fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland from Warsaw, PolandCreative Commons Attribution 4.0
We wtorek doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy premierem Donaldem Tuskiem a szefem Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewem Boguckim w związku ze śledztwem dotyczącym upadłej giełdy Zondacrypto oraz wetem do ustawy regulującej rynek kryptowalut.
Szef rządu oskarżył pałac prezydencki oraz Konfederację o blokowanie zmian prawnych i ochronę nielegalnych interesów:
„Machina rozliczeń ruszyła z całej siły i nikt jej nie zatrzyma. Do tej pory Konfederacja i prezydent Nawrocki proponowali kompromis ze złem, czystym złem. Niestety, co się miało stać, zgodnie z ich wyobrażeniami i interesami, to się stało. Kto miał zniknąć, zniknął. Komu miano wypłacić pieniądze, wypłacono, jaką ustawę trzeba było zablokować, tak, taką zablokowano”.
„Żadne kolejne, pseudoinicjatywy prezydenta Nawrockiego nie zamienią tego faktu, iż skończyło się mataczenie i bezkarne chronienie interesów, w tym brudnych, mafijnych i bandyckich. Bez złudzeń panowie politycy. My tę sprawę wyjaśnimy do końca i nie pozwolimy na żadne kompromisy w tej kwestii ani zamydlanie tej sprawy”.
Wypowiedź Donalda Tuska zbiegła się w czasie ze skierowaniem do Sejmu drugiego prezydenckiego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów po tym, jak w miniony piątek parlament nie zdołał odrzucić trzeciego weta Karola Nawrockiego głosami klubów PiS, Rozwój Plus oraz Konfederacji.
Odpowiedź Kancelarii Prezydenta RP i zarzuty wobec Ministerstwa Finansów
Szef KPRP Zbigniew Bogucki opublikował w serwisie X oświadczenie, w którym odrzucił twierdzenia premiera i zarzucił mu konfabulację oraz próbę odwrócenia uwagi od działań rządu:
„Panie Premierze Donaldzie Tusku, od dłuższego czasu dzieje się z Panem coś niepokojącego. Raz powołuje się Pan na patocelebrytę, innym razem na wyjaśnienia bandytów X i Y, związanych, jak sam Pan twierdził, z ruską mafią, a dzisiaj w rozedrganiu i desperacji żałośnie Pan konfabuluje, próbując nieudolnie mnie atakować. Nie wiem, czy ma Pan jeszcze elementarną zdolność przyswajania faktów, czy też w związku z osłoną, jakiej udzieliliście brudnym, mafijnym, bandyckim interesom w czasie waszych rządów, postanowił Pan już teraz iść w niepoczytalność i w ten sposób budować poprzez bełkot swoją linię obrony na przyszłość”.
Prezydencki minister wskazał na bezpośrednie kontakty przedstawicieli resortu finansów z reprezentantami giełdy podczas prac nad rządową wersją regulacji, przeciwstawiając je procedurom w Kancelarii Prezydenta:
„W Pana ministerstwie finansów konsultowaliście treść waszej ustawy z przedstawicielami Zondacrypto. W Kancelarii Prezydenta ludzi z Zondacrypto nie było, a przepisy pisali uczciwi urzędnicy i legislatorzy. Pan osobiście i pańscy ministrowie uczestniczyliście w wydarzeniach sponsorowanych przez Zondacrypto, mimo iż nadzorując służby, jako jedyni powinniście mieć wiedzę o patologiach Zondy. Ja nigdy w żadnym takim spotkaniu nie uczestniczyłem”.
„Premierze Tusk, może Pan wypuścić na mnie wszystkie swoje polityczne i medialne psy gończe, uruchomić machinę wszystkich służb i prokuratury, niech szukają, przesłuchują, prześwietlają, węszą i podsłuchują, a i tak nic nie znajdą i nic Panu na mnie nie przyniosą, bo nie mają czego znaleźć. Zatem przyjęcie ustawy prezydenckiej to jest prosty test, czy jest Pan jeszcze Prezesem Rady Ministrów, który chce uregulować rynek kryptoaktywów, czy jest Pan kryptopremierem budującym kryptopaństwo chroniące złodziei i oszustów”.
Polityczny konflikt toczy się równolegle ze śledztwem prowadzonym od kwietnia 2026 roku przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Postępowanie dotyczy prania brudnych pieniędzy oraz oszustw znacznej wartości, a do organów ścigania wpłynęło dotychczas kilka tysięcy zawiadomień od poszkodowanych klientów platformy Zondacrypto.














