Racing Santander pozyskał w końcówce letniego okna czterech piłkarzy: Pablo Garcíę, Aaróna Martína, André Almeidę i Jeanuëla Belociana. García podpisał kontrakt do 2030 roku, Martín do 2027, a Almeida i Belocian trafili do klubu na wypożyczenia do końca sezonu 2026/27. Beniaminek LaLigi wyraźnie podniósł jakość kadry.
Cztery ruchy na finiszu okna
Racing Santander zakończył letnie okno transferowe serią czterech wzmocnień. Klub pozyskał na stałe Pablo Garcíę z Realu Betis oraz Aaróna Martína z Genoi. André Almeida został wypożyczony z Valencii, a Jeanuël Belocian z Bayeru Leverkusen. Każdy z tych zawodników odpowiada na inną potrzebę beniaminka hiszpańskiej ekstraklasy.
Najgłośniejszym ruchem jest transfer 20-letniego Garcíi. Racing poinformował, iż skrzydłowy podpisał umowę do 30 czerwca 2030 roku. W pierwszym zespole Betisu rozegrał 33 oficjalne mecze, w tym 21 w LaLidze, sześć w Lidze Europy, dwa w Lidze Konferencji oraz cztery w Pucharze Króla. Może grać na obu skrzydłach.
Pablo García ma dać szybkość i rozwój
García wychował się w akademii Betisu. W rezerwach tego klubu zaliczył 38 spotkań i strzelił 12 goli, a w seniorskiej reprezentacji Hiszpanii jeszcze nie zadebiutował. Ma natomiast 32 występy w młodzieżowych kadrach od poziomu do lat 16 do drużyny do lat 21. Długi kontrakt pokazuje, iż Racing widzi w nim zawodnika do natychmiastowej gry oraz aktywo, którego wartość może rosnąć.
Dla zespołu po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej to ruch ambitny. García wnosi tempo i zdolność gry po obu stronach boiska, ale musi też udźwignąć ciężar większej odpowiedzialności. Racing zapłacił za potencjał. Teraz boisko zweryfikuje, jak gwałtownie młody skrzydłowy zamieni go w liczby.
Doświadczenie Martína i Almeidy
Aarón Martín ma zabezpieczyć lewą stronę obrony. Klub podpisał z nim kontrakt do 30 czerwca 2027 roku z możliwością przedłużenia. Hiszpan przychodzi z Genoi po 91 występach w Serie A. Wcześniej grał w Espanyolu, Mainz oraz Celcie, a łącznie zebrał 81 meczów w LaLidze i 116 w Bundeslidze.
André Almeida daje trenerowi rozwiązanie w środku pola. Portugalczyk został wypożyczony z Valencii do 30 czerwca 2027 roku. Ma za sobą 108 spotkań w LaLidze, a w czterech sezonach w hiszpańskim klubie rozegrał 119 meczów we wszystkich rozgrywkach, zdobywając cztery bramki i notując 13 asyst. Jego doświadczenie może gwałtownie uporządkować grę między drugą linią a atakiem.
Rywalizacja w lidze od początku jest ostra. Pokazał to choćby mecz Real Sociedad z Espanyolem, rozstrzygnięty różnicą jednego gola. Dla beniaminka każdy punkt będzie wymagał jakości na ławce, a nie wyłącznie mocnej podstawowej jedenastki.
Belocian wzmacnia środek obrony
Jeanuël Belocian został wypożyczony z Bayeru Leverkusen na sezon 2026/27. Francuski stoper ma 21 lat, 1,88 m wzrostu i doświadczenie z 27 meczów Bundesligi, 31 spotkań Ligue 1 oraz dziesięciu występów w europejskich pucharach. W pierwszej połowie 2026 roku grał na wypożyczeniu w VfL Wolfsburg. Może zwiększyć siłę Racingu w pojedynkach i dać trenerowi więcej możliwości przy ustawianiu linii obrony.
Cztery transfery nie rozwiązują automatycznie wszystkich problemów. Według EFE klub nie pozyskał docelowego prawego obrońcy, a dyrektor sportowy Chema Aragón ocenił łączną letnią inwestycję na około 17 mln euro. Kadra przeszła głęboką przebudowę, więc równie ważne jak nazwiska będzie szybkie zgranie nowych zawodników.
Dla polskich kibiców śledzących LaLigę Racing staje się jednym z ciekawszych projektów sezonu. Klub nie zamknął się w roli ostrożnego beniaminka. Postawił na mieszankę młodego talentu i graczy sprawdzonych w czołowych ligach. Taki ruch daje szansę na utrzymanie, ale podnosi też oczekiwania od pierwszych kolejek.
Źródła: Real Racing Club, EFE.












