Paliwa znów pod osłoną państwa? Motyka zapowiada decyzję rządu

dzienniknarodowy.pl 1 день назад
Zdjęcie: Paliwa znów pod osłoną państwa? Motyka zapowiada decyzję rządu


Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, iż decyzja w sprawie ewentualnego programu osłonowego dla cen paliw powinna zapaść w przyszłym tygodniu. Rząd mówi o pakiecie CPN, podatku od nadmiarowych zysków i presji na koncerny. Stawka jest konkretna: ile kierowca zapłaci przy dystrybutorze i kto naprawdę poniesie koszt politycznych obietnic.

Decyzja ma zapaść w przyszłym tygodniu

Miłosz Motyka, minister energii, powiedział w Polsat News, iż decyzja dotycząca programu CPN, który ma obniżyć ceny paliw, powinna zapaść w przyszłym tygodniu. Jak relacjonuje Polsat News po rozmowie w programie „Graffiti”, minister zaznaczył, iż decyzji jeszcze nie ma, ale deklaracja premiera w tej sprawie pozostaje aktualna.

To ważne, bo ceny paliw są jednym z najczulszych mierników stanu państwa. Benzyna i diesel nie dotyczą tylko kierowcy wracającego z wakacji. Dotyczą rolnika, przewoźnika, małego przedsiębiorcy, kuriera, rodziny robiącej zakupy i każdej firmy, która musi dowieźć towar. Paliwo wchodzi w ceny wszystkiego.

CPN jako polityczny znak

Rządowy pakiet CPN ma być odpowiedzią na presję społeczną po wzroście cen na stacjach. Dziennik Narodowy pisał już, iż Polacy chcą reakcji na ceny paliw, bo rachunek przy dystrybutorze stał się symbolem szerszego problemu: państwo dużo obiecuje, ale obywatel płaci od razu.

Motyka mówił, iż pierwszą dobrą informacją jest spadek cen w hurcie po deklaracjach Stanów Zjednoczonych i Iranu dotyczących możliwego pokoju. Według ministra powinno się to przełożyć na stacje. To jednak zapowiedź, nie gwarancja. Kierowca nie tankuje deklaracji dyplomatycznych, tylko paliwo za realne pieniądze.

Podatek od nadmiarowych zysków wraca do gry

Minister energii zapowiedział również, iż jest zwolennikiem dalszych prac nad podatkiem od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Portal PB.pl, powołując się na PAP, przypominał, iż w lipcu prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego.

Tu zaczyna się prawdziwy spór. Rząd chętnie pokazuje palcem na koncerny i prezydenta, ale podatki nakładane w atmosferze politycznej gorączki rzadko są darmowe. Koszt może wrócić do obywatela w cenie paliwa, słabszych inwestycjach albo gorszej przewidywalności rynku. Gospodarka nie lubi gestów robionych pod sondaż.

Orlen, zyski i pytanie o inwestycje

W rozmowie w Polsat News padł wątek rekordowego zysku netto Orlenu, wskazanego na poziomie 15,8 mld zł. Motyka przekonywał, iż część wyniku pochodziła także z innych segmentów działalności spółki, między innymi ze sprzedaży gazu i eksportu paliw. To istotne zastrzeżenie, bo prosta opowieść o „zabraniu zysku i oddaniu kierowcom” dobrze brzmi w telewizji, ale słabo tłumaczy realne przepływy w dużej firmie energetycznej.

Dziennik Narodowy opisywał wcześniej, iż prezydent zatrzymał podatek paliwowy, a rząd szuka trwalszego rozwiązania. To nie jest techniczna sprzeczka prawników. To pytanie o model państwa: czy energia i paliwa mają być stabilnym fundamentem gospodarki, czy polem doraźnego fiskalnego manewru.

Cena przy dystrybutorze i cena w budżecie

Osłony mogą dać chwilową ulgę, ale nie unieważniają rachunku. o ile państwo dopłaca, ktoś płaci. o ile państwo wymusza cenę, koszt przesuwa się w inne miejsce. o ile państwo tworzy nowy podatek, przedsiębiorstwa wkalkulują ryzyko. Obywatel ma prawo pytać, gdzie dokładnie znajdzie się ten koszt.

W sprawie paliw rząd musi przestać grać samą komunikacją. Polacy potrzebują niższych kosztów życia, stabilnych reguł i bezpieczeństwa energetycznego. Potrzebują też prawdy o tym, ile kosztuje każda osłona i kto za nią zapłaci. Bez tego pakiet CPN będzie kolejnym politycznym szyldem, za którym ukryje się rachunek wystawiony kierowcom.

Interes narodowy zamiast fiskalnej improwizacji

Polska gospodarka nie może funkcjonować od konferencji do konferencji. Paliwa są krwiobiegiem transportu, rolnictwa i przemysłu. Dlatego odpowiedzialna polityka musi łączyć ochronę obywateli przed nagłym wzrostem cen z troską o inwestycje, zapasy, infrastrukturę i narodową kontrolę nad strategicznymi aktywami.

Jeżeli rząd chce realnie pomóc Polakom, powinien pokazać liczby, mechanizm i termin. Nie wystarczy powiedzieć, iż decyzja będzie w przyszłym tygodniu. Państwo poważne nie kupuje spokoju obywateli mglistą obietnicą. Państwo poważne mówi jasno, kto płaci, za co płaci i jaki interes Polski jest przez to zabezpieczany.

Źródło: Polsat News, PAP/PB.pl, Zero.pl.

Читать всю статью