Pałac punktuje podatki Tuska. Motyka odpowiada, a kwota wolna znika z obietnic

dzienniknarodowy.pl 57 минуты назад
Zdjęcie: Pałac punktuje podatki Tuska. Motyka odpowiada, a kwota wolna znika z obietnic


19 sierpnia w Polsat News minister energii Miłosz Motyka odrzucił krytykę Pałacu Prezydenckiego wobec podatkowego planu rządu. Chodzi o PIT dla ok. 3,5 mln osób: próg 12 proc. ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a 24 proc. objąć 130-150 tys. zł. Stawką jest wiarygodność obietnic Tuska.

Pałac przypomniał obietnicę kwoty wolnej

Spór zaczął się od krytyki Pałacu Prezydenckiego wobec podatkowych zapowiedzi rządu Donalda Tuska. Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP, wskazał, iż rząd komplikuje podatki zamiast podnieść kwotę wolną zgodnie z obietnicą z kampanii wyborczej. Miłosz Motyka odpowiedział w Polsat News, iż Pałac chce utrudnić życie rządowi.

To wygodna odpowiedź polityczna, ale omija sedno. Polacy nie głosowali na hasło o kolejnej konstrukcji progów podatkowych. Słyszeli obietnicę większej kwoty wolnej. jeżeli teraz rząd sprzedaje zamiennik jako wielką ulgę, ma obowiązek powiedzieć obywatelom wprost: co z obietnicą 60 tys. zł kwoty wolnej?

Nowy PIT, stary problem wiarygodności

Obecnie skala PIT na podatki.gov.pl pokazuje dwa podstawowe progi: 12 proc. do 120 tys. zł podstawy oraz 32 proc. od nadwyżki ponad 120 tys. zł. Rządowy plan, opisany po środowej konferencji premiera i ministra finansów, zakłada przesunięcie progu 12 proc. do 130 tys. zł, wprowadzenie stawki 24 proc. dla przedziału 130-150 tys. zł oraz pozostawienie 32 proc. dopiero powyżej 150 tys. zł.

Według rządu zmiana ma dotyczyć ok. 3,5 mln podatników. To realna grupa ludzi, zwłaszcza pracowników klasy średniej, którzy przez inflację i wzrost nominalnych płac coraz częściej wpadają w wyższy podatek. Problem polega na tym, iż rząd najpierw obiecał szeroki ruch dla wszystkich pracujących, a teraz pokazuje rozwiązanie punktowe i finansowane w dużej mierze wyższymi obciążeniami gdzie indziej.

CIT i daniny, czyli pieniądze nie biorą się z powietrza

Zapowiedzi podatkowe nie kończą się na PIT. Media opisujące konferencję rządu wskazują także na plan podwyższenia CIT do 22 proc. dla największych firm, na próg przychodów powyżej 50 mln euro, oraz na zmianę daniny solidarnościowej dla osób z dochodem ponad 1 mln zł rocznie. To ma być polityczna odpowiedź na pytanie, skąd wziąć pieniądze.

Dla narodowej gospodarki taka odpowiedź jest za krótka. Polska potrzebuje prostszych podatków, stabilnych reguł i nagrody za pracę, inwestowanie oraz budowanie kapitału tutaj, w kraju. Zamiast tego dostaje kolejną warstwę tabel, progów i wyjątków. Rząd może mówić o sprawiedliwości. Przedsiębiorca i pracownik zobaczą przede wszystkim, czy państwo znów zmienia zasady w trakcie gry.

Pałac kontra rząd w sporze o portfele Polaków

Motyka zarzucił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu logikę przeszkadzania rządowi. Takie zdanie dobrze brzmi w telewizyjnym studiu, ale nie rozwiązuje ani jednego problemu podatnika. W tle mamy coraz ostrzejszą kohabitację, którą DN opisywał przy okazji bilansu roku prezydentury Karola Nawrockiego. Ten spór nie jest więc techniczną różnicą zdań. To walka o to, kto zapłaci rachunek za niespełnione obietnice.

Dla Donalda Tuska sprawa jest szczególnie niewygodna, bo jego rząd od początku działa pod ciężarem wielkich deklaracji i ostrej polaryzacji. DN przypominał już, jak premier po zaprzysiężeniu prezydenta wbijał polityczną szpilę Karolowi Nawrockiemu. Teraz spór przenosi się z symboli na portfele. Tam kończy się medialna gra, a zaczyna codzienny koszt życia.

Suwerenność zaczyna się od własnej pensji

Podatki nie są tylko techniką księgową. Decydują o tym, ile obywatel zatrzyma z owocu własnej pracy i ile wolności zostanie rodzinie po opłaceniu rachunków. Państwo narodowe ma wspierać uczciwą pracę, a nie tresować ludzi w coraz bardziej skomplikowanym systemie ulg, progów i dopłat.

Jeżeli rząd chce przekonać Polaków, niech pokaże pełny projekt, koszt dla budżetu, skutki dla samorządów i źródła finansowania. Nie wystarczy powiedzieć, iż ktoś w Pałacu przeszkadza. Po dwóch latach rządzenia taka wymówka brzmi słabo. Polaków interesuje prostsze pytanie: ile zostanie w portfelu i czy obietnica wyborcza była poważna.

Źródło: Polsat News, Money.pl, podatki.gov.pl.

Źródło: Polsat News

Читать всю статью