W drugą rocznicę kryminalnego przejęcia Prokuratury Krajowej przez grupę przestępczą Tuska oświadczam:
Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem. Stawiam opór postępującej dyktaturze. Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z powodu których stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska. Stałem się obiektem polowania i nagonki dlatego, iż jako Prokurator Generalny zainicjowałem liczne śledztwa dotyczące ich korupcji i złodziejstwa.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż środki z Ministerstwa Sprawiedliwości trafiały nie tylko do organizacji lewicowych i liberalnych, posiadających wcześniej faktyczny monopol, ale także do organizacji chrześcijańskich i konserwatywnych.
Odwetowi wobec mnie oraz obecnej opozycji - jak trafnie ujął to Sąd Okręgowy w Warszawie - służą „nikczemne i nielicujące z elementarnymi standardami państwa prawnego” ingerencje przedstawicieli władzy w niezawisłość sędziowską. Służą temu działania, które - według Sądu - prowadzą do sytuacji, w której „stan panujący w państwie polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę”.
Tak jest w istocie, gdy szef rządu zapowiada, iż „zrobi Norymbergę” demokratycznej opozycji. Gdy szydzi, iż opozycyjni politycy to jego kolejne „dania”. Gdy feruje wyroki i przesądza o aresztowaniach, zanim decyzje podejmą sądy. Minister sprawiedliwości grozi zaś porywaniem politycznych oponentów i wywożeniem ich w bagażniku. Otwarcie mówi, iż potrzebuje „zaufanych sędziów”.
Minister Żurek zapowiedział już odsunięcie sędziego, który napiętnował te praktyki, oraz znalezienie innego - gotowego orzekać po myśli władzy. Równocześnie niezawisły sędzia stał się, z inicjatywy polityków obozu rządzącego, celem brutalnej medialnej nagonki.
Są to metody rodem ze stalinizmu.
Mogą dotknąć każdego obywatela, ponieważ rządzący konsekwentnie likwidują niezależny wymiar sprawiedliwości. Kwestionują prawo do orzekania jednej trzeciej sędziów w Polsce - powołanych poza ich polityczną kontrolą. Bezprawnie zlikwidowali zasadę losowego przydziału sędziów do spraw, aby zapewnić sobie obsadę składów dyspozycyjnych. Część sędziów, jak w wydziałach karnych sądów w Warszawie, została już odsunięta od orzekania. Wbrew opiniom kolegiów sądów, a więc samych sędziów, nielegalnie odwołano prezesów sądów. Prokuratura została podporządkowana partyjnym interesom Tuska poprzez bezprawne pozbawienie funkcji Prokuratora Krajowego. Nie są respektowane choćby wyroki Trybunału Konstytucyjnego ani orzeczenia Sądu Najwyższego, jeżeli nie są zgodne z wolą rządzących.
W tej sytuacji zdecydowałem się skorzystać z azylu udzielonego mi przez rząd Węgier z powodu politycznych represji w Polsce.
Bardzo dziękuję premierowi Viktorowi Orbánowi. W liście sprzed kilku dni, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podkreślił, iż odważne przywództwo premiera Viktora Orbána i jego konsekwentna obrona zasad czynią z Węgier przykład dla świata - kraju wiary, rodziny i suwerenności. Tego samego, niestety, nie da się powiedzieć o Polsce pod rządami Donalda Tuska.
Dlatego podjąłem decyzję o pozostaniu za granicą do czasu, gdy w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności. Uważam, iż zamiast godzić się na zamknięcie mi ust i potok kłamstw, na które nie miałbym możliwości odpowiedzi, więcej uczynię, walcząc z postępującym w Polsce bezprawiem.
Tak dziś rozumiem swój publiczny obowiązek.
Wydarzenia w Polsce pokazują, iż ofiarami brutalnej agresji obecnej władzy stają się także kobiety i matki. Wskazany przez PSL, partię koalicyjną w rządzie Donalda Tuska - Rzecznik Praw Obywatelskich potwierdził, iż wobec urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości przetrzymywanych w areszcie wydobywczym stosowano metody nieludzkie.
Bliski współpracownik Donalda Tuska, poseł Roman Giertych, uczynił dziecko aresztowanej szefowej sekretariatu premiera Mateusza Morawieckiego zakładnikiem. Zakończenie cierpień chorego dziecka, spowodowanych rozłąką z matką, publicznie uzależniał od złożenia przez nią zeznań zgodnych z oczekiwaniami władzy.
Dziś pojawia się analogiczny scenariusz: próba potraktowania mojej żony jako zakładniczki, by zmusić mnie do powrotu do kraju. Najlepszym dowodem są niedawne groźby senatora PO Stanisława Gawłowskiego - kryminalisty skazanego na pięć lat więzienia w śledztwie, które osobiście nadzorowałem. To bliski współpracownik Tuska i Giertycha.
Gawłowski groził mojej żonie ściganiem za jej pracę w spółce Link4, mimo iż niedawno zakończył się audyt, po którym - decyzją ludzi Tuska - wypłacono jej premię bezprawnie wstrzymywaną przez dwa lata.
Premia ta była bezpośrednio związana z jej sukcesami zawodowymi. Dzięki pracy mojej żony Link4 stała się drugą najbardziej rozpoznawalną marką ubezpieczeniową w Polsce, pozyskała blisko pół miliona nowych klientów, a realizowane pod jej kierownictwem kampanie marketingowe zostały uhonorowane licznymi prestiżowymi nagrodami branżowymi.
Podjąłem decyzję, iż nie pozwolę, aby moje dzieci zostały pozbawione opieki matki, a moja żona - w zastępstwie za mnie - stała się ofiarą psychopatycznej zemsty Donalda Tuska. Dlatego wystąpiłem o objęcie jej międzynarodową ochroną.
Za stosowanie brutalnych i bezprawnych metod członkowie rządzącego dziś w Polsce reżimu Donalda Tuska poniosą surowe konsekwencje. Do tej walki przyłożę rękę osobiście.
6:38 AM · 12 sty 2026


