do Sejmu 22 lipca, pierwsze czytanie odbyło się 29 lipca, a ustawa została uchwalona 31 lipca. W głosowaniu poparło ją 251 posłów, 24 było przeciw, a 168 wstrzymało się. Tak szybki tryb przy systemie obejmującym dane milionów uczniów i rodziców musiał wywołać pytania.

Ministerstwo Edukacji argumentowało, iż pilotaż będzie dobrowolny i pozwoli zebrać doświadczenia dyrektorów, nauczycieli oraz rodzin. Ten cel jest rozsądny. Problem leży w jakości przepisów i gwarancji wpisanych przed rozpoczęciem testów. Spór o eDziennik jest częścią szerszej serii decyzji ustawodawczych prezydenta, a nie prostym wyborem między nowoczesnością a zacofaniem.

Trzy warunki i odpowiedzialność państwa

Nawrocki wskazał konkretną drogę: konsultacje z nauczycielami i ekspertami, rzeczywiste zabezpieczenie danych dzieci oraz rozsądne, przejrzyste koszty. Teraz ruch należy do rządu i większości sejmowej. Mogą poprawić projekt albo próbować odrzucić weto większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Stawka dla polskich rodzin jest jasna. Rodzice potrzebują wygodnego dostępu do ocen, frekwencji i wiadomości ze szkoły, ale nie za cenę niekontrolowanej centralizacji danych ani rachunku bez pokrycia. Państwowy eDziennik może być dobrym narzędziem. Najpierw musi jednak zasłużyć na zaufanie.

Źródła: Kancelaria Prezydenta RP, Sejm RP, Ministerstwo Edukacji Narodowej

Читать всю статью